Od pierwszych dni niepodległości Ukrainy Krym stał się „rezerwatem” rosyjskich służb specjalnych. Przez 20 lat pełnił funkcję głównego sworznia, który utrzymywał Ukrainę w orbicie wpływów Moskwy.

Na Krymie działa rozbudowana zakonspirowana sieć Głównego Zarządu Wywiadowczego (GRU) ministerstwa obrony Rosji. Dymitr Stepaniuk – stały przedstawiciel prezydenta Ukrainy w Autonomicznej Republice Krym złożył w maju 1996 na łamach gazety „Wieczorny Sewastopol” oświadczenie o następującej treści: „Tak, całkiem oficjalnie oświadczam, że na Krymie istnieje bardzo rozbudowana sieć GRU. Główny Zarząd Wywiadu Rosji — to niezależny organ, jeszcze bardziej profesjonalny niż KGB. Pod względem wyszkolenia, wyposażenia i kompetencji. Specjalizuje się zasadniczo w przeprowadzeniu ataków terrorystycznych, akcji prowokacyjnych, itd. […]

Wiemy na pewno, że na Krym zostali skierowani oficerowie GRU z Floty Północnej, Bałtyckiej i Oceanu Spokojnego. Sieć szpiegowska pracuje pod szyldem przedsiębiorstw komercyjnych, agenci udają biznesmenów, którzy kupują domy, samochody itd. Ale w tej chwili nasze (ukraińskie) służby specjalne z powodzeniem za nimi śledzą. Aby nie być gołosłownym, powiem, że ta informacja pochodzi ze Sztabu Generalnego Ukrainy” — powiedział Przedstawiciel Prezydenta Ukrainy na Krymie.