Serce Europy bije dziś na Euromajdanie, mówił były przewodniczący PE Jerzy Buzek w Kijowie, gdzie trwa epiczna walka o wolność i przyszłość całej Europy. To nie przesada, bo ostatecznym celem Putina jest stworzenie despotycznej Unii Euroazjatyckiej.

0001_Włodzimierz Iszczuk– Jeśli Ukraina naprawdę, w tej czy innej formie, utraci swoją niepodległość, bezpieczeństwo europejskie będzie zagrożone – to ryzyko będzie najbardziej odczuwalnym w Polsce i krajach bałtyckich”, – uważa były wicekanclerz Niemiec Joschka Fischer.

Znakomity publicysta Jerzy Giedroyć w 1999 roku powiedział, że „Niepodległa Ukraina jest dla naszej przyszłości ważniejsza niż przystąpienie do NATO. Bo bez Ukrainy Rosja nigdy nie będzie państwem imperialnym”, a znany strateg Zbigniew Brzeziński twierdził, iż: „Rosja razem z Ukrainą jest skazana na bycie wielkim światowym mocarstwem”.

Jakie ryzyko niesie wdrażanie scenariusza rosyjskiego? Czym grozi Polsce i Europie ewentualna utrata niepodległości Ukrainy? Co może zdarzyć się po tym?

„Rosja musi zniszczyć „kordon sanitarny”, utworzony z małych, gniewnych i historycznie nieodpowiedzialnych narodów i państw… W roli takiego „kordonu sanitarnego” tradycyjnie występuje Polska i kraje Europy Wschodniej… Zadaniem Eurazji jest to, aby ta bariera nie istniała”. Ten tekst został napisany nie przez pacjenta kliniki psychiatrycznej. Nie, odwrotnie, został on napisany przez męża stanu, ex-doradcę marszałka parlamentu Rosji Aleksandra Dugina, autora monografii „Podstawy geopolityki. Geopolityczna przyszłość Rosji”. Rosyjskie elity podzielają jego poglądy. Książka Dugina ukazała się przy wsparciu Departamentu Strategii Akademii Sztabu Generalnego Ministerstwa Obrony Rosji i otrzymała rekomendację, jako podręcznik dla tych, którzy podejmują decyzje w najważniejszych sferach życia politycznego.

Z kolei prezydent Rosji Władimir Putin w swoim dorocznym przemówieniu do Rady Federacji w 2005 roku powiedział, że: „upadek ZSRR był największą katastrofą geopolityczną XX wieku”. Od tego czasu Putin z maniakalnym uporem próbuje przywrócić imperium na terenie byłego Związku Radzieckiego.

Wojna w Gruzji i blokowanie przystąpienia Ukrainy do udziału w Membership Action Plan NATO w 2008 roku oraz podpisania przez Ukrainę umowy o stowarzyszeniu z UE w 2013, świadczą o tym, iż Putin testuje wytrzymałość Zachodu. Wydarzenia w Syrii i na Ukrainie wskazują, że Rosja za wszelką cenę pragnie wskrzesić imperium i nie boi się nowej zimnej wojny. To wyraźny sygnał dla Europy Wschodniej, która jeszcze nie zapomniała wszystkich „uroków” stalinizmu.

Nie ma wolności bez prawdy. W tym numerze chcemy rzucić światło na ukryte manipulacje agentów wpływu, dzięki którym Rosja na przestrzeni kilku wieków ma ogromny wpływ na politykę państw sąsiadujących. Chcemy zwrócić szczególną uwagę na imperialną technologię „dziel i rządź” wobec Polski i Ukrainy. Jak mówił Pan Jezus: „Poznajcie prawdę a prawda was wyzwoli”.