borowski
Warszawski Klub „Gazety Polskiej”, któremu przewodzi Adam Borowski zorganizował manifestację pod rosyjską ambasadą w 78. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę.
Borowski podkreślił, że Rosja to „prawny i ideologiczny spadkobierca ZSRS” i warto o tym przypominać.
„Groźne dla nas jest to, że Rosja nie chce uznać agresji 17 września jako aktu imperialnych dążeń ZSRS w tamtym czasie. To świadczy tylko o postrzeganiu rzeczywistości przez Putina – interes Rosji, a wtedy ZSRS, jest ponad prawo międzynarodowe” − powiedział podczas manifestacji szef Klubu „Gazety Polskiej” Warszawa II. Adam Borowski podziękował zgromadzonym, że mimo niesprzyjającej pogody przyszli, aby dać świadectwo, „że ta data jest nie tylko na stronach podręczników, ale w naszych sercach, że pielęgnujemy pamięć o tym wydarzeniu”.
ZOBACZ TAKŻE:
W tym roku obchodzimy 80. rocznicę stalinowskiego ludobójstwa na Polakach
80. rocznica operacji polskiej NKWD. Rosjanie jeszcze bardziej kochają Stalina
Większość Rosjan chce upamiętnienia Józefa Stalina w miejscach publicznych
„Trzeba o tym pamiętać szczególnie. Bo nie muszę przypominać, że Stalin wypełnił 17 września swoje zobowiązania i napadł na Polskę, zadając cios w plecy państwu polskiemu. Warto to teraz przypominać, kiedy Putin oficjalnie nie uznaje 17 września jako agresji przeciwko Polsce a jako akt zabezpieczenia granic i interesów sowieckich przed przyszłą napaścią Niemiec na ZSRS. Zupełnie tak, jakby nie czytał paktu Ribbentrop-Mołotow, jakby nie chciał przyjąć tego do wiadomości” − podkreślił. Przypomniał również wydarzenia sprzed ośmiu lat, kiedy to Śp. prezydent Lech Kaczyński podczas obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte dobitnie przypomniał Władimirowi Putinowi o agresji Sowietów.
„Kamera pokazywała wtedy minę Putina i Donalda Tuska, który łapał się za głowę i nie krył niezadowolenia ze słów Lecha Kaczyńskiego” − podkreślił, wyrażając nadzieję, że obecne traktaty skutecznie odstraszą potencjalnego agresora, czyli Rosję.
„Musimy wykonać wiele pracy od podstaw, wykonać pracę, jaką wykonaliśmy, wynosząc na panteon Żołnierzy Wyklętych. Tę samą benedyktyńską pracę musimy wykonać względem 17 września, żeby młode pokolenie dawało świadectwo i musimy wymóc na Federacji Rosyjskiej przyznanie, że jest agresorem, współtwórcą II wojny światowej – nie ofiarą, tylko współtwórcą. Bez Stalina II wojny światowej może by nie było” − podkreślił Borowski.
żródło: niezależna.pl, fronda.pl
ZOBACZ TAKŻE:
Szef CIA John Ratcliffe podczas swojej wizyty w Moskwie pod koniec sierpnia miał przekazać rosyjskim władzom ocenę amerykańskiego wywiadu dotyczącą…
Gdy Polacy na Ukrainie każdej nocy słyszą syreny alarmowe i rosyjskie rakiety nad głową, w Polsce trwa kampania prorosyjskich środowisk…
Rosja nie musi ruszać na Tallin, Rygę czy Warszawę, aby podważyć wiarygodność NATO. Wystarczyłaby ograniczona operacja w jednym estońskim mieście,…
Zapewnienia Putina, że Moskwa nie zamierza zaatakować Europy, są niezwykle niepokojącym sygnałem, który może świadczyć o czymś dokładnie przeciwnym —…
Rosja, Chiny i Stany Zjednoczone mogą mieć wspólny interes w rozmowach o nowym porządku światowym opartym na „strefach wpływów”. Były…
Władysław Kosiniak-Kamysz postawił w Sejmie sprawę brutalnie jasno: głównym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski pozostaje Federacja Rosyjska, a nie Ukraina. Szef…