Prezydent Rumunii wzywa do wzmocnienia obecności NATO w regionie Morza Czarnego
Prezydent Rumunii Klaus Iohannis podczas wystąpienia Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa na wezwał do wzmocnienia obecności NATO w regionie Morza Czarnego, informuje agecja Interfax.
Iohannis podkreślił: wzmocniona obecność Sojuszu jest konieczna z uwagi na fakty rosyjskiej agresji w akwenie Morza Czarnego.
„Region Morza Czarnego, w którym sytuacja w zakresie bezpieczeństwa jest szczególnie trudna, wymaga większej obecności NATO. UE wdraża swoje decyzje dotyczące sankcji i musi to czynić niezachwianie, a NATO musi wzmocnić swoje zdolności odstraszania i obrony na wschodniej flance”.
Według rumuńskiego prezydenta w akwenie Morza Czarnego wzrasta potencjał konfliktowy.
„Wielu naszych sojuszników nie rozumiało znaczenia regionu Morza Czarnego. Niedawno zdarzyły się wydarzenia, które pokazały, że sytuacja jest złożona pod względem bezpieczeństwa, rozwoju gospodarczego … Tego regionu nie można nazwać stabilnym, sytuacja ciągle się zmienia”
– powiedział prezydent Rumunii, która obecnie przewodniczy Radzie Unii Europejskiej. Zauważył, że zarówno UE, jak i Sojusz Północnoatlantycki będą nadal reagować na rosyjskie zagrożenie.
„UE wdraża swoje decyzje dotyczące sankcji i musi to czynić niezachwianie, a NATO musi wzmocnić swoje zdolności odstraszania i obrony na wschodniej flance”
– podkreslił Iohannis i wezwał do większej współpracy między europejskimi partnerami w dziedzinie bezpieczeństwa i skupienia się na poszukiwaniu konsensusu w ramach NATO.
Przypomnijmy, Admirał ukraińskiej marynarki wojennej Serhij Hajduk w rozmowie z dziennikarzem serwisu Hromadske Radio zaznaczył, że głównym celem rosyjskiej agresji na morzu Azowskim i Czarnym jest osłabienie południowej flanki NATO.
„Dla nich głównym argumentem jest sprzeciw wobec południowej flanki NATO. To ich główna strategia geopolityczna”
– powiedział. Zwrócił także uwagę na militaryzację Krymu.
W ciągu pięciu lat wojny [Rosjanie] faktycznie stworzyli od podstaw „rakietową triadę” na Krymie, okręty podwodne, okręty nawodne z bronią rakietową, nabrzeżne kompleksy lotnictwa, które mają doświadczenie w walce w Syrii
– podkreślił admirał. Z kolei europoseł Anna Fotyga w trakcie Parlamencie Europejskim w Strasburgu w październiku 2018 r. ostrzegała, że:
„Agresywna postawa Federacji Rosyjskiej na Morzu Azowskim każe nam zwrócić uwagę także na inny schemat, który ten kraj wykorzystuje do blokowania dostępu do terytoriów. Dzieje się tak na Zalewie Wiślanym, na polskich wodach terytorialnych. Chciałabym również zwrócić uwagę moich kolegów na pełne lub częściowe ograniczenie dostępu do portów morskich przez Nord Stream 2. Jest to również ważny dodatkowy czynnik tego projektu”.
Militaryzacja i nasilenie agresji pod pretekstem ochrony mostu krymskiego, jakie dziś obserwujemy na Morzu Azowskim, w najbliższej przyszłości może się powtórzyć w akwenie Morza Bałtyckiego w pobliżu wód terytorialnych Polski pod pretekstem ochrony rosyjsko-niemieckiego gazociągu Nord Stream 2.
Jagiellonia.org
Moskwa nie musi dziś rozpoczynać pełnoskalowej wojny z NATO, aby próbować osłabić Sojusz. Wystarczy seria kontrolowanych prowokacji, operacji pod fałszywą…
Amerykański wywiad ostrzega, że Rosja może planować do 24 sierpnia zniszczenie znacznej części, a być może całej infrastruktury energetycznej Kijowa.…
Nowa ocena amerykańskiego wywiadu, ujawniona przez „Wall Street Journal”, może oznaczać fundamentalną zmianę w postrzeganiu rosyjskiego zagrożenia. Jeszcze niedawno w…
Polska prawica w wojnie o migrantów potrafi opowiadać o cudzoziemcach tak, jakby za chwilę mieli rozebrać płot na granicy, zająć…
18 lat temu Rosja rozpoczęła wojnę przeciwko Gruzji. Dziś wiemy, że nie był to lokalny konflikt ani przypadkowy epizod. Był…
Jeszcze kilka lat temu wielu obserwatorów uważało, że antyukraińska propaganda w polskim internecie jest przede wszystkim efektem działalności radykalnych środowisk…