Według prywatnej agencji wywiadu Stratfor, nazywanej „cieniem CIA”, Kreml liczy na odprężenie w relacjach z USA kosztem Polski i krajów bałtyckich. Rosjanie zacierają ręcę i „oczekują prawdziwych ustępstw od Białego Domu Trumpa” – przestrzega amerykański ośrodek.

Rosja może wykorzystać okres przejściowy do zbudowania przekonania, że dobije ważnego targu z Waszyngtonem, kosztem amerykańskich sojuszników na wschodzie Europy” – prognozuje prywatna agencja wywiadu.

Można jednak prognozować, że militarny establishment USA, agencje wywiadowcze oraz wielu republikańskich kongresmenów będzie oponować wobec ustępstw na rzecz Putina, dlatego że są w pełni świadomi „strategicznego kosztu (…) posunięć politycznych, które zachęciłyby Moskwę do rozszerzania swej strefy wpływu” – konstatuje Stratfor.

Pewne kraje – jak Polska i kraje bałtyckie – będą narażone na większą presję Rosji niż inne” – przewiduje Stratfor.

Według analityków Stratforu obietnice wyborcze Trumpa „dały Rosji sposobność do zagrania na obawach krajów Europy Wschodniej”, co miałoby je skłonić do ustępstw przede wszystkim w takich sprawach, jak „ograniczenie zasięgu NATO”.

Konentarz Redakcji

Po zwycięstwie Trumpa niektórzy prorosyjskie politycy w Polsce zaczęli mówić o potrzebie odprężenia w relacjach z Moskwą. One wciąż naiwnie wierzą w możliwość „stopniowej normalizacji” stosunków z Rosją. Te iluzje są bardzo niebezpieczne, gdyż Moskwa rzuciła wyzwanie samemu istnieniu niepodległego państwa polskiego. Dla Moskwy dyplomacja zawsze była i będzie narzędziem manipulacji, oszustwa i uśpienia czujności przeciwnika. Jak to wyraził kiedyś Bismarck „Umowa z Rosją nie jest warta papieru, na którym ją spisano”. Wszelkie „resety”, normalizacje i ocieplenia stosunków z Rosją będą tymczasowe. Moskwa nigdy nie porzuca swoich niezdrowych ambicji i irracjonalnych roszczeń.

Musimy uczciwie spojrzeć prawdzie w oczy i uświadomić sobie, że świat stanął w obliczu poważnego zagrożenia. Rosjanie idą na Zachód i wszyscy muszą się zjednoczyć, by ich powstrzymać. Trzeba zdać sobie sprawę, że Putin prowadzi nieogłoszoną wojnę przeciwko całej Europie, i podjąć odpowiednie działania. Nie warto czekać aż dojdzie do gorącej fazy na terytorium NATO i UE. Wszelkie próby podpisania kompromisowych umów Rosjanie postrzegają tylko jako oznakę słabości.

Normalizacja stosunków z nieszczerym, przebiegłym i zaciekłym agresorem nie jest możliwa choćby dlatego, że w perspektywie średnioterminowej Moskwa nie zamierza rezygnować z agresji. Po wojnie w Gruzji świat zgodził się na „reset” i normalizację stosunków, jednak po upływie zaledwie pięciu lat Rosja znów szykowała się do wojny na Ukrainie. Kto następny?

Jagiellonia.org

 

CZYTAJ TEŻ:

Nowy pakt Ribbentrop-Mołotow?

Dugin: Rosyjski car powinien stać się carem ogólnoeuropejskim [WIDEO]

Aleksandr Dugin: Na eurazjatyckim kontynencie dla Polski miejsca nie ma