Ceny ropy znów spadają. Dla Rosji oznacza to poważny problem
Ropa staniała aż o 5 proc. na amerykańskiej giełdzie paliw. Baryłka tego surowca kosztuje obecnie niewiele ponad 20 dolarów.
Ropa WTI na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 20,40 dolarów, co oznacza spadek o 5,11 proc. Z kolei ropa Brent na giełdzie ICE Futures Europe w Londynie wyceniana jest po 23,38 dolarów – to spadek o 6,22 proc.
PRZECZYTAJ:
Na całym świecie kraje zamykają swoje granice i ograniczają funkcjonowanie gospodarki, a to oznacza spadek popytui na ropę. Jej nadpodaż jest coraz większa. Według rynkowych prognoz popyt na ropę zmalał nawet o 25 procent.
To oznacza, że rynek może zostać zalany ropą z Arabii Saudyjskiej.
Źrodło: Fronda.pl, Forsal.pl
KOMENTARZ REDAKCJI
Putin świetnie pamięta, że gdy doszło do gwałtownego tąpnięcia cen ropy naftowej, zawalił się ZSRR. Gospodarz Kremla doskonale zdaje sobie sprawę, że w ten sam sposób może upaść Rosja. Perspektywy ewentualnego zawału cen węglowodorów mrożą krew w żyłach Putina.
PRZECZYTAJ:
Przypomnijmy, w 2017 roku PKB całej Rosji był mniejszy niż PKB jednego amerykańskiego stanu – Nowego Jorku i o połowę mniejszy niż PKB stanu Kalifornia. Według Banku Światowego PKB Rosji w 2017 wynosił zaledwie 2,7 procent światowego PKB. Mimo desperackich prób reformowania zarządzania budżetem wydatki wojskowe Rosji wciąż stanowią mniej niż jedną dziesiątą wydatków NATO, z czego połowa „ginie” z powodu „otkatów”, czyli defraudacji środków publicznych. Ludność Rosji wynosi 146 mln osób, podczas gdy na przykład Nigerii 186 mln. Ściśle mówiąc, Rosja to rozległe pustkowie, bańka mydlana, Afryka ze śniegiem.
Jagiellonia.org
PRZECZYTAJ:
Prognoza dla Rosji: stagnacja, spadek rubla i odpływ inwestycji
Mimo poważnych problemów w rosyjskiej gospodarce i redukcji budżetu rosyjskiej armii, siły zbrojne Federacji Rosyjskiej pozostają na drugim miejscu w rankingu najpotężniejszych armii świata.
Warto przy tym przypomnieć, że rozpętanie konfliktów zbrojnych przez Moskwę w ciągu ostatnich lat spowodowane było nie tylko ze względu na rosyjskie ambicje imperialne, lecz także wskutek poważnych zagrożeń dla rosyjskiej gospodarki, która jest zorientowana na eksport węglowodorów. Należy podkreślić fakt, że Kreml sprowokował wojnę w Syrii w celu powstrzymania budowy gazociągów z Zatoki Perskiej do Europy, aby zapewnić Gazpromowi sprzedaż.
Nie należy ulegać złudzeniom, informacja o tym, że miecz Demoklesa wisi nad rosyjską gospodarką, nie powinna osłabiać naszej czujności. Odwrotnie! Trzeba sobie uświadomić, że właśnie z powodu krytycznego położenia rosyjskiej gospodarki i poważnego ryzyko upadku państwowości w nadchodzących latach Kreml będzie największym zagrożeniem dla globalnego bezpieczeństwa.
Szef CIA John Ratcliffe podczas swojej wizyty w Moskwie pod koniec sierpnia miał przekazać rosyjskim władzom ocenę amerykańskiego wywiadu dotyczącą…
Gdy Polacy na Ukrainie każdej nocy słyszą syreny alarmowe i rosyjskie rakiety nad głową, w Polsce trwa kampania prorosyjskich środowisk…
Rosja nie musi ruszać na Tallin, Rygę czy Warszawę, aby podważyć wiarygodność NATO. Wystarczyłaby ograniczona operacja w jednym estońskim mieście,…
Zapewnienia Putina, że Moskwa nie zamierza zaatakować Europy, są niezwykle niepokojącym sygnałem, który może świadczyć o czymś dokładnie przeciwnym —…
Rosja, Chiny i Stany Zjednoczone mogą mieć wspólny interes w rozmowach o nowym porządku światowym opartym na „strefach wpływów”. Były…
Władysław Kosiniak-Kamysz postawił w Sejmie sprawę brutalnie jasno: głównym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski pozostaje Federacja Rosyjska, a nie Ukraina. Szef…
View Comments
Zaczyna być naprawdę niebezpiecznie, oblężona Moskiewska twierdza będzie potrzebować żywności dla ograniczenia importu do minimum. Lewobrzeżna Ukraina nadaje sie do tego idealnie, a epidemia paraliżuje działania USA i Państw Zachodu co daje szansę na nikłą reakcję na tą sytuację.
Zgadzam się. Historia sprzed stu lat może się powtórzyć.