Sytuacja na Bałkanach niepokoi ekspertów. Próba zamachu stanu w Czarnogórze, tworzenie prorosyjskich serbskich sił paramilitarnych w Bośni i Hercegowinie, napięta sytuacja wokół Kosowa są dowodem na to, że Rosja z maniakalnym uporem stara się podpalić ten region Europy.

Istnieją powody do obaw, że na Bałkanach może wybuchnąć nowa wojna, która popchnie Serbię w objęcia Rosji. Konsekwencje takiego scenariusza mogą być fatalne dla geopolitycznej sytuacji w Europie Środkowo-Wschodniej.

PRZECZYTAJ:

NATO przyznało, że Rosja prowadzi hybrydową wojnę przeciwko Zachodowi

Pod koniec marca wojska serbskie przeprowadziły manewry wojskowe na wielką skalę na granicy z Kosowem. Ministerstwo Obrony Serbii podało, że w ćwiczeniach antyterrorystycznych Sadejstvo 2018 wzięły udział artyleria, piechota i lotnictwo – poinformował serbski serwis internetowy PTC. W tym samym czasie kosowscy Serbowie ogłosili, że wychodzą z koalicji rządzącej, czym sprowokowali kryzys rządowy w republice. Prezydent Serbii Aleksandar Vučić zapytał Putina, jak rozwiązać kryzys w Kosowie. Jak podał portal PTC, powołując się na biuro prasowe prezydenta Serbii, podczas rozmowy telefonicznej z Vučićem rosyjski prezydent obiecał mu, że „Rosja będzie wspierać Serbię i jej walkę o zachowanie niezależności i integralności terytorialnej”. Przypomnijmy, Belgrad i Moskwa uważają Kosowo za integralną częścią Serbii, co oznacza, że zagrożenie eskalacją konfliktu na Bałkanach jest całkiem realne.

Rosja próbuje wpłynąć na bałkański region Europy – oświadczył gen. Curtis M. Scaparrotti, naczelny dowódca sił NATO w Europie, podczas przesłuchań przed komisją ds. sił zbrojnych Senatu USA – informuje Radio Wolna Europa. „Region, który mnie teraz niepokoi, to Bałkany. Rosja działa tam, od kiedy przestaliśmy się nim interesować. Dlatego jest to region, w którym możemy mieć problemy w przyszłości” – powiedział gen. Scaparrotti.

PRZECZYTAJ:

Wojna Rosji z Zachodem trwa od 10 lat – Kongres USA

Na Półwyspie Bałkańskim leżą Albania, Bułgaria, Bośnia i Hercegowina, Grecja, Macedonia, Serbia, Chorwacja, Czarnogóra i Turcja (część europejska). Spośród nich tylko Serbia oraz Bośnia i Hercegowina nie są członkami Sojuszu Północnoatlantyckiego.

W czerwcu 2017 roku szef Komitetu Wojskowego NATO gen. Petr Pavel powiedział, że Rosja zwiększa swoje zdolności militarne na praktycznie wszystkich frontach, dlatego Sojusz musi być czujny, aby uniemożliwić powtórkę scenariuszy, takich jak aneksja Krymu czy inwazja na wschodnią Ukrainę.

„Kolejna Ukraina? Rosja popiera przygotowania wojskowe separatystycznych polityków w Bośni i Hercegowinie” – pod takim tytułem ukazał się artykuł w amerykańskim tygodniku „Newsweek”. Eksperci doszli do wniosku, że Rosja pracuje nad stworzeniem przyjaznego państwa w Bośni i Hercegowinie, aby zniweczyć starania tego kraju o przyłączenie się do NATO, jak to się stało z Czarnogórą, która została członkiem Sojuszu w kwietniu 2017 roku.

Radio Wolna Europa, powołując się na amerykański tygodnik „Newsweek”, stwierdziło w alarmistycznym tonie, że Bośnia i Hercegowina, mały kraj w południowo-wschodniej Europie, po krwawej wojnie w latach 90. może ponownie stanąć w obliczu konfliktu zbrojnego.

PRZECZYTAJ:

Były komisarz UE: Putin dąży do przejęcia kontroli nad krajami Europy Środkowo-Wschodniej

Analitycy z Foreign Policy Research Institute, amerykańskiego think tanku specjalizującego się w polityce zagranicznej, w swoim najnowszym raporcie ostrzegają, że Republika Serbska, która jest częścią Bośni i Hercegowiny, przy wsparciu rosyjskich instruktorów buduje paramilitarne formacje, które Putin może wykorzystać do rozpętania nowej wojny hybrydowej na Bałkanach. Policja Republiki Serbskiej i inni funkcjonariusze odpowiedzialni za bezpieczeństwo uczestniczą w rosyjskim szkoleniu wojskowym, gromadzą sprzęt militarny i coraz bardziej przypominają dobrze wyszkolonych i uzbrojonych żołnierzy. Eksperci ostrzegają, że konflikt zbrojny w centrum Europy może wybuchnąć zgodnie ze scenariuszem ukraińskim.

„Dla Moskwy Republika Serbska jest bardzo dogodnym podmiotem, który może wykorzystać do destabilizacji Europy w dowolnym momencie według własnego uznania” – powiedział Michael Carpenter, były dyrektor generalny Pentagonu ds. Rosji, Ukrainy i Eurazji.

Republika Serbska znacznie zwiększyła wydatki na zakup broni, nabywając w ciągu ostatnich dwóch lat około 4000 karabinków automatycznych. Prezydent RS Milorad Dodik buduje również nowy magazyn w pobliżu lokalnego lotniska, a dawne koszary armii jugosłowiańskiej są przekształcane w „policyjne ośrodki szkoleniowe” – donosi lokalna prasa Bośni i Hercegowiny.

Analitycy zidentyfikowali co najmniej 78 jednostek militarnych i paramilitarnych, które mogą odegrać kluczową rolę w obronie strategicznych interesów Rosji w Bośni i Hercegowinie oraz na Bałkanach.

Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE:

Rosja podpala Bałkany! Ekspert ostrzegł przed zagrożeniem nowej wojny w Europie