Prezydent Rosji na swej maratońskiej konferencji prasowej nie powiedział żadnego słowa o problemach gospodarczych.

Prezydent FR Putin spróbował wykorzystać swą maratońską konferencję prasową, podsumowującą rok, aby udać dowódcę, który wywodzi kraj z burzliwych wód – informuje redakcja The Times.

„Mój cel – to rozkwit FR” – powiedział prezydent FR, usiłując się przekonać kraj, że nie jest owładnięty wojskową pokazówką i interesuje się jeszcze czymś. Niech nawet w Syrii osiąga sukcesy, rosyjska gospodarka przebywa w stagnacji i niecierpliwość jego narodu wzrasta. Długoterminowa perspektywa redukcji ilości mieszkańców zaćmiewa przyszłość Rosji. W sercu rosyjskiego systemu zarządzania znajduje się choroba. Prędzej czy później rozczarowani mieszkańcy uświadomią sobie, że dookoła Putina zgromadziła się kleptokratyczna klika” – mówi się w artykule.

Wydanie akcentuje, że prezydent Rosji nic nie powiedział o problemach jej gospodarki. Wręcz przeciwnie, zwrócił uwagę na jej powierzchniową poprawę, którą dziennikarze tłumaczą tylko wzrostem cen na ropę powyżej 50 dolarów za baryłkę. Wydanie zaznacza, że Rosja jak i dotychczas pozostaje w tyle w stosunku do innych państw, wówczas, gdy Putin czyni świat bardziej niebezpiecznym miejscem poprzez swoje interwencje na Bliskim Wschodzie i na Ukrainie.

Dziennikarze przypuszczają, że wybrany prezydent Trump Putin mogą zawrzeć wielką umowę w zakresie Europy Wschodniej i Bliskiego Wschodu. „Ale na razie jej nie ma. Trump musi utrzymać sankcje, – mówi się w artykule. – W przeszłości Trump twierdził, że sankcje nie działają i powinny być odwołane. Jednak sankcje mają efekt kumulacyjny”.

„Putin jest słabszy, niż się wydaje” – podsumowuje wydanie.

Jagiellonia.org