Putin rzucił wyzwanie Zełenskiemu. Amerykański Departament Stanu wydał oświadczenie
Wczoraj Władimir Putin „rzucił wyzwanie” nowo wybranemu prezydentowi Ukrainy – podpisał dekret o uproszczonym trybie uzyskiwania obywatelstwa Rosji przez mieszkańców tzw. republik ludowych w ukraińskim Donbasie. Tymczasem szybka reakcja na decyzję władz Rosji napłynęła z Waszyngtonu. Komunikat Departamentu Stanu jest jednoznaczy.
Amerykański Departament Stanu wydał oświadczenie, w którym skrytykował decyzję Kremla ws. uproszczonej procedury przyznawania rosyjskiego obywatelstwa mieszkańcom kontrolowanych przez Rosję regionów na wschodzie Ukrainy.
„Poprzez tę skrajnie prowokacyjną akcję Rosja zwiększa swe ataki na suwerenność i terytorialną integralność Ukrainy”
– napisano w komunikacie Departamentu Stanu.
„Skrócenie procedury przyznawania rosyjskiego obywatelstwa mieszkańcom kontrolowanych przez separatystów regionów wschodniej Ukrainy może przeszkodzić w realizacji porozumień mińskich”
– przestrzegł amerykański MSZ.
Decyzję Moskwy o uproszczonym trybie uzyskiwania obywatelstwa Rosji przez mieszkańców tzw. republik ludowych w ukraińskim Donbasie potępili wcześniej czołowi politycy ukraińscy, w tym – ustępujący po przegranych wyborach prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oraz prezydent-elekt Wołodymyr Zełenski.
Poroszenko ocenił, że działania Kremla naruszają międzynarodowe prawo.
„Nielegalne wydanie paszportów Federacji Rosyjskiej według tzw. południowoosetyjskiego i abchaskiego schematu to próba usprawiedliwienia i legitymizowania wojskowej obecności Rosji na okupowanym terytorium Donbasu”
– powiedział.
Na Twitterze Poroszenko napisał, że decyzja prezydenta Rosji to „kolejna bezprecedensowa ingerencja w sprawy wewnętrzne suwerennego państwa”.
W środę prezydent Władimir Putin podpisał dekret o uproszczonym trybie uzyskiwania obywatelstwa Rosji przez mieszkańców tzw. republik ludowych – Ługańskiej i Donieckiej – powołanych przez prorosyjskich separatystów w ukraińskim Donbasie, określając ten krok jako podyktowany racjami „humanitarnymi”.
Stany Zjednoczone objęły Rosję – jej instytucje oraz wpływowych przedstawicieli biznesu – całym szeregiem sankcji w związku z aneksją Krymu w 2014 r. oraz zaangażowaniem wojskowym na wschodzie Ukrainy.
Źródło: PAP, Niezalezna.pl
Szef CIA John Ratcliffe podczas swojej wizyty w Moskwie pod koniec sierpnia miał przekazać rosyjskim władzom ocenę amerykańskiego wywiadu dotyczącą…
Gdy Polacy na Ukrainie każdej nocy słyszą syreny alarmowe i rosyjskie rakiety nad głową, w Polsce trwa kampania prorosyjskich środowisk…
Rosja nie musi ruszać na Tallin, Rygę czy Warszawę, aby podważyć wiarygodność NATO. Wystarczyłaby ograniczona operacja w jednym estońskim mieście,…
Zapewnienia Putina, że Moskwa nie zamierza zaatakować Europy, są niezwykle niepokojącym sygnałem, który może świadczyć o czymś dokładnie przeciwnym —…
Rosja, Chiny i Stany Zjednoczone mogą mieć wspólny interes w rozmowach o nowym porządku światowym opartym na „strefach wpływów”. Były…
Władysław Kosiniak-Kamysz postawił w Sejmie sprawę brutalnie jasno: głównym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski pozostaje Federacja Rosyjska, a nie Ukraina. Szef…