W sytuacji ataku Rosji na Polskę lub kraje bałtyckie Niemcy nie przyjdą nam z pomocą, podobnie jak Francuzi i Włosi – wynika z sondażu amerykańskiego instytutu Pew Research Center.
 

Aż 58 proc. Niemców opowiedziało się przeciwko użyciu niemieckich wojsk, jeśli któryś sojusznik w ramach NATO zostanie zaatakowany przez Rosję. Wysłanie niemieckich wojsk popiera tylko 38 proc. ankietowanych. Podobnie pasywnie zachowałaby się większość Włochów i Francuzów – wynika z sondażu.

W tej sytuacji Polska może teraz liczyć już tylko na sojuszników zza oceanu – wysłanie wojsk do Polski w przypadku zaatakowania naszego kraju przez Rosję popiera 56 proc. Amerykanów i 53 proc. Kanadyjczyków.

„Taka postawa Niemców to hańba i wstyd. To podważanie podstawowych zobowiązań sojuszniczych w ramach NATO. To także ogłuszający policzek dla mieszkańców Europy Wschodniej i dowód braku pamięci historycznej Niemców” – ocenia komentator Deutsche Welle Michael Knigge.

Jego zdaniem, postawa większości Niemców to także policzek wymierzony Amerykanom, a to przecież właśnie oni uratowali kiedyś Berlin Zachodni przed sowiecką blokadą. W ramach „niemieckiej wdzięczności” Berlin żąda teraz uniezależnienia się od USA i od dawna flirtuje z Rosją.

„Natomiast Bałtom, Polakom i Amerykanom Niemcy wysyłają dzisiaj jednoznaczny sygnał: jeśli wybuchnie wojna, to być może udzielimy wam wsparcia moralnego, ale na wojsko nie liczcie” – pisze autor.

Knigge przypomina w związku z tym artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, który stanowi, że każdy atak zbrojny przeciwko jednemu lub kilku państwom NATO traktowany będzie jako atak przeciwko całej organizacji.

Niestety, po 66 latach od podpisania tego Traktatu, kiedy sytuacja na Ukrainie pokazała, że w przyszłości, być może, trzeba będzie wypełnić swoje zobowiązania sojusznicze, większość Niemców faktycznie ogłosiła, że Traktat jest nieważny – konkluduje publicysta.

Jagiellonia.org / Kresy24.pl