Rosjanie mieliby zagrażać państwom bałtyckim lub Polsce? „To absurd” – przekonuje… były kanclerz Niemiec, Gerhard Schröder, płomienny miłośnik Rosji i osobisty przyjaciel Władimira Putina.

„Absurdalne jest podejrzenie, że Rosjanie mają chrapkę na kraje bałtyckie czy wręcz Polskę” – stwierdził dosłownie Schröder w rozmowie z „Die Zeit”. I oskarżył Stany Zjednoczone o „politykę izolowania i okrążania Rosji”.

PRZECZYTAJ:

Ekspansja zła. Wojny i konflikty zbrojne z udziałem Rosji (Infografika)

„Rosjanie są naszym sąsiadem. Potrzebujemy ich rynków i energii. Potrzebujemy ich politycznego wsparcia w sprawach dotyczących Bliskiego i Środkowego Wschodu, irańskiego programu atomowego czy Kaukazu” – perorował dalej Schröder, przekonując, że podczas gdy USA „nie chcą silnej Rosji”, Europa i Niemcy powinny mieć inne stanowisko.

Dla byłego kanclerza jest też błędem wysłanie Bundeswehry na Litwę, gdzie ma wzmacniać NATO w obliczu rosyjskiego zagrożenia.

PRZECZYTAJ:

Szokujący sondaż: Niemcy wspólnie z Francuzami i Włochami chcą wydać Polskę na rzeź Rosji

I wychwala wreszcie Putina. „Porównując go z prezydentem USA możemy być zadowoleni, że go mamy” – powiedział.

źródło: Fronda.pl

ZOBACZ TAKŻE:

Nowy pakt Ribbentrop-Mołotow?

KOMENTARZ REDAKCJI

Przypomnijmy, że kremlowskiego dyktatora drażni sam fakt, że ktoś uniemożliwia rosyjską ekspansję na Zachód. Mówi o tym otwarcie. Na przykład 26 stycznia 2015 roku na spotkaniu ze studentami w Sankt Petersburgu stwierdził, że ukraińska armia jest „legionem NATO”, który stara się „geopolitycznie powstrzymać Rosję”. Freudowska pomyłka w wypowiedzi Putina wyraźnie wskazuje na jego intencje i plany. Oburzenie faktem, że ktoś stara się „geopolitycznie powstrzymać Rosję”, świadczy o tym, że Moskwa szykuje się do ekspansji w kierunku zachodnim, że celem Kremla jest pełzająca agresja w Europie. Ów cel dla rosyjskiego lidera jest na tyle oczywisty, że otwarcie wyraża poirytowanie faktem, iż suwerenne państwa NATO i USA przeszkadzają Rosji we wdrożeniu agresywnej polityki. Putin mówił o geopolitycznym powstrzymaniu Rosji, tak jakby nie zdawał sobie sprawy z absurdalności swoich roszczeń. W jego rozumieniu agresywna, ekspansjonistyczna polityka Rosji jest normą. Strasznie go irytują wszelkie próby powstrzymania rosyjskiej ekspansji

Do realizacji rosyjskiej strategii geopolitycznej zaangażowano ogromne środki finansowe, materialne, instytucjonalne i ludzkie. Na Zachodzie pracuje rozbudowana sieć agentów wpływu, którzy w interesie Rosji (i za rosyjskie pieniądze) sieją nienawiść międzyetniczną, wywołują spory historyczne oraz terytorialne.

Mustafa Dżemilew: Tysięcy rosyjskich agentów kupują gazety i partie w Europie

Coraz mocniej szaleje kremlowska propaganda. W celu rozbicia jedności Zachodu liczne media, organizacje społeczne, partie polityczne i ośrodki analityczne szerzą rosyjską propagandę nienawiści, antyliberalizmu, antyamerykanizmu, antysemityzmu oraz neomarksizmu i nacjonalizmu. „Kremlowska armia trolli” atakuje polską sieć. Kukiełki Kremla do utraty tchu wybielają Putina i jego agresywną politykę. „Rosja nie zagraża. Rosja jest zagrożona. Jest nieustanna agresja NATO przeciwko Rosji” – z maniakalnym i bezczelnym uporem twierdzi Janusz Korwin-Mikke. Taką retorykę słyszymy na co dzień z ust polityków, politologów, ekspertów i dziennikarzy zjednoczonych wspólnym celem: rehabilitacją agresywnej polityki Kremla.

ZOBACZ TAKŻE:

Marian Panic: Deutsche Bank robi interesy z Putinem. Wzięli się za to amerykańscy śledczy

Udział w globalnej gospodarce stworzył Rosji możliwość psucia Europy od wewnątrz. Korzystając z zachodniej otwartości, Gazprom przekupił całą grupę czołowych ekspertów, przedsiębiorców i polityków europejskich. Kreml dołożył wszelkich starań, żeby Europa stała się bezzębna, bierna i ospała. Ta strategia okazała się bardzo skuteczna.

Moskwa kupuje partie i polityków charakteryzujących się nadmiarem prowincjonalnej mentalności i brakiem strategicznego myślenia. Wielbiąc rosyjskiego złotego cielca, nie zdają sobie sprawy, że mogą się stać następną ofiarą krwawego imperium zła. Nie rozumieją, że są karmieni do uboju…

ZOBACZ TAKŻE:

Na celowniku Kremla

Dzisiaj widzimy wyniki działań wielkiej sieci szpiegowskiej. W całej Europie Środkowo-Wschodniej tylko Litwa, Polska i Rumunia zdecydowanie opowiadają się za twardą polityką wobec Kremla. Czechy oraz Słowacja nadal dryfują w stronę Moskwy. Węgierski premier Victor Orbán z zaciekłego przeciwnika Rosji zmienił się w lojalnego sojusznika Putina, a od 2008 roku dwugłowy orzeł rosyjski wziął pod swoje skrzydła nacjonalistyczną partię Jobbik, która w ostatnich latach jest promowana jako wzór dla narodowców państw międzymorza bałtycko-adriatycko-czarnomorskiego.

ZOBACZ TAKŻE:

Kremlowskie matrioszki

Sytuacja na Bałkanach wygląda fatalnie. Serbia w garści Putina. Bułgaria od dłuższego czasu podejrzewana jest o bycie koniem trojańskim Moskwy. Szef greckiego MSZ Nikos Kodzias jest przyjacielem kremlowskiego szamana Aleksandra Dugina, zwanego mózgiem Putina, a minister obrony Grecji Panos Kamenos zna się z rosyjskim miliarderem Konstantinem Małofiejewem, specjalistą od wojny hybrydowej i głównym sponsorem tzw. ruskiej wiosny w Donbasie.

W państwach zachodniej części Starego Kontynentu instaluje się wirus niezgody, izolacji i egoizmu narodowego. Kreml kupił i wykorzystuje liderów ruchów nacjonalistycznych Francji (Marine Le Pen), Niemiec (Alexander Gauland), Wielkiej Brytanii (Nigel Farage), Szkocji (Alex Salmond) i Włoch (Mateo Salvani).

ZOBACZ TAKŻE:

„Wojna hybrydowa” nowością w działaniach Rosji? Już w czasach II RP Rosja atakowała Polskę

Moskwa wściekle nienawidzi Ameryki, która po II wojnie światowej nie pozwoliła stalinowcom podbić całej Europy, stała się lokomotywą NATO i nadal jest gwarantem wolności i suwerenności narodów europejskich. Właśnie dlatego Rosjanie tak namiętnie wspierają nastroje antyamerykańskie na całej kuli ziemskiej.

Działania Moskwy są mistrzowskie. Posługując się siłami prawicowymi w poszczególnych państwach Europy, umiejętnie podważa jedność Unii i manipuluje opinią publiczną w jej krajach członkowskich. Poprzez rozbudzenie szlachetnych i patriotycznych uczuć różnych narodów Rosja stara się zniszczyć jedność NATO i UE, by następnie narzucić Europie własną dominację, a w perspektywie zanurzyć buty rosyjskich żołnierzy w Oceanie Atlantyckim.

ZOBACZ TAKŻE:

Ukryta wojna Putina. W USA znajduje się 150 rosyjskich szpiegów – CNN

USA Today: Rosja ingerowała w politykę 27 państw, w tym Polski

Niemcy wyjdą z NATO i utworzą sojusz z Rosją?

Ukryta wojna przeciwko Zachodowi. Doktryna generała Gierasimowa

Światowa wojna hybrydowa. Europa na muszce Kremla

Kontrolowany chaos: jak Rosja zarządza swoją polityczną wojną w Europie (RAPORT)

Globalne imperium kłamstwa. Ile kosztuje rosyjska wojna informacyjna?

Technologia manipulacji i kłamstwa. Rosyjska wojna informacyjna – The Atlantic Council

Rosja buduje globalny sojusz mający obalić dominację USA

Separatyzm w cieniu Kremla. Dwa lata temu separatysci z całego świata spotkali się w Moskwie

Długie ramię Moskwy. Jest dowód na związki hakerów Fancy Bear z Kremlem. Ta lista szokuje!

Fabryka trolli Putina w akcji. Porażające statystyki

Facebook zarobił 100 tys. dolarów na reklamie rosyjskiej propagandy!

Rosja ingerowała w referendum w sprawie Brexitu

Premier Wielkiej Brytanii: Rosja chce zasiać chaos, podkopać zachodnie instytucje i zagrozić światowemu porządkowi

Aleksandr Dugin: Na eurazjatyckim kontynencie dla Polski miejsca nie ma