Kłuszyn 1610 – rozważania o bitwie. Ukazało się II wydanie książki Radosława Sikory
Potrzeba w miejscu, nadzieja w męstwie, ratunek w zwycięstwie (Necessitas in loco, spes in virtute, salus in victoria) – tymi słowy Stanisław Żółkiewicz, hetman Wielki Koronny, miał zagrzewać żołnierzy wojsk koronnych i litewskich do natarcia na nieprzyjaciela w kłuszyńskiej potrzebie.
W roku czterechsetnej rocznicy śmierci wielkiego hetmana, ustanowionym przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej rokiem Hetmana Stanisława Żółkiewskiego, oddajemy w Państwa ręce wznowienie przełomowej pracy doktora Radosława Sikory, opisującej szczegółowo największe i najważniejsze ze zwycięstw sławnego wodza. Autor, dotarłszy do szeregu nowych źródeł polskich i zagranicznych oraz patrząc nowym, krytycznym świetle na źródła już wcześniej znane i przywoływane, skupia się na próbie rekonstrukcji szczegółowego przebiegu tej wciąż w niedostatecznym stopniu upamiętnionej i zbyt mało powszechnie znanej bitwy, przybliżając nam skład i liczebność obu walczących armii, okoliczności ich spotkania oraz wreszcie samą konfrontację i odniesione w jej ramach straty. Do tego wyjątkowego wydania dołączamy szereg ilustracji z epoki oraz szczegółowe mapy tak samej bitwy, jak i towarzyszącej jej kampanii. Liczymy, że to wydanie przyczyni się do należytego upamiętnienia tego wielkiego osiągnięcia oręża polskiego, jakim była victoria w kłuszyńskiej potrzebie.
Pamięć o ofiarach Zbrodni Wołyńskiej jest sprawdzianem dojrzałości państwa. Ale w czasach rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie sprawdzianem jest również umiejętność…
Rosja przygotowuje prowokacje przeciwko Polsce i państwom bałtyckim, których celem ma być przetestowanie determinacji NATO oraz gotowości państw Sojuszu do…
Dziewięć europejskich państw oraz Ukraina rozpoczęło prace nad stworzeniem nowego systemu obrony antybalistycznej FREYJA. Inicjatywa, oficjalnie zaprezentowana 13 lipca w…
Dla Kremla najważniejszym polem bitwy nie jest terytorium, lecz ludzka świadomość. Dlatego właśnie wojna kognitywna, której celem jest manipulowanie opinią…
To jest diabelskie, naprawdę. Nie jestem człowiekiem religijnym, daleki jestem od kadzideł i różańców, ale kiedy patrzę na te komentarze…
Internet płonie, ale ogień podkładany jest z zewnątrz. Wystarczy chwila w mediach społecznościowych, by dostrzec, jak głęboko w tkankę polskiego…