„On nie jest dla nas carem”! Dzieci i nastolatki to ból głowy Putina
Putin rozpędza młodych protestujących jak natrętne muchy, pisze w korespondencji z Moskwy Zita Affentranger, szwajcarska dziennikarka Tages-Anzeiger. Na piękne święto inauguracji prezydenta zebrało się kilka tysięcy demonstrantów krzyczących, „Putin nie jest ich carem”. Jak widać i słychać nie odgrywa to jednak żadnej roli, ponieważ reszta ze 144 milionów obywateli Federacji Rosyjskiej milczy.
PRZECZYTAJ:
Niemniej, w nadchodzących latach protestujący młodzi, nie będą już słuchać czyichś poleceń. To jest dużym problemem dla Putina, uważa dziennikarka. Tą młodzieżą Putin nie może już dowolnie sterować i manipulować za pomocą państwowej telewizji. To dzięki smartfonom i sieciom społecznościowym młodzi otworzyli dla siebie okno do innego świata, który po zablokowaniu komunikatora Telegram, Kreml próbuje na stałe zamknąć przy użyciu młotka i gwoździ, zauważa Affentranger.
PRZECZYTAJ:
Antyputinowskie protesty w Rosji. Policja pałowała nawet kobiet i dzieci
Jednak nie jest to takie proste. Jeśli policja będzie coraz bardziej okrutna wobec młodych ludzi, Putin ryzykuje, że wybuchnąć może też protest ich rodziców – jego wiernych wyborców. Jeśli Putin dotknie się „dzieci kraju”, jego triumfalnie zasłużona prezydencka kadencja może zakończyć się „syndromem dnia następnego” – konkluduje dziennikarka.
Zita Affentranger, Tages-Anzeiger, tłum Jagiellonia.org
ZOBACZ TAKŻE:
Pamięć o ofiarach Zbrodni Wołyńskiej jest sprawdzianem dojrzałości państwa. Ale w czasach rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie sprawdzianem jest również umiejętność…
Rosja przygotowuje prowokacje przeciwko Polsce i państwom bałtyckim, których celem ma być przetestowanie determinacji NATO oraz gotowości państw Sojuszu do…
Dziewięć europejskich państw oraz Ukraina rozpoczęło prace nad stworzeniem nowego systemu obrony antybalistycznej FREYJA. Inicjatywa, oficjalnie zaprezentowana 13 lipca w…
Dla Kremla najważniejszym polem bitwy nie jest terytorium, lecz ludzka świadomość. Dlatego właśnie wojna kognitywna, której celem jest manipulowanie opinią…
To jest diabelskie, naprawdę. Nie jestem człowiekiem religijnym, daleki jestem od kadzideł i różańców, ale kiedy patrzę na te komentarze…
Internet płonie, ale ogień podkładany jest z zewnątrz. Wystarczy chwila w mediach społecznościowych, by dostrzec, jak głęboko w tkankę polskiego…