Publicystka „Kuriera Galicyjskiego” odpowiada ambasadzie Ukrainy w Polsce: „Zabijali konkretni ludzie, którzy też mieli imiona i nazwiska”
Czytam po raz kolejny i przecieram oczy ze zdumienia: to jest tekst poświęcony Polakom, którzy zginęli z rąk zaślepionych nacjonalistyczną ideologią Ukraińców? – pisze Katarzyna Łoza z „Kuriera Galicyjskiego”.
11 lipca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Z tej okazji na stronie FB Ambasady Ukrainy w RP ukazał się tekst, zatytułowany „11 lipca – wspólny ból Ukraińców i Polaków…”
Przytaczamy ten tekst:
„Dziś wspólnie z polskim narodem solidarnie oddajemy hołd niewinnym ofiarom Wołynia, nie dzielimy ich na swoich czy obcych. To był i pozostaje nasz wspólny ból.
W okresie międzywojennym, podczas i zaraz po II wojnie światowej narody polski i ukraiński przeżyły dramatyczne nieludzkie czasy.
Źródłem wzajemnej wrogości jeszcze przed II wojną światową była nieprzemyślana polityka narodowościową władz II Rzeczypospolitej, okazywany przez polityków i osadników polskich na Wołyniu brak szacunku i lekceważenie praw obywateli II RP ukraińskiej narodowości do pielęgnowania własnych tradycji narodowych i religijnych. Ukraińcy na terenie ówczesnej II Rzeczypospolitej doświadczali prób wymazania ich świadomości narodowej i podporzadkowanie jej narodowości dominującej – czyli polskiej, często poprzez represje, pacyfikacje, niszczenie świątyń i miejsc ich pamięci.
Przyzwolenie wówczas władzy na bezkarność i upokorzenie innych stwarzało sprzyjające warunki dla wzrostu poczucia nienawiści, co później wykorzystywały w swoich celach władze okupacyjne sowieckie i nazistowskie w II wojnie światowej i powojenny reżim komunistycznych, który usiłował rozwiązać „kwestię ukraińską” w Polsce w swój drastyczny sposób.
Wzajemna nienawiść między Ukraińcami i Polakami, ówczesnymi obywatelami jednego wspólnego państwa – II Rzeczypospolitej, w swoim apogeum miała przerażające nieludzkie objawy i doprowadziła do śmierci tysięcy niewinnych ludzi zarówno Polaków, tak i Ukraińców oraz przedstawicieli innych narodowości.
My zdecydowanie potępiamy jakiekolwiek przejawy przemocy, doprowadzające do ludobójstwa na tle narodowościowym. Celowym zbrodniom przeciwko niewinnej ludności niema żadnego usprawiedliwienia.
Modlimy się za niewinnie zamordowanych. W pamięć o nich budujemy dziś razem z Polską i polskim narodem stosunki partnerskie i dobrosąsiedzkie na zasadach wzajemnego szacunku i wiary w naszą wspólną europejską przyszłość”.
Czytam po raz kolejny i przecieram oczy ze zdumienia: to jest tekst poświęcony Polakom, którzy zginęli z rąk zaślepionych nacjonalistyczną ideologią Ukraińców? Owszem, jakaś wzmianka o nich pojawia się pod koniec, zresztą w pakiecie z Ukraińcami i „innymi narodowościami”. Przydługi wstęp jest natomiast żalem nad innymi, którzy doświadczali braku szacunku i lekceważenia, prób wymazania świadomości i podporządkowania, represji, pacyfikacji i upokorzeń. Tekst wzbudza uczucie współczucia, ale nie mordowanym, z mordującym. Kto w takim razie był tu ofiarą, a kto katem? I czy w ogóle ktoś tam mordował, można mieć wątpliwości, bo czytamy tylko, że to „nienawiść miała nieludzkie objawy i doprowadziła do śmierci…”. Żadnych sprawców, żadnych winnych. Żadnych przeprosin (może te oczekiwane od strony polskiej). „Zdecydowanie potępiamy przejawy…”. (…)
Źrodło: Kurier Galicyjski, Kresy24.pl
Pamięć o ofiarach Zbrodni Wołyńskiej jest sprawdzianem dojrzałości państwa. Ale w czasach rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie sprawdzianem jest również umiejętność…
Rosja przygotowuje prowokacje przeciwko Polsce i państwom bałtyckim, których celem ma być przetestowanie determinacji NATO oraz gotowości państw Sojuszu do…
Dziewięć europejskich państw oraz Ukraina rozpoczęło prace nad stworzeniem nowego systemu obrony antybalistycznej FREYJA. Inicjatywa, oficjalnie zaprezentowana 13 lipca w…
Dla Kremla najważniejszym polem bitwy nie jest terytorium, lecz ludzka świadomość. Dlatego właśnie wojna kognitywna, której celem jest manipulowanie opinią…
To jest diabelskie, naprawdę. Nie jestem człowiekiem religijnym, daleki jestem od kadzideł i różańców, ale kiedy patrzę na te komentarze…
Internet płonie, ale ogień podkładany jest z zewnątrz. Wystarczy chwila w mediach społecznościowych, by dostrzec, jak głęboko w tkankę polskiego…
View Comments
Na wschodzie bez zmian, brak realizmu w ocenie polityki Ukrainy i konsensusu ukraińskich polityków wobec niej to garb polskiej polityki wschodniej.