Dyplomatyczne niepowodzenie Niemiec i Francji w Stambule. Europejscy politycy nie rozumieją geopolitycznej wartości Ukrainy
„Niedawno w Stambule odbył się szczyt poświęcony rozwiązaniu konfliktu w Syrii, w którym udział wzięli Putin, Merkel, Erdogan i Macron. Ten szczyt zakończył się niczym. Nie doszło do żadnych sensacji. Jakże podobna ta sytuacja na nasz słynny „normański format” negocjacji w sprawie rozwiązania konfliktu wojskowo-politycznego w Donbasie, który cicho zmarł dwa lata temu”
– pisze na łamach portalu glavcom.ua ukraiński politołog Wiktor Nebożenko.
„Ta sama „normańska para” – Merkel i Macron, które nie poradziły sobie z pokojowym rozwiązaniem konfliktu zbrojnego między Rosją i Ukrainą, śmiało postanowiły rozwiązać konflikt w Syrii. Tak więc, problem polega nie w Ukrainie ani Syrii, ale fundamentalnej nieefektywności „normańskiego formatu” do rozwiązywania konfliktów”
– twierdzi ekspert.
Jaki jest więc powód fundamentalnej słabości dyplomatycznej szefów Francji i Niemiec, Merkel i Macron? Jest ich kilka.
Pierwszy powód jest bardzo prosty. Kanclerz Niemiec Merkel jest zmęczona, postarzona i nie chce ryzykować, a francuski prezydent Macron jest młody i niedoświadczony. Nie wie, co robić w jakości arbitra w sporach międzynarodowych i liczy na mądrość i doświadczenie Merkel. Oprócz tego, oboje obawiają się Putina.
Po drugie, sama Europa znajduje się w stanie kryzysu. Z zewnątrz Europę zalewają fale nielegalnych migrantów, podczas gdy w jej środku rośnie zagrożenie prawicowego populizmu i nacjonalizmu. Co więcej, po raz pierwszy w historii zarówno Stany Zjednoczone jak i Rosja jednocześnie wywierają presję na Europę. Trump i Putin domagają się spełnienia swoich warunków, nie licząc się z interesami UE.
Po trzecie, Europie nie powiodło się. Podczas gdy UE jest coraz bardziej pogrążona w kryzysie, zarządzają tam profesjonalni, ale przeciętni politycy, którzy po prostu nie rozumieją geopolitycznej wartości Ukrainy jako bastionu bezpieczeństwa europejskiego i są przerażeni jej wieloma problemami. Współczesna UE nie jest Europą z czasów politycznych gigantów, takich jak Churchill, Adenauer czy de Gaulle. Polityków tego poziomu we współczesnej Europie teraz nie ma, a w najbliższej przyszłości oni nie pojawią się.
W tym sensie Ukrainie nie powiodło się. Desperacko dążąc do Europy, znajdujemy obojętność i biurokrację. Nie mamy praktycznie żadnych „przyjaciół Ukrainy” w Europie. Ponadto nie jesteśmy jeszcze gotowi spotkać się ze słabościami i problemami Europy. Z kolei, UE jest przestraszona ciężko chorą Ukrainą i obawia się gniewnej reakcji Putina. Europa zrozumiała, że nie można już „spacyfikować” agresora, zmuszając Ukrainę ustąpić Rosji Donbas lub Krym, w ten sam czas europejscy politycy nie chcą lub nie wiedzą jak powstrzymać presję Kremla.
Ale Ukraina nie ma drogi powrotnej. Dokonaliśmy naszego europejskiego wyboru i już „słono za to zapłaciliśmy” i nadal płacimy.
Wiktor Nebożenko, Glavcom.ua, tłum. Jagiellonia.org
ZOBACZ TAKŻE:
Pamięć o ofiarach Zbrodni Wołyńskiej jest sprawdzianem dojrzałości państwa. Ale w czasach rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie sprawdzianem jest również umiejętność…
Rosja przygotowuje prowokacje przeciwko Polsce i państwom bałtyckim, których celem ma być przetestowanie determinacji NATO oraz gotowości państw Sojuszu do…
Dziewięć europejskich państw oraz Ukraina rozpoczęło prace nad stworzeniem nowego systemu obrony antybalistycznej FREYJA. Inicjatywa, oficjalnie zaprezentowana 13 lipca w…
Dla Kremla najważniejszym polem bitwy nie jest terytorium, lecz ludzka świadomość. Dlatego właśnie wojna kognitywna, której celem jest manipulowanie opinią…
To jest diabelskie, naprawdę. Nie jestem człowiekiem religijnym, daleki jestem od kadzideł i różańców, ale kiedy patrzę na te komentarze…
Internet płonie, ale ogień podkładany jest z zewnątrz. Wystarczy chwila w mediach społecznościowych, by dostrzec, jak głęboko w tkankę polskiego…