Po politycznym Internecie rozchodzi się materiał ukraińskiego portalu „InformNapalm” pod tytułem „Za antyukraińskimi akcjami w Polsce stoi Kreml – analiza korespondencji”[1]. Tekst pojawił się najpierw po ukraińsku, teraz są już wersje po polsku i po białorusku. Z tytułem tekstu trudno się w dużej mierze nie zgodzić, natomiast budzą wątpliwości przytoczone dowody. Jest to analiza materiałów podebranych sposobem hackerskim maklerowi politycznemu Aleksandrowi Usowskiemu[2], który jest z Białorusi, ale kombinuje w naszym kraju.

Rewelacje „Inform-Napalmu”: bardzo dziwna sprawa – Marcin Rey

Aleksandr Usowski

Jest to postać realna, faktycznie jest w kontakcie z wieloma osobami, które obserwuję lub nawet opisałem. Z tekstu ilustrowanego zrzutami z korespondencji Usowskiego ma wynikać, że ten pan bierze pieniądze od rosyjskiego „prawosławnego” oligarchy Aleksandra Małofiejewa[3], by prowadzić zakulisowy prokremlowski lobbying w Polsce. Tego typu rzeczy się niewątpliwie dzieją, Usowski jest okropny, a Małofiejew jeszcze gorszy – to jeden z głównych sponsorów nie tylko separatyzmu w Donbasie, lecz także wielu prorosyjskich ugrupowań w Europie, na przykład we Francji, gdzie sobie „kupił” polityka Philippe de Villiers, akurat brata szefa sztabu generalnego armii francuskiej[4] .

Brzmi wiarygodnie? Brzmi, a lektura może być szokiem dla Ukraińca, a także Polaka, który uważa, że w Polsce jednak mniej więcej panuje konsensus co do oporu wobec zakusów Kremla i wsparcia dla Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji. Przerażony czytelnik łatwo ulegnie wrażeniu, że wszystko jest kłamstwem, nic nie jest prawdą, wszystkie rączki myją wszystkie rączki. Wczoraj dostałem w tej sprawie kilkadziesiąt listów od czytelników profilu „Rosyjska V Kolumna w Polsce”. Sprawy mogą jednak wyglądać nieco inaczej.

Koalicja parlamentarna PSL z obozem Wielkiej Polski?

Rewelacje „Inform-Napalmu”: bardzo dziwna sprawa – Marcin Rey

Aleksandr Małofiejew, rosyjski „prawosławny” oligarcha

Z listu Usowskiego do Małofiejewa z marca 2015 roku ma wynikać, że dzięki jego zabiegom PSL miał zawrzeć koalicję wyborczą z Obozem Wielkiej Polski, dopisując do list wyborczych po jednym działaczu OWP w każdym z 42 okręgów wyborczych, co miałoby zapewnić wejście przynajmniej pięciu „ich” prorosyjskich posłów do polskiego Sejmu.

Co do prorosyjskości OWP nie ma wątpliwości żadnych, a co do kryptoprorosyjskości PSL wątpliwości są niemałe – patrz casus Tadeusza Samborskiego[5] – niemniej nie pasuje to do obrazu. Po pierwsze do żadnego dokooptowania OWP-owców nie doszło, a jedynym działaczem PSL z przeszłością w OWP, jakiego zidentyfikowałem, jest niejaki Arkadiusz Łygas[6], który w 2014 roku startował w wyborach na radnego Zamościa. Doprawdy, to żadna figura u ludowców.

Tak czy siak, Obóz Wielkiej Polski nie byłby w stanie obsadzić 42 okręgów wyborczych: tych facetów jest garstka, kilkadziesiąt w skali kraju, nawet nie wiem, czy mają tylu ludzi, a na pewno nie w każdym mieście. Nie bardzo sobie wyobrażam, by PSL, koalicjant Platformy, profilujący się na jakże proeuropejskie, pragmatyczne, zdroworozsądkowe ugrupowanie, miałby zabrać na pokład tą karykaturalną bandę prorosyjskich brunatnych.

Postawa PSL w sprawach wschodnich jest co najmniej dziwna, Piechociński i Struzik owszem flirtowali z siłami prorosyjskimi, na przykład z Janem Engelgardem[7] czy z nadal czynną pozostałością po Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Radzieckiej[8], której wspomniany Samborski wciąż jest członkiem zarządu[9] – ale są zbyt rozsądni, by się afiszować z czymś takim, jak OWP. Przecież by ich media za to zjadły, od Gazety Polskiej po Gazetę Wyborczą.

Kukiz15 wpłaca 100 tysięcy na nową Targowicę?

Dalej Usowski twierdzi, że ma dogadaną współpracę z partią Korwin i Kukiz15 w sprawie utworzenia klubu dyskusyjnego, który miałby być platformą do utworzenia prorosyjskiej siły politycznej w Polsce. Usowski pisze nawet do swojego klienta w Moskwie, że chodzi o stworzenie „Nowej Targowicy” dodając jednak, że oczywiście Polakom tego tak nie można przedstawiać, ale wiecie-rozumiecie o co chodzi.

Usowski oczekiwał jakoby 43 tysięcy złotych, ale według niego Kukiz15 miało przelicytować i zaoferować od siebie aż 100 tysięcy złotych, stawiając jednak w pierwszej kolejności sprawy GMO, wstrzymania dotowania Kościoła i obniżenia podatków, a dopiero na czwartym miejscu projekt zakazu rusofobii w Polsce. Usowskiemu się to nie spodobało i wolał pozostać przy mniejszej o połowę kwocie od Kukiz15, ale z kwestią rosyjską jako głównym punktem działalności planowanej inicjatywy. Na zrzucie ekranu z korespondencji widzimy rzekomy email w tej sprawie od równie rzekomego asystenta Pawła Kukiza, niejakiego Adama Rynkowskiego. Proszę przeczytać:

„Ołeksandr, witam. Oto spis pytań, które Paweł gotowy omówić z twoimi ludźmi: 1 Zakaz sprzedaży w Polsce nasienia sztucznych roślin (GMO); 2. Wstrzymanie subsydiów dla kościoła; 3. Podwyższenie poziomu dochodów, nie opodatkowywanych podatkami; 4. Zakaz rusofobii w Polsce. My gotowe wnieść do ogólnej kasy 100.000 złotych – pod warunkiem, że w klubie będą omawiały się właśnie te pytania. Z szacunkiem Adam Rynkowski” [pisownia oryginalna].

Email napisany niby po polsku jest ewidentnym, niezręcznym tłumaczeniem z rosyjskiego (lub ukraińskiego), lub efektem próby pisania po polsku przez osobę rosyjskojęzyczną (lub ukraińskojęzyczną). Roi się tam od językowych naleciałości wschodnich. Mało tego: poseł Tomasz Jaskóła z Kukiz15 potwierdził, że nie istnieje żaden Adam Rynkowski, który byłby asystentem Pawła Kukiza. Każdy poseł ma obowiązek publikować nazwiska swoich asystentów. Mnie też nie udało się znaleźć w Internecie choćby śladu po jakimkolwiek działaczu Kukiza o takim nazwisku.

Nie kupuję też tego, by Kukiz15 miał się zajmować walką z dotacjami dla Kościoła Katolickiego i to akurat za dotacje od oligarchy, który obraca pieniędzmi Cerkwi Prawosławnej. Chyba Usowskiemu się pomyliło z palikociarzami. To jest kompletnie niewiarygodne: Usowski po prostu sfabrykował fałszywy email zmyślonego asystenta Kukiza, by oszukać swojego sponsora w Moskwie. „InformNapalm” się do tego zresztą przyznał w komentarzu dopisanym do materiału dzisiaj rano, po otrzymaniu uwag od czytelników, w tym ode mnie. Szkoda, że koledzy z „InformNapalmu” nie zwrócili na to uwagi w pierwszej wersji swojej publikacji.

Ryszard Czarnecki negocjuje z Partią Zmiana?

Według publikacji Usowski pisze nawet o tym, że prowadzono rozmowy z Ryszardem Czarneckim w sprawie udziału PiS w tym prorosyjskim porozumieniu z udziałem partii Korwin i Kukiz15, finansowanym przez Małofeewa. Motywacją dla PiS-u, by uczestniczyć w tym projekcie, a nawet by przyjąć bardzo źle odebraną na Ukrainie ubiegłoroczną „uchwałę wołyńską”, miałoby być panujące jakoby w partii rządzącej podejrzenie, że KOD używa Ukraińców w roli płatnych statystów do robienia tłumu na demonstracjach…

Pośrednikiem między Ryszardem Czarneckim a Usowskim miał być dobrze nam znany Andrzej Romańczuk, działacz partii „Zmiana” i białostockiej mniejszości rosyjskiej – ten sam, który oprowadzał polskie licealistki po Krymie razem z Alanem Galusem[10]. Mogę sobie wyobrazić, że Romańczuk zdołał dopaść Czarneckiego na jakimś korytarzu, natomiast wykluczam, by znany nie tylko ze zdecydowanej postawy wobec Kremla, lecz także ze zdolności taktycznych wiceprzewodniczący Europarlamentu świadomie wdawał się w układanki z kimś od Piskorskiego, niezależnie od tego, że ongiś byli razem w Samoobronie.

Kłamcy okłamują też siebie nawzajem

To wszystko słabo się trzyma kupy, a jednak „InformNapalm” ma dobrą reputację, więc nie podejrzewam złych intencji. Co się stało? Widzę dwie możliwości. Najbardziej prawdopodobna wersja jest taka, że materiały Usowskiego są prawdziwe w tym sensie, że rzeczywiście zostały podebrane z jego komputera (gratuluję!) a Usowski autentycznie prowadził ujawnioną korespondencję. Dlaczego więc są tam tak niewiarygodne rzeczy?

Po prostu dlatego, że Usowski może oszukiwać swoich rosyjskich klientów, próbując od nich wyciągnąć grube pieniądze za nieistniejące osiągnięcia lobbystyczne. Nie byłoby to niczym nadzwyczajnym. Wyobrażam sobie, że w korespondencji kierownictwa partii „Zmiana” z Rosją w tym samym okresie też można by przeczytać, że Piskorski, Jankowski czy al-Malazi miejsca w Sejmie mają jak w banku, tyle tylko, że przydałoby się trochę wsparcia.

Outsorcingowa struktura rosyjskiej dywersii

Rosyjska dywersja jest zorganizowana bardziej metodą łańcuszka podwykonawców i usługodawców, niż w oparciu o agenturę w tradycyjnym rozumieniu. Oligarcha Małofiejew i nie tylko on – ma w tym zakresie szereg konkurentów rywalizujących o względy Kremla – rozwija własną siatkę zagranicą, by się przypodobać Władimirowi Surkowowi i Putinowi, oczekując w zamian zabezpieczenia swojej pozycji w rosyjskiej branży telekomunikacyjnej i internetowej, której jest potentatem. Podzleca takim Ussowskim, a ci świadczą usługi prowadząc następnych w krajach docelowych.

Małofiejew nie będzie przecież osobiście się babrał z podrzędnymi wariatami z jakiegoś „Obozu Wielkiej Polski” w Polsce, umówmy się: to człowiek o wyszukanym poczuciu smaku, jak Lucyfer w utworze Rolling Stonesów „Sympathy for the Devil”[11]. Poza tym tak jest łatwiej i bezpieczniej. Firma Apple nie produkuje swoich telefonów i komputerów we własnych fabrykach, tylko używa pośredników do wyciskania siódmych potów z chińskiego czy pakistańskiego proletariatu. Tak samo jest w branży rosyjskiej dywersji, z tą może różnicą, że na tym specyficznym rynku wszyscy są gangsterami i kantują się nawzajem.

Powyższa hipoteza, że korespondencja Usowskiego to „prawdziwe kłamstwa” wydaje się najbardziej prawdopodobna i jeżeli tak jest, to „InformNapalmowi” należą się wyrazy uznania za ukazanie istnienia takich politycznych krętaczy, jak Usowski. Obyczaje biznesowe w Rosji jakie są, każdy widzi i nie ma żadnego powodu zakładać, że pieniądze na wojnę informacyjną nie są rozkradane.

Wariant zdezinformowania „Infom-Napalmu”

Jest też druga wersja: „InformNapalm” mógł dać się zdezinformować. Można sobie wyobrazić, że sfabrykowano fałszywe materiały umieszczone na komputerze Usowskiego (z jego świadomym udziałem lub nie – bardzo możliwe, że owszem) a następnie puszczono cynk do hakerów współpracujących z „InformNapalmem”, by się do tego komputera dobrali. Zapewne komputer był dobrze zabezpieczony, a im bardziej hakerzy się męczyli ze złamaniem go, tym bardziej nabierali przekonania, że zdobywają coś ważnego. Potem już było im szkoda pracy i opublikowali to jak leci.

Po co to wszystko?

Ano po to, by obrzydzić Polskę Ukraińcom, pokazując jako kraj tylko nominalnie wspierający Ukrainę, a tak naprawdę knujący z Rosjanami za pieniądze. Przy okazji mogła to być próba wywołania zamieszania politycznego w Polsce, gdyż wpisuje się to idealnie w narrację części opozycji, że rządzą w Polsce siły inspirowane przez Rosję. PiS zresztą nie pozostało dłużne. To jest bardzo niebezpieczne, bo jeśli wszyscy zaczną nadużywać argumentu „prorosyjskości”, to rzetelna walka z realnym problemem rosyjskiej dywersji zostanie ośmieszona i stanie się praktycznie niemożliwa.

Jeśli prawdziwe jest drugie wyjaśnienie, to mamy do czynienia z naprawdę poważną, subtelną i wielopoziomową akcją dezinformacyjną, której „InformNapalm” stał się – jestem tego przekonany – bezwiednym instrumentem. A nawet jeśli wyjaśnienie jest bardziej prozaiczne, to skutek jest taki sam i o to chodzi. Ale ja tylko gdybam oczywiście. Istnieje też trzecia wersja, że jest tak okropnie a nawet gorzej, niż w tych materiałach. Oby nie.

Rosyjska V kolumna w Polsce

Marcin Rey

PRZYPISY:
[1] https://informnapalm.org/…/antyukrainskimi-akcjami-polsce-…/
[2] https://www.facebook.com/alexander.usovski
[3] https://www.facebook.com/marcinrey/posts/10202825391860416
[4] https://www.facebook.com/marcinrey/posts/10202697815151078
[5] https://www.facebook.com/RosyjskaVKolumnawPolsce/posts/411716908998514
[6] https://www.facebook.com/arkadiusz.lygas
[7] https://www.facebook.com/RosyjskaVKolumnawPolsce/posts/384197151750490
[8] https://www.facebook.com/RosyjskaVKolumnawPolsce/posts/221431121360428
[9] https://mojepanstwo.pl/d…/krs_osoby/163471,samborski-tadeusz
[10] https://www.facebook.com/RosyjskaVKolumnawPolsce/posts/320101061493433
[11] https://www.youtube.com/watch?v=vBecM3CQVD8

Krecia robota