W programie „Gość Wiadomości” w TVP Info szef MON, Antoni Macierewicz mówił m.in. o niepokoju, jaki budzą w całym NATO rosyjsko-białoruskie manewry Zapad’17.

Minister obrony narodowej podkreślił, że ćwiczenia są „bardzo nieprzejrzyste”, ponadto weźmie w nich udział więcej żołnierzy, niż wynika to z oficjalnych deklaracji Rosji i Białorusi.

Co dalej w sprawie przetargu na śmigłowce dla polskiej armii?

„Możliwy jest podział tej oferty dla więcej niż jednego przedsiębiorstwa. To są trzy podmioty, które występowały jako potencjalny producent śmigłowców już kilka lat temu i każdy jest brany pod uwagę, również Airbus”- podkreślił szef MON. Macierewicz przypomniał także o zplanach zwiększenia wydatków na obronność. Podstawą sejmowej ustawy jest decyzja rządu. Minister wyraził nadzieję na jej szybkie przyjęcie. Wówczas wydatki na obronność wzrosną najpierw do 2 procent, a później, sukcesywnie do 2,5 procent do 2030 roku.

Antoni Macierewicz zaznaczył, że dla Polski najważniejsza jest obecnie „obrona przeciwrakietowa” oraz „nasze zdolności artyleryjskie”.

Szef resortu obrony gościł w Tallinie. Wraz ze swoimi odpowiednikami z innych państw europejskich rozmawiał m.in. o przyszłości wschodniej flanki NATO.

„Decyzji nie podjęto żadnej. Ale najważniejszym tematem była kwestia stałej strukturalnej współpracy w dziedzinie obronności, od skrótu angielskiego Pesco, która z punktu widzenia Polski i większości krajów Europy Środkowo-Wschodniej budzi obawy co do tego, czy nie przekształci się w działania do tego, by podzielić Europę, stworzyć Europę dwóch prędkości w sferze militarnej i ześrodkować naszego wysiłku zbrojnego tylko na południową flankę NATO. To jest istotnym przedmiotem troski”- relacjonował szef MON. Jak zdradził, wczoraj odbyła się pewnego rodzaju „gra decyzyjna” dotycząca ataku cybernetycznego i wykazała ona dużą spójność stanowisk ministrów obrony w kwestii rosyjskiego zagrożenia. Wymaga to zaangażowania NATO „na bardzo szybkim etapie konfliktu, który może się na początku wydawać konfliktem społecznym, ekologicznym, ale w istocie w zapleczu swoim ma państwo, które może zagrozić bezpieczeństwu całej Europy”- podkreślił Macierewicz.

Szef resortu obrony przypomniał, że charakter manewrów Zapad’17 jest ofensywny, a nie defensywny, choć Rosja i Białoruś używają tego drugiego określenia. W dodatku, nie są jedynym elementem mobilizacji rosyjskich sił zbrojnych na wschodniej flance NATO, a jedynie częścią tego procesu.

Minister podkreślił, że zagrożenie ze strony Federacji Rosyjskiej wzrasta, „od Estonii aż po Morze Czarne”.

W obliczu Zapad’17 Polska nie planuje specjalnych działań. Odbędą się ćwiczenia Dragon-17, planowane od dawna.

„Tak się złożyło, że rosyjskie ćwiczenia na nie się nałożyły. Zbieżność wynika z decyzji rosyjskiej”- stwierdził Macierewicz. Polityk mówił również o zaangażowaniu polskich wojsk w misje zagraniczne.

„Zastępca Sekretarza Generalnego zwrócił się do mnie z prośbą o zwiększenie naszego zaangażowania w Afryce środkowej, w krajach Sahelu. Zobaczymy na ile to będzie możliwe. Padały wstępnie konkretne liczby i rodzaje uzbrojenia, które byłyby tam potrzebne. Była też krótka rozmowa o powrocie do Libanu, do misji ONZ. To wydaje być się rozsądne”- powiedział szef MON.

Skąd wzrost patriotyzmu wśród młodych Polaków? Zdaniem ministra, jest to efekt katastrofy Smoleńskiej, która była wielkim wstrząsem dla wielu Polaków, zarówno młodzieży, jak i dorosłych. „(…) na naszych oczach poległa niemal cała elita narodowa, dwóch prezydentów i wszyscy dowódcy”- podkreślił szef MON.

Na koniec minister był pytany o rzekomy konflikt z prezydentem Dudą. Antoni Macierewicz przyznał, że konfliktu nie dostrzega.

„Bywają różnice zdań, które mam nadzieję będą różnicami twórczymi. i pozwolą wypracować rozwiązania najlepsze dla Polski.”- podkreślił.

yenn/TVP Info, Fronda.pl

 

ZOBACZ TAKŻE:

Konflikt z Polską i państwami bałtyckimi – to scenariusz manewrów Zapad’17

„Masowe wezwania rezerwistów” w Obwodzie Kaliningradzkim

Prowokacja podczas „Zapad 2017”?

Przypomnijmy, że Amerykańska agencja analityczno – wywiadowcza Stratfor, specjalizująca się w prognozach geopolitycznych opublikowała kolejny raport, w którym prognozuje, że rozpoczynające się za 3 tygodnie manewry „Zapad-2017” są preludium większego konfliktu z NATO.

ZOBACZ TAKŻE:

Po Ukrainie, Putin może zaatakować kraje bałtyckie i Polskę

Aleksandr Dugin: Na eurazjatyckim kontynencie dla Polski miejsca nie ma

Trzecie Imperium. O czym marzy gospodarz Kremla?

Według poprzednich szacunków ekspertów, tworzone rosyjskie ugrupowanie do 2020 roku będzie całkiem przezbrojone i gotowe do zmasowanej inwazji na sąsiadujące kraje. Sądząc po składzie zjednoczeń wojskowych i tworzonej dla nich infrastrukturze, planowana głębokość inwazji w granicach 500 km.

ZOBACZ TAKŻE:

KOMENTARZ REDAKCJI

Agresywna polityka Rosji doprowadziła świat na skraj przepaści. Moskwa z maniakalnym uporem stara się zburzyć powojenny system globalnego bezpieczeństwa, podważyć jedność bloku euroatlantyckiego, odzyskać kontrolę nad krajami byłego obozu socjalistycznego i realizować strategię podboju Europy. Jeden z najbliższych współpracowników Putina, sekretarz Rady Bezpieczeństwa FR Nikołaj Patruszew 2 stycznia 2016 roku w wywiadzie udzielonym „Gazecie Rosyjskiej” zagroził: „Doprowadzimy do wojny w Europie Środkowo-Wschodniej”. Oświadczył też, że wojska rosyjskie przeprowadzą inwazję na państwa bałtyckie. „Zajmiemy je całkowicie, szybko i bez żadnych strat” – zapowiedział.

Kreml dojrzał do konfliktu globalnego i grozi NATO wojną. Liczy, że państwa członkowskie Sojuszu Północnoatlantyckiego, obawiając się ataku nuklearnego, nie odważą się przeciwstawić rosyjskiej agresji w Europie Środkowo-Wschodniej.

ZOBACZ TAKŻE:

Szantaż! Moskwa grozi NATO bronią nuklearną

Moskwa rzuca miliardy dolarów na potrzeby wojny psychologicznej

Dlatego warto pomyśleć o ewentualnych scenariuszach na najbliższą przyszłość.

Zapomnieć przeszłość oznacza zgodzić się z jej powrotem” powiedział kiedyś Winston Churchill. Znany amerykański historyk Timothy Snyder w książce „Skrwawione ziemie. Europa między Hitlerem a Stalinem” opisał obszar, na którym w pierwszej połowie ubiegłego stulecia dokonano najstraszniejszego ludobójstwa narodów Europy. Naukowiec zwraca uwagę na fakt, że „Obszar skrwawionych ziem w całości pokrywa się z terytorium dawnej Rzeczypospolitej”.

Przyczyną tej tragedii było niepowodzenie we wdrażaniu strategii Józefa Piłsudskiego, któremu nie udało się stworzyć silnego sojuszu geopolitycznego w regionie międzymorza bałtycko-czarnomorskiego, co w końcu spowodowało kolejny rozbiór Polski przed II wojną światową. Powinniśmy wyciągnąć wnioski z przeszłości. Mamy obowiązek uniemożliwić powtórkę tego tragicznego scenariusza.

ZOBACZ TAKŻE:

Bez wolnej Ukrainy nie będzie też wolnej Europy – szef Sztabu Generalnego WP RP

W Donbasie rozstrzyga się losy całej Europy – Wiceminister Spraw Zagranicznych RP

„Europa nie ma przyszłości bez Ukrainy” – zauważył Timothy Snyder, specjalista z zakresu historii Europy Środkowej i Wschodniej, profesor Yale University.

Jeśli społeczność międzynarodowa pozwoli Putinowi zdestabilizować i przejąć kontrolę nad 45-milionowym europejskim krajem, to cały system międzynarodowego bezpieczeństwa zawali się jak domek z kart, a Europa znajdzie się w cieniu brutalnego barbarzyńskiego despotyzmu. Imperium Zła ponownie wydostanie się z mroku niepamięci, a świat pogrąży się w ciemnym okresie chaosu, konfliktów oraz poważnych wyzwań i zagrożeń dla globalnego bezpieczeństwa…

Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE: