Prezydent RP o Ukrainie: jestem przekonany do drogi pojednania, która doprowadzi do prawdziwej przyjaźni
Jestem przekonany, że droga pojednania doprowadzi do tego, że nasze narody będą żyły w prawdziwej przyjaźni, bez wzajemnych pretensji, z szacunkiem do siebie nawzajem – oświadczył w sobotę prezydent Andrzej Duda, który był gościem honorowym XV Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej”.
Podczas drugiego dnia zjazdu prezydent odpowiadał zdalnie na pytania redaktorów „Gazety Polskiej” Katarzyny Gójskiej i Tomasz Sakiewicza oraz członków „Klubów Gazety Polskiej”.
Pytany przez klubowiczów, „czy możliwe jest pojednanie z Ukrainą i normalne, dobre relacje, w połączeniu z dbaniem o prawdę historyczną”, Duda podkreślił, że Ukraina jest „wielkim sąsiadem ze wschodu w pozytywnym tego słowa znaczeniu”. – Mamy kilku sąsiadów na wschodzie, ten akurat sąsiad, to jest nasz sąsiad w pozytywnym tego słowa znaczeniu, sąsiad, który ma bardzo trudną sytuację wewnętrzną, (…) który dźwiga na sobie znacznie większe uwikłania i ciężary, i trudności, niż myśmy się z nimi spotkali po 1989 roku – zauważył.
Według niego Ukrainie jest „znacznie trudniej się wyrwać z tych okowów (postkomunizmu – przyp.red.) niż nam było”. – Nam było tak trudno, że do dzisiaj z tym walczymy, a co dopiero mają powiedzieć oni – dodał.
„BARDZO POWAŻNA KOMPLIKACJA HISTORYCZNA”
Duda przyznał, że jest jeszcze między Polską i Ukrainą „bardzo poważna komplikacja historyczna” oraz „wiele cierpienia i bólu w tym wszystkim, który cały czas trwa”. – Ale jestem przekonany, że droga pojednania doprowadzi do tego, że będą nasze narody żyły w rzeczywiście prawdziwej przyjaźni, bez wzajemnych pretensji, z szacunkiem do siebie nawzajem, z wyczuciem i upamiętnieniem pomordowanych i tych, którzy zginęli, że to jest możliwe – oświadczył.
Odnosząc się do ostatnich pięciu lat relacji polsko-ukraińskich, Duda stwierdził, że były w nich „różne momenty” i wielu nie zgadzało się z tym, że – jak relacjonował – „za bardzo wyciągamy rękę, że jesteśmy za bardzo nastawieni przyjaźnie”. Prezydent zwrócił uwagę, że przez te 5 lat część Ukrainy była okupowana przez Rosję i jest „państwem, które zostało zaatakowane” i cały czas tli się tam wojna.
– To jest bardzo trudna sytuacja i mam głębokie przekonanie, że nam nie wolno zostawić Ukrainy w tej sytuacji. Dlatego wszędzie, gdzie jestem na arenie międzynarodowej, podkreślam to, że prawo międzynarodowe musi być przestrzegane. Bo nikomu chyba nie muszę tłumaczyć, jak niezwykle groźna jest sytuacja, w której Europa i świat uznaliby, że przesunięcie przez Rosję granic siłą w Europie jest do zaakceptowania, choćby nawet do milczącego zaakceptowania. Nam się absolutnie nie wolno z tym zgodzić. To jest element polskiej racji stanu, żebyśmy dzisiaj twardo stali po stronie Ukrainy na gremium międzynarodowym – podkreślił.
Źródło: PAP, Polskie Radio
Moskwa nie musi dziś rozpoczynać pełnoskalowej wojny z NATO, aby próbować osłabić Sojusz. Wystarczy seria kontrolowanych prowokacji, operacji pod fałszywą…
Amerykański wywiad ostrzega, że Rosja może planować do 24 sierpnia zniszczenie znacznej części, a być może całej infrastruktury energetycznej Kijowa.…
Nowa ocena amerykańskiego wywiadu, ujawniona przez „Wall Street Journal”, może oznaczać fundamentalną zmianę w postrzeganiu rosyjskiego zagrożenia. Jeszcze niedawno w…
Polska prawica w wojnie o migrantów potrafi opowiadać o cudzoziemcach tak, jakby za chwilę mieli rozebrać płot na granicy, zająć…
18 lat temu Rosja rozpoczęła wojnę przeciwko Gruzji. Dziś wiemy, że nie był to lokalny konflikt ani przypadkowy epizod. Był…
Jeszcze kilka lat temu wielu obserwatorów uważało, że antyukraińska propaganda w polskim internecie jest przede wszystkim efektem działalności radykalnych środowisk…
View Comments
Pomijanie sprzecznych interesów politycznych i gospodarczych ,oraz przykrywanie ich kwestiami historycznymi to droga do nikąd.