Jako „pożyteczne i konstruktywne” ocenił doradca prezydenta Rosji Władisław Surkow swoje pierwsze spotkanie ze specjalnym wysłannikiem USA ds. Ukrainy Kurtem Volkerem, które miało miejsce w Mińsku. Jego tematem było uregulowanie konfliktu na Ukrainie.

Zgodziliśmy się, że obecna sytuacja na południowym wschodzie Ukrainy nie może być zadowalająca ani dla stron konfliktu, ani dla sił zewnętrznych, sprzyjających uregulowaniu

– powiedział po spotkaniu Surkow, cytowany przez rosyjską agencję TASS.

Nieoficjalny rozmówca agencji Interfax-Zachód stwierdził, że spotkanie „miało charakter roboczy i zapoznawczy”.

Rozmowy Kurta Volkera i Władisława Surkowa rozpoczęły się w białoruskiej stolicy ok. godz. 15 czasu lokalnego.

Spotkanie było zamknięte i odbywało się bez udziału prasy. Nie informowano także o miejscu rozmów, ale według białoruskich agencji był to miński President Hotel, w którym odbywają się zazwyczaj spotkania grupy trójstronnej dotyczące uregulowania konfliktu między Rosją i Ukrainą.

Według wcześniejszych zapowiedzi Departamentu Stanu USA z MińskaVolker ma się udać do Wilna, a następnie do Kijowa, gdzie wraz z ministrem obrony USA Jamesem Mattisem spotka się z przedstawicielami ukraińskich władz.

Volker został mianowany specjalnym wysłannikiem Stanów Zjednoczonych ds. Ukrainy na początku lipca. Jeszcze w tym samym miesiącu odwiedził najpierw Kijów, towarzysząc sekretarzowi stanu USA Rexowi Tillersonowi podczas jego wizyty, a następnie wschodnią Ukrainę, w tym miejscowości Adwijiwka i Kramatorsk w obwodzie donieckim, na linii rozdzielającej walczące strony. W trakcie tej wizyty Volker mówił, że Rosja ponosi winę za konflikt na wschodzie Ukrainy, który określił jako „gorącą wojnę” i kryzys, który należy rozwiązać „najszybciej, jak to możliwe”.

Jagiellonia.org / niezalezna.pl