W regionie bałkańskim NATO może mieć problemy związane z Rosją – powiedział Curtis Scaparrotti, dowódca sił NATO w Europie.

Rosja próbuje wpłynąć na bałkański region Europy – oświadczył dowódca Sojuszu Północnoatlantyckiego w Europie Curtis Scaparrotti podczas przesłuchań Senackiej Komisji USA ds. Uzbrojenia – informuje Radio Free Europe.

„Region, który mnie teraz niepokoi, to w rzeczywistości Bałkany. Rosja działa na Bałkanach, gdy opuściliśmy region bez uwagi. Dlatego jest to region, w którym możemy mieć problemy w przyszłości”

– powiedział.

Na Półwyspie Bałkańskim znajdują się Albania, Bułgaria, Bośnia i Hercegowina, Grecja, Włochy, Macedonia, Rumunia, Serbia, Słowenia, Turcja, Chorwacja i Czarnogóra.

Spośród nich tylko Serbia i Bośnia i Hercegowina nie mają członkostwa w NATO.

W czerwcu 2017 r. Szef komitetu wojskowego NATO, generał Petr Pavel, powiedział, że Rosja zwiększa swoje zdolności militarne na praktycznie wszystkich frontach, dlatego też NATO musi być czujne, aby zapobiec ponownemu wystąpieniu scenariuszy, takich jak aneksja Krymu i inwazja na Ukrainę Wschodnią.

Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE:

Rosja finansowała przewrót w Czarnogórze

Na Bałkanach sytuacja komplikuje się – obecność zaś Waszyngtonu nie odczuwalna

Nieudany rosyjski atak na Czarnogórę