Po dwóch miesiącach od początku masowych protestów w Kijowie, władza zignorowała żądania zwolenników integracji europejskiej Ukrainy

W odpowiedzi na pokojowe żądania demonstrantów, aby podpisać umowę o stowarzyszeniu z UE, władza 29 listopada 2013 roku brutalnie pobiła studentów na Majdanie Niepodległości w Kijowie. Oburzenie takimi okrutnymi działaniami wywołało milionowy protest 1 grudnia, który również został surowo stłumiony przez oddziały specjalne milicji na ulicy Bankowej w pobliżu budynku administracji prezydenta w Kijowie. Oprócz tego władze zorganizowały prawdziwy terror wobec dziennikarzy i aktywistów Euromajdanu. Rezultat – dziesiątki spalonych samochodów i setki pobitych działaczy społecznych po całej Ukrainie.
Następnie władza spróbowała dokonać konstytucyjnego zamachu stanu, poprzez uchwalenie „ustaw”, które istotnie ograniczają prawa i wolności obywateli Ukrainy. W końcu eskalacja konfliktu doprowadziła do starć oburzonych ludzi z „berkutowcami” na dziedzińcu Rady Najwyższej Ukrainy, które przyniosły pierwsze ofiary. Te fakty pobicia, a nawet zabicia pokojowych demonstrantów Euromajdanu na ulicach Kijowa świadczą o tym, że władza przekroczyła dozwolony rubież… Największy kraj w Europie Wschodniej stanął na skraju krwawej wojny domowej, na skraju przepaści…

Ukraina nad przepaścią

„Dziś żyjemy już w innym kraju – kraju morderców i dyktatury. […] Zamiast bezzwłocznego dialogu politycznego z milionami protestujących, które od 2 miesięcy starają się wytłumaczyć swoje stanowisko władzom, zmusić je do tego, by wysłuchały sprawiedliwych oczekiwań ludzi – prezydent Janukowycz utopił Kijów we krwi, zaczął prawdziwy terror wobec Ukraińców. Teraz jest jasne, że rosyjskie „30 srebrników”, tzw. kredyt, za który Janukowycz sprzedał Ukrainę, został wykorzystany na zakup broni do zabijania niewinnych ludzi „- można przeczytać w oświadczeniu byłych oficerów służb specjalnych. Taką odezwę wystosowała do władzy, sił politycznych, stowarzyszeń oraz innych uczestników konfliktu społeczno-politycznego na Ukrainie organizacja społeczna „Siła i Honor”, skupiająca byłych generałów struktur siłowych.

„Został zaledwie jeden krok do masowej przemocy i rozlewu krwi, upadku państwa i instytucji publicznych, chaosu gospodarczego i finansowego, utraty suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Dzisiaj wydarzenia na Ukrainie rozwijają się w niebezpiecznym kierunku, który w latach 90. doprowadził do upadku państwowości i bratobójczych wojen w Jugosławii, Gruzji i Naddniestrzu, a obecnie podsyca konflikty zbrojne, które pochłonęły wiele tysięcy ofiar ludzkich, na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej”, – czytamy w oświadczeniu.

Sponsoruje Putin?
Eurodeputowany Paweł Zalewski w wywiadzie dla „Dziennika Łódzkiego” twierdzi, że: „w Kijowie realizuje się scenariusz napisany w Moskwie”. „Wojna domowa jest bardzo daleko idącym scenariuszem, który na dziś wydaje się być odległy, choć każdy, kto zna Ukrainę, musi się z tym liczyć. Natomiast widać, że polityka prowadzona przez władze jest nastawiona na radykalizację. Pytanie, kto za tą polityką stoi? Ja jestem przekonany, że jest to realizacja scenariusza napisanego w Moskwie. […] Władze realizują scenariusz rosyjski, polegający na sprowokowaniu radykalnych wystąpień. Elementem tego scenariusza jest przelew krwi, po to by wybudować ścianę między Janukowyczem, opozycją i Zachodem. Wszystko po to, żeby prezydent nie miał żadnej innej możliwości trwania przy władzy, niż szukać wsparcia u Putina. Nie mam wątpliwości, że ustawy, które są kalką ustaw rosyjskich zostały przyjęte pod wpływem doradców z Moskwy. W oczy rzuca się też zachowanie ukraińskich jednostek specjalnych „Berkut”, – mówi europoseł.

Wspólne oświadczenie Ministrów Spraw Zagranicznych Czech, Węgier, Polski i Słowacji

Ministrowie Spraw Zagranicznych Czech, Węgier, Polski i Słowacji byli wstrząśnięci doniesieniami o śmiertelnych ofiarach starć protestujących z oddziałami milicji w Kijowie. W oświadczeniu czytamy:
„Zdecydowanie potępiamy zabijanie demonstrantów; jest to działanie, którego nie da się w żaden sposób usprawiedliwić.
Od dwóch miesięcy Ukraina przeżywa nieprzerwany i coraz głębszy wewnętrzny kryzys polityczny. Jako sąsiedzi Ukrainy kraje Grupy Wyszehradzkiej wyrażają swoje silne zaniepokojenie szybkim zaostrzaniem się konfliktu oraz składają szczere kondolencje rodzinom ofiar. Przemoc jeszcze nigdy nie przyczyniła się do zażegnania kryzysu politycznego, zaś jej użycie może jedynie pogorszyć już i tak skomplikowaną i niebezpieczną sytuację. Dlatego Ministrowie Spraw Zagranicznych Grupy Wyszehradzkiej stanowczo wzywają wszystkie strony do zaprzestania eskalacji kryzysu, powstrzymania się od dalszej przemocy oraz nawiązania poważnego i wiarygodnego dialogu. Jest to jedyny sposób, aby wypracować rozwiązanie, które będzie mógł przyjąć cały ukraiński naród.”
„Podstawowe prawa obywateli Ukrainy, w tym wolność zgromadzeń, wolność słowa i mediów, muszą być w całości respektowane i chronione”.

Radosław Sikorski, Jan Kohout, János Martonyi, Miroslav Lajčák