Prokuratura USA: Zwolennicy Trumpa chcieli „schwytać i zabić” kongresmenów, w tym wiceprezydenta Mike'a Pence'a
Federalni prokuratorzy powiedzieli, że zwolennicy Trumpa, którzy 6 stycznia szturmowali Kapitol, chcieli „schwytać i zabić” amerykańskich ustawodawców oraz wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych Mike’a Pence’a, podaje CNN.
Zostało to stwierdzone we wniosku do sądu w Arizonie o przedłużenie aresztu jednego z protestujących – Jacoba Anthony’ego Chansleya, który gromadził ludzi w celu sztutmu na Kapitol za pomocą megafonu.
Według policji Kapitolu, Chensley wyróżniał się z tłumu swoją czapką futrzaną z rogami, pomalowanym ciałem i włócznią z przyczepioną do niej amerykańską flagą, którą nosił ze sobą. W sieci Chansley jest znany jako „Szaman Q”, ze względu na promowanie teorii spiskowej „QAnon”.
„Przytłaczające dowody, w tym własne słowa i czyny Chensleya na Kapitolu, wskazują na to, że celem uczestników zamieszek na Kapitolu, było schwytanie i zabicie demokratycznie wybranych przedstawicieli władz USA”
– czytamy w dokumencie.
Dokument został napisany przez prawników Departamentu Sprawiedliwości stanu Arizona.
„Lubił Trumpa za każdym słowem, które wypowiedział. Słuchał go. Czuł się, jakby odpowiadał na wezwanie naszego prezydenta”
– powiedział w eterze CNN Al Watkins, prawnik Chensleya.
Prokuratorzy nazywają tych, którzy przejęli Kapitol, „buntownikami”. Zauważają, że podczas napaści Chensley na pulpicie wiceprezydenta w Senacie kartkę z napisem: „To tylko kwestia czasu, sprawiedliwość nadchodzi”.
Co ciekawie, Donald Trump miał właśnie dołączyć do szturmu na Kapitol, ale amerykańskie Secret Service ostrzegło, że nie będzie w stanie zagwarantować mu bezpieczeństwa, więc zdecydował się obejrzeć ten atak w telewizji, pisze Reuters, powołując się na dobrze poinformowane źródła.
Według informacji opublikowanej przez Reuters, Trump powiedział swoim współpracownikom, że planuje towarzyszyć uczestnikom zamieszek podczas ataku, aby „pokazać swój gniew Kongresowi”.
PRECZYTAJ:
To była próba zamachu stanu w USA – twierdzi Jurij Szwiec, były oficer radzieckiego wywiadu działający w rezydenturze na terenie USA, który w 1993 roku wyemigrował na stałe do Stanów Zjednoczonych.
„W Ameryce doszło do próby zamachu stanu na czele z obecnym prezydentem kraju. Jego celem było zapobieżenie dojściu do władzy legalnie wybranego prezydenta, to znaczy Bidena i utrzymanie u władzy przez co najmniej następne cztery lata samozwańca. Człowieka, który ogłosił, że został wybrany, choć 60 sądów różnych szczebli w kraju (w których co najmniej połowę sędziów stanowili republikanie, w tym Sąd Najwyższy kraju, w którym większość konserwatystów i trzech z nich została tam powołana przez Trumpa) odrzucili wszelkie wypowiedzi że były jakieś fałszerstwa”
– powiedział Szwiec.
Analityk opowiedział też o tym, co poprzedziło atak na Kapitol.
– Przed Białym Domem odbyło się duże zgromadzenie. Trump przemówił tam, zachęcając tłum do udania się na Kapitol i mówiąc: „Będę tam z wami!”. Powiedział też, że „Musimy wykazać się siłą!” […] ponieważ zwycięży tylko ten, który ma siłę. Po nim wystąpił Trump młodszy, który powiedział: „Powinniśmy bić się o naszego prezydenta Donalda Trumpa!” […] W rzeczywistości wezwał już rozgrzany tłum do walki. Potem przemówił Rudy Giuliani, który wezwał: „Musimy iść do bitwy!”
– podkreślił były oficer KGB.
Jagiellonia.org
ZOBACZ TAKŻE:
Pamięć o ofiarach Zbrodni Wołyńskiej jest sprawdzianem dojrzałości państwa. Ale w czasach rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie sprawdzianem jest również umiejętność…
Rosja przygotowuje prowokacje przeciwko Polsce i państwom bałtyckim, których celem ma być przetestowanie determinacji NATO oraz gotowości państw Sojuszu do…
Dziewięć europejskich państw oraz Ukraina rozpoczęło prace nad stworzeniem nowego systemu obrony antybalistycznej FREYJA. Inicjatywa, oficjalnie zaprezentowana 13 lipca w…
Dla Kremla najważniejszym polem bitwy nie jest terytorium, lecz ludzka świadomość. Dlatego właśnie wojna kognitywna, której celem jest manipulowanie opinią…
To jest diabelskie, naprawdę. Nie jestem człowiekiem religijnym, daleki jestem od kadzideł i różańców, ale kiedy patrzę na te komentarze…
Internet płonie, ale ogień podkładany jest z zewnątrz. Wystarczy chwila w mediach społecznościowych, by dostrzec, jak głęboko w tkankę polskiego…