„On nie jest dla nas carem”! Dzieci i nastolatki to ból głowy Putina
Putin rozpędza młodych protestujących jak natrętne muchy, pisze w korespondencji z Moskwy Zita Affentranger, szwajcarska dziennikarka Tages-Anzeiger. Na piękne święto inauguracji prezydenta zebrało się kilka tysięcy demonstrantów krzyczących, „Putin nie jest ich carem”. Jak widać i słychać nie odgrywa to jednak żadnej roli, ponieważ reszta ze 144 milionów obywateli Federacji Rosyjskiej milczy.
PRZECZYTAJ:
Niemniej, w nadchodzących latach protestujący młodzi, nie będą już słuchać czyichś poleceń. To jest dużym problemem dla Putina, uważa dziennikarka. Tą młodzieżą Putin nie może już dowolnie sterować i manipulować za pomocą państwowej telewizji. To dzięki smartfonom i sieciom społecznościowym młodzi otworzyli dla siebie okno do innego świata, który po zablokowaniu komunikatora Telegram, Kreml próbuje na stałe zamknąć przy użyciu młotka i gwoździ, zauważa Affentranger.
PRZECZYTAJ:
Antyputinowskie protesty w Rosji. Policja pałowała nawet kobiet i dzieci
Jednak nie jest to takie proste. Jeśli policja będzie coraz bardziej okrutna wobec młodych ludzi, Putin ryzykuje, że wybuchnąć może też protest ich rodziców – jego wiernych wyborców. Jeśli Putin dotknie się „dzieci kraju”, jego triumfalnie zasłużona prezydencka kadencja może zakończyć się „syndromem dnia następnego” – konkluduje dziennikarka.
Zita Affentranger, Tages-Anzeiger, tłum Jagiellonia.org
ZOBACZ TAKŻE:
Szef CIA John Ratcliffe podczas swojej wizyty w Moskwie pod koniec sierpnia miał przekazać rosyjskim władzom ocenę amerykańskiego wywiadu dotyczącą…
Gdy Polacy na Ukrainie każdej nocy słyszą syreny alarmowe i rosyjskie rakiety nad głową, w Polsce trwa kampania prorosyjskich środowisk…
Rosja nie musi ruszać na Tallin, Rygę czy Warszawę, aby podważyć wiarygodność NATO. Wystarczyłaby ograniczona operacja w jednym estońskim mieście,…
Zapewnienia Putina, że Moskwa nie zamierza zaatakować Europy, są niezwykle niepokojącym sygnałem, który może świadczyć o czymś dokładnie przeciwnym —…
Rosja, Chiny i Stany Zjednoczone mogą mieć wspólny interes w rozmowach o nowym porządku światowym opartym na „strefach wpływów”. Były…
Władysław Kosiniak-Kamysz postawił w Sejmie sprawę brutalnie jasno: głównym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski pozostaje Federacja Rosyjska, a nie Ukraina. Szef…