dziwią
Dziwią mnie trochę te rozważania o trzeciej sile. W tym sensie, że czy to bezpośrednio jest jakieś inne państwo, czy jakaś organizacja np. na Ukrainie, wspierana przez to państwo, to w sumie wiele nie zmienia. Bo to jest ktoś, albo jakaś grupa polityczna czy instytucja, której zależy na niszczeniu relacji polsko-ukraińskich – mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Paweł Kowal.
„Myślę, że ciąg wydarzeń w ostatnich trzech miesiącach, kiedy z jednej strony te relacje się trochę uspokoiły, a z drugiej ktoś ciągle chciał je podgrzewać, jasno wskazuje na to, że to nie jest żadna banalna sprawa. Ktoś jest mocno zainteresowany psuciem tych relacji. (…) Na tym etapie eskalowania raczej chodziło o wywołanie zainteresowania medialnego, o wracanie do antyukraińskich stereotypów w Polsce i budowania złej reputacji Ukrainy w Polsce i Europie. Myślę, że takie cele przede wszystkim tutaj przyświecały, ale przy okazji mógł ktoś zginąć. Możliwe, że następnym razem ci, którzy mają plan, posuną się o krok dalej i ktoś zginie. Proszę zauważyć, że mamy tutaj do czynienia z całą orkiestrą różnych działań: na cmentarzach, przy pomnikach, także po polskiej stronie, co też trzeba podkreślić. To są także informacje o wparciu różnych skrajnych polskich organizacji, które w polskich mediach odbiły się słabym echem. To są w końcu informacje na temat organizowania fałszywych demonstracji. Jak to razem zbierzemy, to wygląda poważnie” – ocenia były europoseł (WIĘCEJ)
Jagiellonia.org / kresy24.pl
Szef CIA John Ratcliffe podczas swojej wizyty w Moskwie pod koniec sierpnia miał przekazać rosyjskim władzom ocenę amerykańskiego wywiadu dotyczącą…
Gdy Polacy na Ukrainie każdej nocy słyszą syreny alarmowe i rosyjskie rakiety nad głową, w Polsce trwa kampania prorosyjskich środowisk…
Rosja nie musi ruszać na Tallin, Rygę czy Warszawę, aby podważyć wiarygodność NATO. Wystarczyłaby ograniczona operacja w jednym estońskim mieście,…
Zapewnienia Putina, że Moskwa nie zamierza zaatakować Europy, są niezwykle niepokojącym sygnałem, który może świadczyć o czymś dokładnie przeciwnym —…
Rosja, Chiny i Stany Zjednoczone mogą mieć wspólny interes w rozmowach o nowym porządku światowym opartym na „strefach wpływów”. Były…
Władysław Kosiniak-Kamysz postawił w Sejmie sprawę brutalnie jasno: głównym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski pozostaje Federacja Rosyjska, a nie Ukraina. Szef…