Mike Pompeo: Kreml słono zapłaci za ingerencję w sprawy wewnętrzne wielu państw
„Tak jak Stany Zjednoczone nie uznały przymusowej aneksji państw bałtyckich przez Związek Radziecki, one nigdy nie zaakceptują rosyjskiego ataku na suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy i Gruzji, przy pomocy aneksji Krymu, wspierania destabilizujących sił zastępczych we wschodniej Ukrainie i okupacji Abchazji i Osetii Południowej”.
Pompeo zauważył, że podczas dziesięcioleci sowieckiej okupacji i prób przymusowej asymilacji Stany Zjednoczone nigdy nie przestały uznawać niepodległości trzech krajów bałtyckich.
„W tych mrocznych czasach narody Estonii, Łotwy i Litwy nie straciły nadziei, że pewnego dnia otworzą się drzwi sowieckiego „więzienia ludów”; Stany Zjednoczone też nie straciły tej nadziei” – dodał Pompeo.
Deklaracja Wellesa została „słusznie zastosowana 25 lipca, kiedy Stany Zjednoczone poparły odmowę akceptacji prób aneksji Krymu przez Federację Rosyjską” – czytamy we wspólnym oświadczeniu sekretarz stanu USA i ministrów spraw zagranicznych państw bałtyckich.
Wcześniej, w rozmowie z szefem MSZ Ukrainy Dmytro Kulebą, Mike Pompeo powiedział, że Stany Zjednoczone będą nadal stwarzać problemy Rosji, w tym poprzez sankcje, do czasu wypełnienia przez Moskwę porozumień mińskich i zaprzestania okupacji Krymu.
Jagiellonia.org
ZOBACZ TAKŻE:
Pamięć o ofiarach Zbrodni Wołyńskiej jest sprawdzianem dojrzałości państwa. Ale w czasach rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie sprawdzianem jest również umiejętność…
Rosja przygotowuje prowokacje przeciwko Polsce i państwom bałtyckim, których celem ma być przetestowanie determinacji NATO oraz gotowości państw Sojuszu do…
Dziewięć europejskich państw oraz Ukraina rozpoczęło prace nad stworzeniem nowego systemu obrony antybalistycznej FREYJA. Inicjatywa, oficjalnie zaprezentowana 13 lipca w…
Dla Kremla najważniejszym polem bitwy nie jest terytorium, lecz ludzka świadomość. Dlatego właśnie wojna kognitywna, której celem jest manipulowanie opinią…
To jest diabelskie, naprawdę. Nie jestem człowiekiem religijnym, daleki jestem od kadzideł i różańców, ale kiedy patrzę na te komentarze…
Internet płonie, ale ogień podkładany jest z zewnątrz. Wystarczy chwila w mediach społecznościowych, by dostrzec, jak głęboko w tkankę polskiego…