W ciągu najbliższych dwóch lat na świecie może wybuchnąć potężny konflikt militarny lub konflikt regionalny o wysokiej intensywności a nawet wojna światowa – uważa dyplomata Bogdan Jaremenko.

„Nikt nie wie, jak to się może stać, konflikt niekoniecznie może wybuchnąć na Ukrainie. Może to być na przykład Korea Północna. Wtedy to będzie wojna, w którą zaangażowanych będzie bardzo wiele państw, сo więcej, jest wysoce prawdopodobne, że zostanie przekroczony psychologiczny próg nieużywania broni jądrowej. To może być Syria, a może Ukraina” – dodał Jaremenko.

Według niego, teraz sprzeczności na świecie nasilają się, a proces ten ma miejsce na Dalekim Wschodzie, na Bliskim Wschodzie, między Ukrainą i Rosją oraz między Stanami Zjednoczonymi a Rosją.

Jagiellonia.org

KOMENTARZ REDAKCJI

Moskwa wściekle nienawidzi Ameryki, która po II wojnie światowej nie pozwoliła stalinowcom podbić całej Europy, stała się lokomotywą NATO i nadal jest gwarantem wolności i suwerenności narodów europejskich. Właśnie dlatego Rosjanie tak namiętnie wspierają nastroje antyamerykańskie na całej kuli ziemskiej.

„W dzisiejszym świecie istnieje moc – wielka i poważna – która stoi na naszej drodze. To cywilizacja daleko na zachód, po drugiej stronie oceanu. USA. Musimy wprowadzić ścisłą antyamerykańską higienę. Jest to pierwszy krok w wielkiej wojnie kontynentów: Eurazji przeciwko Ameryce. Naszym absolutnym wrogiem są USA. To jest początek i koniec naszej nienawiści” – obwieszcza katechizm młodych opryczników Eurazjatyckiego Związku Młodzieży. To właśnie w tym duchu wychowywane są następne pokolenia putinowskiej Rosji.

Kremlowskiego dyktatora drażni sam fakt, że ktoś uniemożliwia rosyjską ekspansję na Zachód. Mówi o tym otwarcie. Na przykład 26 stycznia 2015 roku na spotkaniu ze studentami w Sankt Petersburgu stwierdził, że ukraińska armia jest „legionem NATO”, który stara się „geopolitycznie powstrzymać Rosję”. Freudowska pomyłka w wypowiedzi Putina wyraźnie wskazuje na jego intencje i plany. Oburzenie faktem, że ktoś stara się „geopolitycznie powstrzymać Rosję”, świadczy o tym, że Moskwa szykuje się do ekspansji w kierunku zachodnim, że celem Kremla jest pełzająca agresja w Europie. Ów cel dla rosyjskiego lidera jest na tyle oczywisty, że otwarcie wyraża poirytowanie faktem, iż suwerenne państwa NATO i USA przeszkadzają Rosji we wdrożeniu agresywnej polityki. Putin mówił o geopolitycznym powstrzymaniu Rosji, tak jakby nie zdawał sobie sprawy z absurdalności swoich roszczeń. W jego rozumieniu agresywna, ekspansjonistyczna polityka Rosji jest normą. Strasznie go irytują wszelkie próby powstrzymania rosyjskiej ekspansji.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

Kreml dojrzał do konfliktu globalnego i grozi NATO wojną. Liczy, że państwa członkowskie Sojuszu Północnoatlantyckiego, obawiając się ataku nuklearnego, nie odważą się przeciwstawić rosyjskiej agresji w Europie Środkowo-Wschodniej.

Agresywna polityka Rosji doprowadziła świat na skraj przepaści. Moskwa z maniakalnym uporem stara się zburzyć powojenny system globalnego bezpieczeństwa, podważyć jedność bloku euroatlantyckiego, odzyskać kontrolę nad krajami byłego obozu socjalistycznego i realizować strategię podboju Europy. Jeden z najbliższych współpracowników Putina, sekretarz Rady Bezpieczeństwa FR Nikołaj Patruszew 2 stycznia 2016 roku w wywiadzie udzielonym „Gazecie Rosyjskiej” zagroził: „Doprowadzimy do wojny w Europie Środkowo-Wschodniej”. Oświadczył też, że wojska rosyjskie przeprowadzą inwazję na państwa bałtyckie. „Zajmiemy je całkowicie, szybko i bez żadnych strat” – zapowiedział.

ZOBACZ TAKŻE:

Po Ukrainie, Putin może zaatakować kraje bałtyckie i Polskę

Aleksandr Dugin: Na eurazjatyckim kontynencie dla Polski miejsca nie ma

Trzecie Imperium. O czym marzy gospodarz Kremla?

Amerykańska agencja analityczno – wywiadowcza Stratfor, specjalizująca się w prognozach geopolitycznych opublikowała kolejny raport, w którym prognozuje, że manewry „Zapad-2017” są preludium większego konfliktu z NATO.

Według poprzednich szacunków ekspertów, tworzone rosyjskie ugrupowanie do 2020 roku będzie całkiem przezbrojone i gotowe do zmasowanej inwazji na sąsiadujące kraje. Sądząc po składzie zjednoczeń wojskowych i tworzonej dla nich infrastrukturze, planowana głębokość inwazji w granicach 500 km.

ZOBACZ TAKŻE:

Wróg u bram

NATO ostrzega: Polska najbardziej zagrożonym rejonem po Donbasie

The New York Post: Rosjanie toczą z nami wojnę. Putin miał zatwierdzić rosyjski atak na siły amerykańskie w Syrii

Aleksandr Dugin: Na eurazjatyckim kontynencie dla Polski miejsca nie ma

Polska zagrożona! Amerykański think tank ostrzega o miażdżącej przewagie Rosji na wschodniej flance NATO

Rosja szykuje się do operacji ofensywnej wobec Polski i państw bałtyckich – ekspert

Po Ukrainie, Putin może zaatakować kraje bałtyckie i Polskę

Amerykański generał: Mam nadzieję, że się mylę, ale wybuchnie wojna z Rosją

Brytyjski generał: Rosja szykuje się do ataku na Europę

Rośnie prawdopodobieństwo rosyjskiej agresji na Europę – raport konferencji w Monachium

„Rosja jest wyzwaniem dla całego świata”. Amerykański generał opowiedział o scenariuszu wojny z Rosją

Miażdżąca klęska Rosjan w Syrii. Nowa wersja: Kreml pozbywa się świadków (WIDEO)

Starcie z Amerykanami w Syrii zakończyło się druzgocącą klęską Rosjan. Nowe szczegóły

Nowe straty rosyjskich najemników. Kolejne 15 Rosjan zginęło w Syrii

Jak odpowie Putin? Jurasz: Dzieje się coś bardzo niebezpiecznego