Federacja Rosyjska rozmyślnie spekuluje na delikatnych, bolesnych i trudnych tematach dla Polski i Ukrainy w celu pogorszenia stosunków polsko-ukraińskich.

Wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy Wasilij Bodnar w wywiadzie dla wydania „Siegodnia” twierdzi, że ostatnie wydarzenia świadczą o zaangażowaniu Moskwy w działania prowokacyjne, które negatywnie wpływają na stosunki dwustronne krajów.

„Jestem przekonany, że to rosyjscy prowokatorzy są zaangażowani w akty wandalizmu wobec ukraińskich miejsc pamięci w Polsce. Podobnie jak akty wandalizmu, których popełniono na Ukrainie – nasze organy ścigania udowodniły, że one zostały wykonane na zamówienie państwa agresora”

– wyjaśnił wiceszef ukraińskiego MSZ.

Na dowód, Bodnar podaje przykłady ataku na cmentarz Łyczakowski, próbę podpalenia autobusów we Lwowie. Śledztwo ustaliło, że było to wypełnienie zadań i instrukcji rosyjskich agentów.

Wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy twierdzi, że na Ukrainie nie ma nastrojów antypolskich.

Źrodło: Segodnya.ua

KOMENTARZ REDAKCJI

Ekspert think tanku Global.Lab Mateusz Bajek w wywiadzie udzielonym Zbigniewu Rokicie z portalu „Nowa Europa Wschodnia” zaznaczył, że ukraiński Majdan obudził kremlowskich demonów kłamstwa i zauważył, że działalność rosyjskich trolli w Polsce „zintensyfikowała się jesienią 2013 roku, kiedy rozpoczęły się protesty na Majdanie. Ich zwiększoną aktywność można było zaobserwować już po kilku dniach protestów, to jest wtedy, gdy Kreml wypracował swoje stanowisko wobec Majdanu. Widać to było a należacych do prezentujących informacje o Europie Wschodniej portali forach i profilach Facebook. Pod artykułami czy wpisami dotyczącymi Wschodu pojawiła się ogromna liczba komentarzy, a znaczna ich część była antyukraińska, antyamerykańska i – rzadziej – prorosyjska”.

Aby ocenić intensywność i skalę kremlowsko-łubiańskich działań dywersyjnych, przedstawiamy czytelnikom fragmenty krótkiej kroniki kilku ostatnich miesięcy rosyjskiej wojny hybrydowej przeciwko Polsce, Ukrainie, Węgrom i Rumunii.

W październiku 2017 roku funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i policji zatrzymali grupę przestępczą „Torpeda” , która ma stać między innymi za eksplozją petardy przed budynkiem polskiego konsulatu 10 lipca 2017 roku w Łucku. Wykonawcy oraz ich kierownictwo – są członkami grupy wpływów rosyjskich agentów na Ukrainie – byłych deputowanych Partii Regionów zbiegłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza – podał na konferencji prasowej szef ukraińskiego MSW Arsienij Awakow. Celem działań grupy była destabilizacja sytuacji w kraju, a także rozsiewanie waśni na tle narodowościowym.

W końcu lutego polska Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała Polaków – członków prorosyjskiej „Falangi” – podejrzanych o próbę podpalenia budynku stowarzyszenia kultury węgierskiej na Ukrainie.

4 marca 2018 roku, w rocznicę śmierci przywódcy UPA – Romana Szuchewycza, ulicami Lwowa przeszedł marsz ukraińskich nacjonalistów. Wznoszono na nim antypolskie hasła. Uczestnicy marszu z pochodniami i czerwono-czarnymi flagami i hasłem „Miasto Lwów nie dla polskich panów” przeszli centralnymi ulicami Lwowa.

W końcu marca 2018 roku Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała o rozpracowaniu grupy przestępczej, która na zlecenie rosyjskich służb specjalnych dewastowała polskie miejsca pamięci na Ukrainie. „Grupa na zlecenie rosyjskich służb specjalnych dokonywała przestępstw, których celem było rozżeganie nienawiści na tle narodowościowym i szkodzenie wizerunkowi międzynarodowemu Ukrainy” – oświadczyła Służba w komunikacie.

Na początku kwietnia szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wasyl Hrycak oświadczył, że za atakiem na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie (13.03.2018 r.) stały rosyjskie służby specjalne.

Jak głosi oświadczenie SBU, „w tych dniach pracownicy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymali dwóch sprawców wybuchu na polskim Cmentarzu Orląt, który znajduje się na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie”. Z oświadczenia wynika też, że ci sami ludzie są podejrzani o to, że podpalili polski autobus turystyczny.

Wcześniej (23.02.2017 r.) kanał telewizyjny TSN poinformował, że Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zneutralizowała szereg rosyjskich dywersji na Zachodzie Ukrainy, które zostały zorganizowane przy udziale rosyjskich służb specjalnych w celu zepsucia stosunków między Ukrainą a Rumunią i Węgrami. Tylko w lutym 2018 roku na Zakarpaciu i Bukowinie miało miejsce 12 prób prowokacji.

Dochodzenie wykryło ślad służb specjalnych państwa agresora. W szczególności śledczy ujawnili Rosjanina Dawida Ponomariowa, który szukał agentów sabotażu w regionach, w których zwarto mieszkają Węgrzy i Rumuni.

Stało się wiadome, że proponował pieniądze za spalenie dwóch rumuńskich szkół w obwodzie czerniowieckim oraz biuro Towarzystwa Kultury Węgierskiej na Zakarpaciu. Ponadto w Użgorodzie rosyjskie służby specjalne miały zorganizować prowokację i przeprowadzić akcję masową z odwołaniami do węgierskiej autonomii.

Przypomnijmy, generał Walerij Gierasimow, szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej – pierwszy zastępca ministra obrony w swym artykule »Siła nauki jest w przewidywaniu« przedstawił nową doktrynę wojskową, która polega bardziej na zakulisowym wpływaniu na społeczeństwo wroga niż na prowadzeniu otwartych działań zbrojnych.

„Reguły wojny bardzo się zmieniły – dzielił się swą teorią rosyjski generał. – Wzrosła rola niewojskowych sposobów osiągnięcia celów politycznych i strategicznych, które w wielu przypadkach pod względem ich skuteczności znacznie przewyższają potęgę militarną (…) Takie działania uzupełniane są środkami wojskowymi o ukrytym charakterze”.

Celem konfrontacji jest według Gierasimowa osiągnięcie stanu permanentnego niepokoju i konfliktów wewnątrz atakowanego kraju.

Tak więc, wojna hybrydowa trwa w najlepsze. Na celowniku rosyjskich służb specjalnych jest cała Europa Środkowo-Wschodnia, przede wszystkim Ukraina i Polska.

W ciągu ostatniej dekady, a zwłaszcza od czasu wybuchu Rewolucji Godności na Ukrainie, Rosja dokłada wszelkich starań, aby powikłać relacje i sprowokować konfrontacyjny klimat w stosunkach polsko-ukraińskich. W tym celu, Moskwa po mistrzowsku manipuluje opinią publiczną obu państw za pomocą różnych interpretacji wobec trudnych okresów wspólnej historii.

Rosja boi się pojawienia sojuszu państw Międzymorza. To prawdziwa wojna hybrydowa, którą od końca 2013 roku Rosja rozpętała przeciwko kluczowym krajom pomostu bałtycko-czarnomorskiego.

Niestety, niektórzy nieodpowiedzialni politycy, po obu stronach granicy, wbrew polskiej i ukraińskiej racji stanu, regularnie dolewają oliwy do ognia, który celowo rozpala Moskwa. A to powoduje nieodwracalną szkodę dla bezpieczeństwa narodowego obu krajów.

Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE:

Ukraińcy najbardziej lubią Polskę. Sondaż opinii społecznej

Kontrolowany chaos: jak Rosja zarządza swoją polityczną wojną w Europie (RAPORT)

Witold Jurasz: Jeśli twardo gramy z Kijowem to czemu nie nakładamy sankcji na Rosję, która kłamie nie mniej, a więcej?

Moskwa aktywnie pracuje w celu pozyskania nowej agentury w Polsce

Technologia manipulacji i kłamstwa. Rosyjska wojna informacyjna – The Atlantic Council

Dziel i rządź. Rosyjska „fabryka trolli” jednocześnie organizowała akcje muzułmanów i przeciwników islamu w USA – senator

SBU zatrzymała podejrzanych o spowodowanie wybuchu na Cmentarzu Orląt Lwowskich

Antypolska manifestacja we Lwowie: „Miasto Lwów nie dla polskich panów”

SBU: rozbiliśmy grupę, która na zlecenie Rosji niszczyła polskie i żydowskie miejsca pamięci

Wojna hybrydowa. Członkowie prorosyjskiej „Falangi” próbowali podpalić biuro węgierskiej mniejszości na Ukrainie

Rosyjski ślad w atakach na węgierskie centrum na Zakarpaciu

Bukareszt potępił próby rosyjskich sabotażystów, którzy chcieli spalić rumuńskie szkoły na Bukowinie

Katarzyna Gójska: A co z ludobójstwem dokonanym przez Rosję?

Ukryta wojna. Europa Wschodnia na muszce Kremla

Ukryta wojna. Rosja chce zdestabilizować i podzielić Zachód – The National Intelligence Council USA

Krecia robota. Kto wpędził Polskę w dyplomatyczną katastrofę

Ukryta wojna przeciwko Zachodowi. Doktryna generała Gierasimowa

Morawiecki jasno o Rosji: Hybrydowa agresja przeciwko USA, Polsce i UE