„Rosja zamierza opracować i przetestować nowy pocisk średniego zasięgu, co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla istnienia traktatu START (New Strategic Arms Reduction Treaty). Modernizując arsenał nuklearny i prowadząc ćwiczenia wojskowe, na których opracowuje się między innymi użycie broni jądrowej, Rosja wprowadza świat w nową rundę wyścigu zbrojeń. Wszyscy partnerzy z NATO biją na alarm! Wzywam Rosję do przestrzegania warunków umowy START i uczynienia projektów dotyczących broni i ćwiczeń wojskowych bardziej przejrzystymi”

– powiedział podczas rozmowy z dziennikarzami Bild sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

Skupiając się na zobowiązaniach sojuszniczych, Stoltenberg zaznaczył, że spodziewa się, iż „wszystkie partnerze NATO będą więcej inwestować w obronę”.

„W okresie odprężenia w latach 90. być może był sens, aby je skrócić. Jednak dzisiaj mamy do czynienia ze zwiększoną liczbą zagrożeń. Żyjemy w bardzo niebezpiecznym czasie”

– ostrzegł szef NATO.

Jagiellonia.org

KOMENTARZ REDAKCJI

Moskwa wściekle nienawidzi Ameryki, która po II wojnie światowej nie pozwoliła stalinowcom podbić całej Europy, stała się lokomotywą NATO i nadal jest gwarantem wolności i suwerenności narodów europejskich. Właśnie dlatego Rosjanie tak namiętnie wspierają nastroje antyamerykańskie na całej kuli ziemskiej.

„W dzisiejszym świecie istnieje moc – wielka i poważna – która stoi na naszej drodze. To cywilizacja daleko na zachód, po drugiej stronie oceanu. USA. Musimy wprowadzić ścisłą antyamerykańską higienę. Jest to pierwszy krok w wielkiej wojnie kontynentów: Eurazji przeciwko Ameryce. Naszym absolutnym wrogiem są USA. To jest początek i koniec naszej nienawiści” – obwieszcza katechizm młodych opryczników Eurazjatyckiego Związku Młodzieży. To właśnie w tym duchu wychowywane są następne pokolenia putinowskiej Rosji.

Kremlowskiego dyktatora drażni sam fakt, że ktoś uniemożliwia rosyjską ekspansję na Zachód. Mówi o tym otwarcie. Na przykład 26 stycznia 2015 roku na spotkaniu ze studentami w Sankt Petersburgu stwierdził, że ukraińska armia jest „legionem NATO”, który stara się „geopolitycznie powstrzymać Rosję”. Freudowska pomyłka w wypowiedzi Putina wyraźnie wskazuje na jego intencje i plany. Oburzenie faktem, że ktoś stara się „geopolitycznie powstrzymać Rosję”, świadczy o tym, że Moskwa szykuje się do ekspansji w kierunku zachodnim, że celem Kremla jest pełzająca agresja w Europie. Ów cel dla rosyjskiego lidera jest na tyle oczywisty, że otwarcie wyraża poirytowanie faktem, iż suwerenne państwa NATO i USA przeszkadzają Rosji we wdrożeniu agresywnej polityki. Putin mówił o geopolitycznym powstrzymaniu Rosji, tak jakby nie zdawał sobie sprawy z absurdalności swoich roszczeń. W jego rozumieniu agresywna, ekspansjonistyczna polityka Rosji jest normą. Strasznie go irytują wszelkie próby powstrzymania rosyjskiej ekspansji.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

Kreml dojrzał do konfliktu globalnego i grozi NATO wojną. Liczy, że państwa członkowskie Sojuszu Północnoatlantyckiego, obawiając się ataku nuklearnego, nie odważą się przeciwstawić rosyjskiej agresji w Europie Środkowo-Wschodniej.

Agresywna polityka Rosji doprowadziła świat na skraj przepaści. Moskwa z maniakalnym uporem stara się zburzyć powojenny system globalnego bezpieczeństwa, podważyć jedność bloku euroatlantyckiego, odzyskać kontrolę nad krajami byłego obozu socjalistycznego i realizować strategię podboju Europy. Jeden z najbliższych współpracowników Putina, sekretarz Rady Bezpieczeństwa FR Nikołaj Patruszew 2 stycznia 2016 roku w wywiadzie udzielonym „Gazecie Rosyjskiej” zagroził: „Doprowadzimy do wojny w Europie Środkowo-Wschodniej”. Oświadczył też, że wojska rosyjskie przeprowadzą inwazję na państwa bałtyckie. „Zajmiemy je całkowicie, szybko i bez żadnych strat” – zapowiedział.

ZOBACZ TAKŻE:

Po Ukrainie, Putin może zaatakować kraje bałtyckie i Polskę

Aleksandr Dugin: Na eurazjatyckim kontynencie dla Polski miejsca nie ma

Trzecie Imperium. O czym marzy gospodarz Kremla?

Amerykańska agencja analityczno – wywiadowcza Stratfor, specjalizująca się w prognozach geopolitycznych opublikowała kolejny raport, w którym prognozuje, że manewry „Zapad-2017” są preludium większego konfliktu z NATO.

Według poprzednich szacunków ekspertów, tworzone rosyjskie ugrupowanie do 2020 roku będzie całkiem przezbrojone i gotowe do zmasowanej inwazji na sąsiadujące kraje. Sądząc po składzie zjednoczeń wojskowych i tworzonej dla nich infrastrukturze, planowana głębokość inwazji w granicach 500 km.

ZOBACZ TAKŻE:

Wróg u bram

NATO ostrzega: Polska najbardziej zagrożonym rejonem po Donbasie

The New York Post: Rosjanie toczą z nami wojnę. Putin miał zatwierdzić rosyjski atak na siły amerykańskie w Syrii

Świat stoi na krawędzi globalnego konfliktu – wnioski Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa

Rośnie prawdopodobieństwo rosyjskiej agresji na Europę – raport konferencji w Monachium

„Sprzeczności są pogłębiane”: dyplomata powiedział o zagrożeniu „wojny światowej”

Ukryta wojna. Rosja chce zdestabilizować i podzielić Zachód – The National Intelligence Council USA

Polska zagrożona! Amerykański think tank ostrzega o miażdżącej przewagie Rosji na wschodniej flance NATO

Aleksandr Dugin: Na eurazjatyckim kontynencie dla Polski miejsca nie ma

Rosja szykuje się do operacji ofensywnej wobec Polski i państw bałtyckich – ekspert

Po Ukrainie, Putin może zaatakować kraje bałtyckie i Polskę

Amerykański generał: Mam nadzieję, że się mylę, ale wybuchnie wojna z Rosją

Brytyjski generał: Rosja szykuje się do ataku na Europę

„Rosja jest wyzwaniem dla całego świata”. Amerykański generał opowiedział o scenariuszu wojny z Rosją