Obserwator polityczny Paweł Kazarin na kanale telewizyjnym ISTV podzielił się swoją opinią na temat tego, w jaki sposób Rosja wykorzystuje teorie spiskowe w wojnie informacyjnej. Przytaczamy ten tekst w całości (tłumaczenie na język polski – redakcja portalu Jagiellonia.org).

Miesiąc temu Facebook, Apple i Twitter usunęli konta amerykańskiego prorosyjskiego propagandzisty teorii spiskowej – Alexa Jonesa. Oficjalnym powodem jest podburzanie do nienawiści.

Na swoim serwisie InfoWars opublikował Jones absurdalne fejkowe informację o tym, że Michelle Obama jest transseksualistą, Al-Kaida jest sponsorowana przez George’a Sorosa, szczepionki wywołują autyzm, lądowanie na Księżycu było fałszywe, a ataki z 11 września były organizowane przez rząd amerykański, który również ma „broń pogodową” i zarządza tornadem.

Co ciekawe, Jones był częstym gościem rosyjskiego kanału telewizyjnego „Tsargrad TV”, gdzie w wywiadach z Aleksandrem Duginem przez cały czas wychwalał Putina i krytykował amerykańskie śledztwo w sprawie powiązań sztabu wyborczego Donalda Trumpa z Kremlem.

Gdyby Alex Jones był ostrożniejszy w wypowiedziach na temat imigrantów z krajów muzułmańskich, jego strony w popularnych sieciach społecznościowych nadal istniałyby. I to jest udana ilustracja tego, jak kształtuje się nowoczesna przestrzeń medialna.

Świat się zmienił. Technologie uprościły komunikację. Treść internetowych publikacji rośnie wykładniczo. Okazało się, że promotorzy paranoi i nerwic wygrywają z tymi, którzy oferują logiczne i racjonalne argumenty. Rynek informacji zmienił się w pole bitwy. Widać, że o wiele łatwiej i taniej jest manipulować subiektywnymi wyobrażeniami o rzeczywistości, niż zmieniać samą rzeczywistość. Moskwa była jedną z pierwszych, która to zrozumiała. W przeciwieństwie do Związku Radzieckiego, nie promuje swoich własnych idei, lecz niszczy obce wartości i światopogląd.

W rzeczywistości Moskwa celowo torpeduje obce instytucje i zaufanie społeczne. Zaciera sens i pojęcie faktu. Oferuje wybór rozpaczliwych teorii spiskowych. Karmi oszołomów i inwestuje w chaos. Wszystko to nakłada się na prawdziwe trudności. W rezultacie obserwujemy wzrost nastrojów antyimigranckich. Popyt na izolacjonizm. Triumf populistów.

Dla tej technologii manipulowania opinią publiczną nie ma antidotum.

Świat zachodni opiera się na przedwojennych regułach gry. Kiedyś wierzono, że wszystkie opinie i punkty widzenia mają prawo do istnienia. Ale faktem jest, że zasady te przestają działać.

Wezwania wobec przebiegłego i nieuczciwego agresora do uczciwej konkurencji w walce o umysły i serca są raczej naiwne. Zwłaszcza jeśli przypomnieć, że całkowity budżet rosyjskiej propagandy państwowej przekracza miliard dolarów.

Paweł Kazarin

Obserwator polityczny na kanale telewizyjnym ISTV