Aktualności

Cień Kremla nad Polską. Prorosyjskie wpływy blokują sojusz z Ukrainą – niezbędny dla przetrwania państwa

Wobec wycofywania się USA z aktywnego zaangażowania w Europie, bezpieczeństwo Polski coraz silniej zależy od strategicznego sojuszu z Ukrainą i jedności wschodniej flanki NATO. Bez tego fundamentu niemożliwe jest zbudowanie trwałej architektury obronnej. Tymczasem prorosyjskie wpływy w Polsce skutecznie torpedują pojednanie z Kijowem i blokują budowę partnerstwa, bez którego Polska może zostać osamotniona w obliczu zagrożeń.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

Przez ponad 200 lat Rosja rządziła Europą Środkowo-Wschodnią, stosując zasadę „dziel i rządź” – głównie poprzez podsycanie nienawiści etnicznej, zwłaszcza między Polakami i Ukraińcami. Testowała tę metodę już w XVIII wieku podczas rzezi humańskiej, a potem na Wołyniu w czasie II wojny światowej. Dziś Kreml znów sięga po tę samą broń, cynicznie manipulując pamięcią historyczną, by wzniecać konflikty i osłabiać jedność frontu przeciw rosyjskiemu imperializmowi.

DIVIDE ET IMPERA. JAK KREML ROZGRYWA POLSKĘ, BY ZNISZCZYĆ SOJUSZ Z UKRAINĄ

Niestety, w Polsce działa grupa wpływowych polityków, publicystów i naukowców, którzy — świadomie lub nie — wpisują się w strategię Kremla, torpedując polsko-ukraiński sojusz i działając wbrew polskiej racji stanu. Zamiast wzmacniać bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, które dziś w ogromnej mierze zależy od ścisłej współpracy z Ukrainą w sferze obronności, podsycają uprzedzenia, nieufność i antyukraińskie resentymenty, koncentrując opinię publiczną wyłącznie na bolesnych rozdziałach wspólnej historii. W efekcie sabotują szansę na strategiczne partnerstwo z Kijowem i podważają fundamenty bezpieczeństwa Polski. Innymi słowy — z premedytacją lub z politycznej krótkowzroczności — wspierają realizację rosyjskiej wojny informacyjno-psychologicznej i wzmacniają imperialne ambicje Kremla.

Przyjrzyjmy się bliżej biografii, powiązaniom i działalności jednego z najbardziej wpływowych polskich polityków, którego działania – świadome lub nie – idealnie wpisują się w strategiczne cele polityki zagranicznej Kremla.

SZARA EMINENCJA SIŁ PROROSYJSKICH W POLSCE

Wieloletnia działalność wpływowego ludowca i byłego dyplomaty PRL, Tadeusza Samborskiego, byłego działacza Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, doktora historii po studiach na Moskiewskim Uniwersytecie Państwowym im. M.W. Łomonosowa, doskonale wpisuje się w interesy Kremla. Można przypuszczać, że to właśnie on jest szarą eminencją prorosyjskich sił w Polsce. Jego biografia i powiązania rzucają poważny cień nie tylko na jego osobę, lecz także na środowisko polityczne, które przez lata go wspierało.

Kariera zaczęta w Moskwie
Samborski to polityk o wieloletnim stażu, który pierwsze ważne kontakty zawodowe nawiązywał w… Związku Sowieckim. W drugiej połowie lat 80. wyjechał do Moskwy jako korespondent „Zielonego Sztandaru”, a następnie obronił doktorat w jednej z głównych kuźni kadr sowieckich elit. Te związki nie były przypadkowe — jak pokazują późniejsze fakty, przez całą karierę Samborskiego przewija się wątek związków z ludźmi sowieckich i prorosyjskich środowisk.

Blisko prorosyjskich mediów
Przez lata współpracował z Janem Engelgardem – redaktorem naczelnym prorosyjskiego tygodnika „Myśl Polska”. To właśnie to pismo było w ostatnich latach obiektem operacyjnego rozpracowania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która zablokowała jego stronę internetową jako narzędzie rozpowszechniania propagandy Kremla. Na jego łamach regularnie publikowano artykuły Samborskiego, w tym teksty o Wołyniu, w duchu zgodnym z rosyjską narracją historyczną. Celem nie było upamiętnienie ofiar, lecz wzniecanie emocji i pogłębianie podziałów.

Engelgard, dzięki wsparciu polityków PSL, zasiadał w strukturach Muzeum Niepodległości w Warszawie, a wcześniej w zarządzie województwa mazowieckiego u boku marszałka Adama Struzika. Choć oficjalnie zakończył pracę w 2022 roku, jego wpływy w środowisku politycznym nie wygasły.

Na salonach rosyjskiej ambasady
Engelgard i Samborski byli stałymi bywalcami spotkań w Ambasadzie Federacji Rosyjskiej. Brali udział w bankietach i forach z udziałem ambasadora Siergieja Andriejewa i działaczy z kręgów Konfederacji oraz prorosyjskich organizacji. Dla wielu to dowód środowiskowej wspólnoty – ideowej i towarzyskiej.

Festiwal Romansu pod flagą Kremla
W 2022 roku Samborski po raz kolejny zorganizował Festiwal „Jesienny Romans” w Legnicy — wydarzenie kulturalne, które przez lata nosiło nazwę „Festiwalu Romansu Polsko-Rosyjskiego”. Choć jego oficjalnym celem było „łagodzenie sporów przez kulturę”, w praktyce impreza stała się elementem narracji o wspólnocie losów polsko-rosyjskich i relatywizowania historii sowieckiej obecności w Polsce.

Festiwal nawiązywał do historii Lidii Nowikowej, żony oficera Armii Czerwonej, która miała romans z polskim żołnierzem, a po interwencji KGB została znaleziona martwa. Ta tragiczna historia została zekranizowana w filmie Mała Moskwa, a sam festiwal stał się próbą zbudowania emocjonalnego pomostu między Polską a Rosją — w czasie, gdy ta druga prowadzi brutalną wojnę na Ukrainie.

Wszystko to układa się w obraz człowieka, który przez całe dekady wspierał rosyjską narrację — raz pod hasłem „pojednania przez kulturę” z Moskwą, raz jako samozwańczy tropiciel banderyzmu, a innym razem pod płaszczykiem pomocy Polakom na Wschodzie.

FUNDACJA, PIENIĄDZE I SOWIECKIE WPŁYWY SAMBORSKIEGO NA WSCHODZIE

Tadeusz Samborski dwukrotnie kierował Fundacją Pomoc Polakom na Wschodzie, zarządzając ogromnymi środkami państwowymi przeznaczonymi na wspieranie polskich społeczności na Litwie, Ukrainie i Białorusi. Tymczasem pod jego kierownictwem fundacja, zamiast budować mosty i wzmacniać więzi, wspierała głównie prorosyjskich działaczy polskiego pochodzenia — często powiązanych z postsowieckimi służbami, w tym z sowieckim KGB.

Pod przykrywką wsparcia mniejszości Samborski prowadził działania mające na celu prowokowanie konfliktów polsko-litewskich i polsko-ukraińskich, skutecznie blokując rozwój strategicznego sojuszu państw na pomoście bałtycko-czarnomorskim. Ta wizja, oparta na ideach Józefa Piłsudskiego i dziedzictwie I Rzeczypospolitej, mogła znacząco wzmocnić wschodnią flankę Europy, jednak polityczne i finansowe machinacje Samborskiego oraz jego zaplecza skutecznie zniweczyły ten potencjał.

Działalność fundacji pod jego kierownictwem obfitowała w nadużycia i nieprawidłowości, co potwierdziła w 1998 roku komisja Kancelarii Premiera. Mimo usunięcia Samborskiego ze stanowiska przez ministra skarbu, dzięki wsparciu polityków Ligi Polskich Rodzin powrócił na fotel dyrektora, a dopiero interwencja Ministerstwa Spraw Zagranicznych zakończyła jego kadencję.

CZY POLSKIE OFIARY NKWD NIE ZASŁUGUJĄ NA PAMIĘĆ?

Tadeusz Samborski od lat promuje narrację o ludobójstwie na Wołyniu jako niemal najważniejszej tragedii w dziejach Polski. W czerwcu 2025 roku stał się głównym inicjatorem i lobbystą ustawy ustanawiającej 11 lipca Dniem Pamięci o Polakach – ofiarach zbrodni ukraińskich nacjonalistów. Z jednej strony to ważne, że w Polsce pamięć o ofiarach wołyńskiej zbrodni jest podtrzymywana i stale upamiętniana, bowiem przypomina nam o bolesnych kartach historii i konieczności sprawiedliwości.

Niestety, paradoksalnie, ci sami, którzy tak głośno upominają się o pamięć rodaków pomordowanych na Wołyniu, często pozostają obojętni wobec potrzeby upamiętnienia ofiar równie tragicznego, choć znacznie mniej nagłaśnianego, stalinowskiego ludobójstwa na Polakach. Mowa tu o setkach tysięcy ofiar Operacji Polskiej NKWD, polskich ofiarach Wielkiego Głodu oraz Wielkiego Terroru — tragedii równie potwornych, które przez dziesięciolecia były systematycznie przemilczane. Poza upamiętnieniem ofiar Zbrodni Katyńskiej, los tych ludzi wciąż pozostaje w polskiej pamięci zbiorowej boleśnie niedostatecznie uhonorowany.

Czy polskie ofiary sowieckich represji, bestialskich deportacji i masowych mordów nie zasługują na równie godne upamiętnienie i pamięć, jak ofiary wołyńskiej zbrodni? Ta nierówność w traktowaniu historii nie tylko zubaża nasze narodowe dziedzictwo, ale także może stać się narzędziem manipulacji, które utrudnia prawdziwe pojednanie i budowę wspólnej przyszłości. Czy polskie ofiary NKWD nie zasługują na pamięć?

PRZESTAŃMY GRAĆ BANDERĄ — TO KARTA KREMLA

Rosyjska agresja to nie tylko wojna czołgów i rakiet, lecz także brutalna bitwa o pamięć i tożsamość narodów Europy Środkowo-Wschodniej. Kreml od lat próbuje storpedować polsko-ukraińskie partnerstwo, wykorzystując symbole i rany przeszłości jako broń psychologiczną. Jednym z głównych narzędzi tej strategii pozostaje postać Stepana Bandery oraz spuścizna OUN(b).

Gloryfikacja Bandery na Ukrainie i jego obsesyjna demonizacja w Polsce działają jak idealny mechanizm rosyjskiej propagandy. Im częściej pojawia się w przestrzeni publicznej — czy to w formie pomników, czy oskarżeń — tym łatwiej Moskwa rozgrywa emocje obu narodów. Prorosyjskie środowiska w Polsce wykorzystują temat Bandery jako pretekst do siania nieufności i podsycania antyukraińskich nastrojów. Dla Kremla to dar bezcenny.

Tymczasem nadmierne skupienie niektórych środowisk promujących pamięć historyczną niemal wyłącznie na zbrodni wołyńskiej wypacza szerszy obraz sowieckiego ludobójstwa na Polakach — i uniemożliwia budowę uczciwego, zrównoważonego przekazu. Taka wybiórczość sprzyja rosyjskiej narracji, której celem nie jest godne upamiętnienie wszystkich ofiar XX wieku, lecz skłócenie Polaków i Ukraińców.

W interesie Ukrainy leży jednoznaczne odcięcie się od dziedzictwa OUN(b) i potępienie wszystkich sprawców ludobójstwa na Wołyniu, a w interesie Polski – wyjście z pułapki resentymentów oraz wybiórczej pamięci o polskich tragediach XX wieku. Dziś prawdziwym testem historycznej odpowiedzialności nie jest stosunek do Bandery, lecz zdolność do wspólnego budowania wolnej, demokratycznej i bezpiecznej Europy Środkowo-Wschodniej.

Ten, kto dziś dzieli narody dawnej I Rzeczypospolitej, działa — świadomie lub nie — na korzyść Moskwy. A czas na takie błędy właśnie się skończył. Kiedy przeszłość staje się narzędziem politycznej manipulacji, teraźniejszość traci zdolność do budowania realnych sojuszy.

PAMIĘĆ HISTORYCZNA NIE MOŻE ODBIERAĆ POLSCE PRZYSZŁOŚCI

Pamięć bez mądrości staje się bronią w rękach wroga. Prawda o historii nie powinna dzielić narodów byłej I Rzeczypospolitej — wręcz przeciwnie, powinna prowadzić do budowy bezpieczeństwa regionu bałtycko-czarnomorskiego.

Niebezpieczne związki i poglądy Tadeusza Samborskiego oraz jego wpływ na frakcję Polskiego Stronnictwa Ludowego i całą polską scenę polityczną to nie tylko kwestia rozliczeń z przeszłością, lecz poważne zagrożenie dla współczesnej polityki Polski wobec Ukrainy. PSL, będące dziś częścią rządzącej koalicji z Koalicją Obywatelską, a zarazem potencjalny partner przyszłej koalicji, którą może próbować sformować Prawo i Sprawiedliwość po zaprzysiężeniu prezydenta-elekta Karola Nawrockiego, może stać się areną, na której — świadomie lub nie — realizowane będą prorosyjskie narracje i interesy.

Promowana przez Samborskiego polityka historyczna nie służy ani prawdzie, ani pojednaniu. Zamiast rozwiązywać bolesne spory i godnie upamiętniać ofiary ludobójstwa na Wołyniu, pogłębia podziały, zatruwa pamięć zbiorową i torpeduje perspektywę polsko-ukraińskiego porozumienia. Tymczasem właśnie szczera, partnerska współpraca z Ukrainą — oparta na wspólnym interesie bezpieczeństwa — jest dziś warunkiem koniecznym budowy strategicznego sojuszu w regionie oraz zacieśniania więzi z euroatlantyckimi partnerami. To fundament przetrwania państwa i narodu polskiego w coraz bardziej niebezpiecznych realiach geopolitycznych. Ignorowanie tego zagrożenia to igranie z przyszłością Polski — i z bezpieczeństwem całej wschodniej flanki NATO.

Historia nie może być narzędziem rosyjskiej wojny informacyjnej. Polska polityka — zarówno zagraniczna, jak i historyczna — musi być budowana nie na resentymentach i manipulacjach, lecz na prawdzie, odpowiedzialności i wspólnym interesie bezpieczeństwa. Współpraca z Ukrainą to nie opcja, lecz konieczność. To linia frontu, która zdecyduje o tym, czy Polska przetrwa jako wolne i bezpieczne państwo w XXI wieku.

Dziś nie chodzi już o wybór między różnymi interpretacjami historii. Chodzi o to, czy Polska będzie wolna, bezpieczna i zakorzeniona w sojuszu narodów zagrożonych przez wspólnego wroga. Współpraca z Ukrainą to nie gest dobrej woli — to nasza linia życia. Kto tego nie rozumie, gra w rosyjskim teatrze – być może nieświadomie, ale wciąż po stronie wroga.

Historia nie może być narzędziem rosyjskiej propagandy. Sojusz z Ukrainą to nie opcja — to konieczność. To wspólna linia frontu w walce o wolność, pokój i bezpieczeństwo w Europie Środkowo-Wschodniej.

Dziś stawką nie jest tylko historia, lecz przyszłość — i przetrwanie. Bez wolnej Ukrainy nie będzie wolnej Polski.

Włodzimierz Iszczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Dezinformacja: Jak teoria „Ukropolin” uderza w bezpieczeństwo państwa polskiego

Leszek Miller – rzecznik Kremla w polskich mediach? Jak były premier powiela rosyjską propagandę

Ten, kto uderza w plecy Ukraińcom walczącym o wolność Europy, uderza w bezpieczeństwo Polski

Related Post

Myśl Polska, Kresy.pl, Geopolityka.org etc. są kanałami szerzenia rosyjskich wpływów w Polsce. Opublikowano korespondencję kremlowskich urzędników (Rappoport-Leaks)

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „HISTORIA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Russkij mir. Imperium kłamstw, despotyzmu i zniewolenia”

Kapitulacja USA?
„PLAN POKOJOWY” TRUMPA TO PRZEPIS NA GLOBALNY CHAOS

Samobójstwo Zachodu?
JEŚLI PUTIN WYGRA, ZMOBILIZUJE UKRAIŃCÓW PRZECIW EUROPIE

To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI

Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę

Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”

Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”

Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”

Nadchodzi III wojna światowa
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ
❗️

Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ

Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „GEOPOLITYKA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Koniec Pax Americana? Polityka Trumpa popycha świat w otchłań chaosu”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022” 

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”

ZOBACZ TAKŻE:

Włodzimierz Iszczuk

Włodzimierz Iszczuk to dziennikarz, publicysta i redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org oraz czasopisma „Głos Polonii”. Specjalizuje się w geopolityce, stosunkach międzynarodowych, wojnie informacyjno-psychologicznej oraz przeciwdziałaniu rosyjskiej propagandzie, która ma na celu dezinformację i destabilizację. Jest autorem publikacji cytowanych w monografiach, takich jak „Wojna hybrydowa Rosji przeciwko Ukrainie”, „Od cara do »cara«” oraz chińskiej monografii „Polityka Rosji w Europie Środkowo-Wschodniej i jej wpływy po zimnej wojnie”. Jego prognozy dotyczące geostrategii Rosji, zwłaszcza agresji na Ukrainę, okazały się niemal w pełni trafne. Jako publicysta współpracował z ogólnoukraińskimi mediami, a jego esej „UKRAINA: PROBLEM PRESTIŻU I TOŻSAMOŚCI” stał się częścią programów nauczania na ukraińskich uczelniach.

Share
Published by
Włodzimierz Iszczuk

Recent Posts

Łotewski dowódca ostrzega: Rosja może być gotowa do konfrontacji z NATO do 2028 roku

Łotewski generał Kaspars Pudāns, od stycznia 2025 roku pełniący funkcję dowódcy Sił Zbrojnych Łotwy (Chief of Defence), ostrzega, że Rosja…

2 dni ago

Komu przeszkadzał Hołówko? Jak Moskwa pomagała niszczyć polsko-ukraińskie porozumienie

29 sierpnia 1931 roku w Truskawcu padły strzały. Zginął Tadeusz Hołówko – jeden z najbliższych współpracowników Józefa Piłsudskiego, polityk przekonany,…

3 dni ago

Stypendium dla młodych Polaków za granicą. Ruszył nabór do programu „PLus – Aktywny Student”

Dobra wiadomość dla młodych ludzi polskiego pochodzenia studiujących poza granicami kraju. Fundacja im. Jana Olszewskiego ogłosiła rozpoczęcie naboru do programu…

3 dni ago

Wołyń przed burzą. Jak Józewski przegrał walkę o porozumienie polsko-ukraińskie

Dla endecji Henryk Józewski był zbyt proukraiński. Dla OUN – zbyt propolski. Znienawidzony przez nacjonalistów po obu stronach próbował realizować…

4 dni ago

Czy Polska pozwoli umrzeć miejscu narodzin Józefa Piłsudskiego? Zułów woła o pomoc

Historia często wystawia narody na próby. Niektóre z nich dotyczą wielkich wydarzeń politycznych, inne zaś pokazują, czy potrafimy zadbać o…

5 dni ago

Trolle zarzucają nam „ukraińską propagandę”. A raport ABW i komunikat Sztabu Generalnego WP też tak nazwą?

W ostatnim czasie, wraz z nasileniem rosyjskiej wojny informacyjno-psychologicznej przeciwko Polsce, w mediach społecznościowych szaleją tysiące rosyjskich trolli, botów, agentów…

6 dni ago