Jeśli Organizacja Narodów Zjednoczonych okaże się niezdolna do osiągnięcia zawieszenia broni we wschodniej Ghucie w okolicach Damaszku, Stany Zjednoczone są przygotowane zadać miażdżący cios wojskom Baszszara al-Asada – stwierdziła ambasador Stanów Zjednoczonych przy ONZ Nikki Haley – podaje Euronews.

Wysoka rangą dyplomata przypomniała, że nieco wcześniej niż rok temu Stany Zjednoczone już zadały miażdżący cios w bazie lotniczej sił syryjskiego dyktatora.

„Stany Zjednoczone są nadal gotowe do działania, jeśli to konieczne. Nie jest to sposób, który preferujemy, ale jest to droga, którą, jak wykazaliśmy, dokonaliśmy wyboru. Jesteśmy gotowi do powtórzenia tego wyboru”

– powiedziała ambasador Haley.

Z kolei, jak informuje portal Fronda.pl powołując się na agencję TASS, szef sztabu generalnego Rosji Walerij Gierasimow ostrzegł dziś Stany Zjednoczone, że Rosja jest gotowa na odwet w razie ataku rakietowego USA na Damaszek, jeśli zagrożone zostanie życie rosyjskich żołnierzy.

PRZECZYTAJ:

Marek Budzisz: Wojna rosyjsko-amerykańska coraz bliżej?

Jak informowaliśmy wcześniej, sekretarz obrony USA James Mattis po raz kolejny przypomniał syryjskiemu dyktatorowi Baszszarowi al-Asadowi o niedopuszczalności użycia broni chemicznej. Powiedział o tym w trakcie komunikacji z reporterami, którzy towarzyszyli mu podczas podróży do Omanu, donosi Radio Free Europe.

Takie oświadczenie zostało złożone przez Mattisa na tle rezonansowych informacji, że siły Asada atakując powstańców używały gazowego chloru we Wschodniej Gucie w okolicach Damaszku.

Przywódca Pentagonu zauważył także, że prezydent USA Donald Trump ma „wystarczająco dużo miejsca na manewry polityczne” i może podjąć jakąkolwiek decyzję, która jego zdaniem byłaby właściwa.

PRZECZYTAJ:

Spójrzcie na ruiny Syrii, oto co czeka Europę, jeśli nie potrafimy spacyfikować Rosji

Przypomnijmy, że Stany Zjednoczone rozważają między innym możliwość odwetu militarnego wobec oddziałów i sojuszników Asada.

Wcześniej w administracji prezydenta USA Donalda Trumpa dyskutowano o możliwości wymierzenia nowego ciosu wobec sojuszniczych sił reżimu Baszszara al-Asada w Syrii w odpowiedzi na użycie broni chemicznej w pobliżu Damaszku – informuje The Washington Post powołując się na źródła w Białym Domu.

Gazeta zauważyła, że Trump poprosił o rozważenie możliwości „ukarania” rządu Asada po doniesieniach o stosowaniu chloru (co najmniej siedem przypadków w tym roku) i innych trujących substancji. Jedno ze źródeł wydania poinformowało także, że prezydent USA jeszcze nie zatwierdził ewentualnego ataku przeciwko reżimowi Asada i jego sojuszników, podjęto jednak decyzję o ścisłym monitorowaniu sytuacji w Syrii, wzłaszcza we Wschodniej Gucie.

Wielka Brytania rozważy możliwość przyłączenia się do amerykańskich ataków na syryjską armię rządową w przypadku dowodów użycia broni chemicznej z Damaszku przeciwko ludności cywilnej, powiedział brytyjski minister spraw zagranicznych Boris Johnson – donosi agencja Reuteurs.

Johnson wyraził nadzieję, że Wielka Brytania i inne zachodnie kraje nie nie będą stać z boku, wyrażając poparcie dla ograniczonej liczby miażdżących ciosów w przypadku zdobycia „niepodważalnych dowodów” winy rządu syryjskiego.

„Jeśli dowiemy się, że tak się stało i możemy to zademonstrować, jeśli istnieje opcja, w której Wielka Brytania może być przydatna, myślę, że powinniśmy poważnie o tym pomyśleć”

– powiedział Johnson w radiu BBC.

„Musimy zadać sobie pytanie, jak wygląda ten kraj, i powinniśmy zadać sobie pytanie, jako przedstawiciele Zachodu, czy możemy pozwolić, aby użycie broni chemicznej, użycie tej zabronionej broni, pozostało zignorowane, niekontrolowane i bezkarne”

– zaznaczył Johnson.

Przypomnijmy, Moskwa, Damaszek i Teheran zignorowali rezolucję, wprowadzającą 30-dniowy rozejm w Syrii, która w sobotę wieczorem (24.02.18) została uchwalona przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Putin brutalnie mści syryjskim kobietom i dzieciom za haniebną porażkę grupy Wagnera.

Rosja używa zabronionych rodzajów amunicji podczas najbardziej brutalnych bombardowań w pobliżu Damaszku, gdzie w ostatnim tygodniu zginęło około 500 osób. Wśród zabitych – ponad 120 dzieci.

Rosyjskie siły powietrzne wraz z syryjskim lotnictwem nadal bombardują Wschodnią Gutę, zabijając pokojowych mieszkańców miasta, w tym kobiet i dzieci. Oprócz tego, siły dyktatora Baszara al-Asada po raz kolejny użyły broni chemicznej – podała BBC powołując się na amerykańsko-syryjskie stowarzyszenie medyczne. Podaje się, że od 14 do 16 osób z objawami zatrucia substancją chemiczną, prawdopodobnie chlorem, zostało przywiezionych do jednego ze szpitali.

W niedzielę Francja i Niemcy wezwały Rosję, by wywarła „maksymalny nacisk” na syryjski reżim i skłoniła go do wprowadzenia rozejmu we Wschodniej Gucie.

Prezydent Stanów Zjednoczonych potępił działania Moskwy i Teheranu. Według Donalda Trumpa Moskwa, Teheran i Damaszek są odpowiedzialne za kryzys humanitarny na południowo-wschodnich przedmieściach Damaszku we Wschodniej Gucie, w której zginęły setki cywilów.

„Działania Rosji, Iranu i Syrii stanowią wstyd w sferze humanitarnej. To, co te trzy kraje robią ludziom w ostatnim czasie, to hańba”

– powiedział w piątek, 23 lutego, na wspólnej konferencji prasowej z premierem Australii Malcolmem Turnbullem.

PRZECZYTAJ:

Masakra w Syrii. Putin z Asadem popełniają nowe zbrodnie przeciwko ludzkości

JAK ROZPOCZĘŁA SIĘ WOJNA W SYRII

Dynastia syryjskich dyktatorów Baszszara al-Asada i jego ojca Hafiza al-Asada nigdy nie cieszyła się poparciem większości Syryjczyków. Są przedstawicielami Alawitów, muzułmańskiego wyznania, które jest częścią islamskiego szyizmu, liczba których w Syrii nie przekracza 13 procent ludności.

Zdecydowana większość Syryjczyków to sunnici, których w kraju jest około 70 procent populacji. Reszta to chrześcianie i Kurdowie.

Hafiz al-Asad, ojciec współczesnego dyktatora Baszszara al-Asada brutalnie stłumił protesty sunnitów w mieście Hama, zabijając tysiące cywilów. Przy wsparciu ZSRR ustanowił brutalną dyktaturę. Tysiące opozycjonistów zostało uwięzionych.

Właśnie dlatego sunici nienawidzą rządzącej mniejszości, która uzurpowała sobie władzę w tym krajui, z pomocą terroru, ustanowiła brutalną dyktaturę.

Arabska wiosna w latach 2010-2012 pokazała słabość autorytarnych dyktatur. Monolitowe reżimy Tunezji, Egiptu, Jemenu oraz innych krajów arabskich wpadły jak domki z kart. Szereg konfliktów i wojen domowych doprowadziły do zmiany konfiguracji geopolitycznej w regionie. Wydarzenia te zainspirowały Syryjczyków, którzy mieli nadzieję na pokojowe przemiany w kraju. Dziesiątki tysięcy ludzi wyszły na ulice, by protestować przeciwko reżimowi znienawidzonego Baszszara al-Asada, ale w marcu 2011 r. dyktator zaczął strzelać do pokojowych demonstrantówm, które w zdecydowanej większości nie mieli nic wspólnego z radykalnym islamizmem. Tak rozpoczęła się wojna w Syrii.

Konflikt militarny w Syrii trwa od 2011 roku. Wojna została rozpętana przez znienawidzonego przez naród syryjski dyktatora Baszara al-Asada – kukiełkę Putina, który użył ciężkiej broni, strzelając do pokojowych demonstrantów. W operacjach wojskowych uczestniczą siły Baszara al-Asada (SAR), umiarkowane opozycjoniści, radykalni islamiści, Kurdowie i inne siły. We wrześniu 2014 roku operacja przeciwko ISIS została rozpoczęta przez koalicję kierowaną przez Stany Zjednoczone. Rok po tym, we wrześniu 2015 r.

Rosja przystąpiła do konfliktu po stronie Baszara al-Asada.

PRZECZYTAJ:

Kremlowski ślad w państwie islamskim

Rosyjscy imperialiści są w stanie udowodnić każdą agresję przeciwko suwerennym narodom. Warto tu w tym kontekście przywołać, jak udział armii FR w konflikcie syryjskim tłumaczył dyrektor rosyjskiego Centrum Badania Krajów Bliskiego Wschodu i Azji Środkowej Siemion Bagdasarow.

„Jest to nasza ziemia! Stąd właśnie do nas przyszła cywilizacja! Być może ktoś zapomniał? Tak w ogóle to z Antiochii przyszli do nas pierwsi mnisi. Duchowni na Rusi byli Syryjczykami. Z pochodzenia nie byli Grekami, lecz Syryjczykami. I w czasie obchodów 300-lecia rodu Romanowów całą liturgię odprawiała nie rosyjska Cerkiew prawosławna, lecz antiochijska Cerkiew prawosławna. Gdyby nie było Syrii, nie byłoby Antiochii, nie byłoby prawosławia i nie byłoby Rusi! Jest to nasza ziemia! Są to nasze święte miejsca!”

– histerycznie wołał rosyjski nadworny uczony przed kamerami w studiu telewizyjnym.

W 2016 r. Turcja rozpoczęła operację wojskową na północy Syrii. Erdoğan twierdził, że jednym z celów inwazji było obalenie reżimu tyrana Asada. Ale potem wyjaśnił, że Turcja walczy przeciw terrorystom, a nie przeciwko „konkretnej osobie”.

ALEPPO. PUTIN WRAZ Z ASADEM ZRUJNOWALI MIASTO, KTÓRE BYŁO DOMEM DLA PONAD 2 MILIONÓW LUDZI. CAŁA SYRIA LEŻY W GRUZACH…

WĘZEŁ GORDYJSKI BLISKIEGO WSCHODU

Globalna geopolityczna gra w regionie:

  • Arabia Saudyjska i Stany Zjednoczone wspierają syryjską opozycję i Kurdów;
  • Rosja, Iran, a także terroryści z Hezbollahu popierają znienawidzonego przez naród syryjski krwawego dyktatora Baszara al-Asada;
  • Turcja walczy jednocześnie przeciwko Kurdom wspieranych przez Amerykanów i przeciwko siłom kremlowskiej kukiełki Baszara al-Asada
  • Izrael, unikając starcia z Rosją, jest przeciwny Iranowi i Hezbollahowi.

Konflikt interesów graczy globalnych: Rosja vs Stany Zjednoczone.

Sojusznicy sytuacyjni:

1. Rosja, Iran, terroryści z Hezbollahu, reżim syryjskiego dyktatora Baszara al-Asada, rosyjska agentura w ISIS.

2. Stany Zjednoczone, Arabia Saudyjska, Izrael, Kurdowie, syryjska opozycja demokratyczna i niektóre ugrupowania islamskie.

Głównymi regionalnymi graczami są: Arabia Saudyjska, Izrael, Iran i Turcja.

Główna oś konfrontacji: Konflikt między regionalnymi potęgami (Iran vs Arabia Saudyjska).

Konflikt religijny: Szyici (Iran) przeciwko Sunnitom (Arabia Saudyjska).

Konflikty nie do pogodzenia: Iran (Hezbollah) vs Izrael; Organizacja Wyzwolenia Palestyny vs Izrael; Baas vs Izrael.

PRZECZYTAJ:

Zabójstwa kobiet i dzieci. Prawie 80 procent masakr w Syrii na sumieniu Assada i Putina

Erdoğan nazwał Baszara al-Assada terrorystą, który zabił co najmniej milion osób

Syryjskiego dyktatora Baszara al-Asada należy postawić przed sądem międzynarodowym – Makron

Rzeź w Aleppo! Kukiełki Putina mordują niewinnych cywiłów, w tym kobiet i dzieci!

„Malutki głos Aleppo” Bana Al-Abed najbardziej bała się śmierci

Atak chemiczny w Syrii. Na miasto Chan Szajchun zrzucono bomby wypełnione trującą substancją chemiczną sarin

CIA: Rosja stosuje w Syrii taktykę „spalonej ziemi”

Trump musi pamiętać, że Putin – to wojenny zbrodniarz – Politico

The Washington Post: USA potakują okrucieństwom Putina

Przypomnijmy, Rosjanie ponieśli największe straty po tym, jak Putin powiedział, że Rosja kończy operację wojskową w Syrii. Właśnie po tym czasie rosyjska armia i najemnicy doświadczyli serii miażdżących porażek.

7 lutego 2018 r. koalicja kierowana przez Stany Zjednoczone zadała cios rosyjskim najemnikom w Syrii. Starcie z Amerykanami zakończyło się druzgocącą klęską Rosjan. Według nowych danych zginęło ponad 215 Rosjan. Jednostkę rosyskich najemników „Wagner” praktycznie zniszczono.

Kilka dni przed tym, 3 lutego w niebie nad Syrią zestrzelono najnowszy rosyjski samolot szturmowy Su-25SM (Frogfoot) o wartości około 50 milionów dolarów. Pilot został schwytany i zabity przez antyasadowskie syryjskie siły opozycyjne.

Na początku stycznia 2017 r. antyasadowskie siły zniszczyli 7 rosyjskich samolotów, zwłaszcza cztery samoloty bombowe Su-24, dwa myśliwce Su-35S i transportowy An-72 zostały zniszczone w wyniku ataku artyleryjskiego syryjskich bojowników na rosyjską bazę lotniczą Chmejmim.

Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE:

Masakra w Syrii. Pentagon po raz kolejny ostrzegł Asada