Ministrowie spraw zagranicznych państw G7 potępili Moskwę za jej destabilizujące działania na arenie międzynarodowej.

Szefowie dyplomacji najbardziej uprzemysłowionych państw świata grupy G7 spotkali się 22 i 23 kwietnia w Toronto, aby omówić główne wyzwania aktualnej polityki międzynarodowej. Gościem spotkania był szef ukraińskiego MSZ Paweł Klimkin. Spotkanie odbyło się w ramach przygotowań do tradycyjnego szczytu G7, który odbędzie się w Kanadzie na początku czerwca.

Jednym z głównych tematów programu obrad była dyskusja nad strategią przeciwdziałania reżimom autorytarnym w konfliktach na całym świecie. Państwa G7 są poważnie zaniepokojone agresywnymi i brutalnymi działaniami Rosji, reżimu syryjskiego oraz Iranu.

Obserwatorzy zauważyli, że spotkanie zakończyło się powodzeniem i konstruktywnie, a temat samej dyskusji jest już znacznym postępem w opracowywaniu strategii przeciwdziałania wywrotowym działaniom Rosji na arenie międzynarodowej.

Należy podkreślić, że temat przeciwdziałania Rosji zdominował większość omawianych zagadnień. Mówili o tym w kontekście ingerencji w  sprawy wewnętrzne krajów europejskich, wzrostu autorytaryzmu i konfliktów w Syrii i na Ukrainie.

Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE:

Eks-szef MSZ Ukrainy: „Putin podpisał wyrok na siebie i Rosję”

Kolos na glinianych nogach. Rosja upadnie już jutro? (WIDEO)

Ekspert: Rosja może się rozpaść zgodnie ze scenariuszem krymskim