„Zepsujemy ich kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym ku niej alkoholem. Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli”

– pisała Katarzyna II do Nikity Panina ministra spraw zagranicznych Rosji w latach 1764-1780 (pismo fikcyjne, pochodzące z książki Waldemara Łysiaka „Milczące psy”. Dziwnie jednak aktualne).

Profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej Romuald Szeremietiew w artykule dla portalu Tysol.pl przytoczył fragment listu, w którym rosyjska caryca opowiedziała o złowrogiej strategii zniszczenia ducha wolności i tożsamości narodu polskiego:

„Trzeba … rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność… Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu… Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę… Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze gdzieś szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba.

Będą Oni walczyć długo, bardzo długo, nasze prochy przepadną, ale przyjdzie czas gdy sami sprzedadzą swój kraj, sprzedadzą go jak najgorszą dziwkę.

My rozpoczniemy ten proces Panin!

Korupcją „milczących psów”, którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa.

Zepsujemy ich kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym ku niej alkoholem. Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli. Niższe szczeble tych krwiopijców będą uzależnione od wyższych w nierozerwalnej strukturze formalnej i nieformalnej piramidy.

Trzeba będzie starać się, by w piramidę wpasowany był każdy zdolny i inteligentny człowiek, by zechciwiał w niej i spodlał. Niedopasowywalnych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie. Zadanie to jest wielkie Panin, lecz i efekty będą wielkie. Polska zniknie w samych Polakach! Wtedy właśnie, gdy będzie wydawało się im, że mają wolność. Ale ja tego nie doczekam Panin, zaczniemy jednak ten proces”.

Rosyjscy szowiniści marzą o podbiciu i rusyfikacji narodu polskiego, o całkowitym zniszczeniu polskiej tożsamości i kultury. Chcą zniszczyć samego ducha wolności i godności Polaków. Dziś największym zagrożeniem dla polskiej tożsamości i niezależności są agenci i pożyteczni idioci, którzy są zaślepieni fałszywymi koncepcjami i ideami. Uważają się za patriotów, ale jednocześnie zaprzeczają dziedzictwu I Rzeczypospolitej. Oznacza to, że zaprzeczają chwalebnej historii Rzeczpospolitej i odmawiają współpracy z narodami, które razem stworzyły ten wspaniały kraj. Faktycznie będąc zwolennikami koncepcji Romana Dmowskiego wpadli w pułapkę rosyjskiego imperializmu i nieświadomie wciąż podkopują bezpieczeństwo państwa polskiego. Jednocześnie uważają się za patriotów! To jest niesamowita rosyjska manipulacja!

Geopolityczna strategia Romana Dmowskiego to prorosyjska koncepcja, która niesie poważne zagrożenie polskiej niepodległości i jej bezpieczeństwa. Trzeba raz na zawsze zdać sobie sprawę z tego, że geopolityczne interesy Rosji i Niemiec są identyczne. Nie ma żadnego wyboru między Moskwą a Berlinem – to odwieczni partnerzy i sojusznicy przeciwko Polsce, Litwie, Ukrainie i państwom regionu. Oś Moskwa – Paryż – Berlin, którą starają się zbudować rosyjscy dyplomaci, to realne zagrożenie bezpieczeństwa państw Europy Środkowo-Wschodniej.

W przeddzień I wojny światowej carska Rosja postanowiła wykorzystać polskie atuty. Uzasadniając swoje rabunkowe plany i pretensje terytorialne, dążyła do zajęcia wszystkich polskich ziem na zachodzie. Aby wciągnąć Polaków w geopolityczne awantury Sankt Petersburga, rozpuszczono pogłoski, jakoby car po wojnie miał przyznać Polsce autonomię w granicach imperium rosyjskiego.

Roman Dmowski, carski wiernopoddańczy poseł do Dumy Państwowej Imperium Rosyjskiego, stał się ważnym instrumentem rosyjskiej dyplomacji. Błyskotliwy publicysta Dmowski w odróżnieniu od rosyjskojęzycznego Piłsudskiego pięknie władał językiem polskim i świetnie rozumiał psychikę przeciętnych Polaków. Jego teksty i przemowy były słodkie jak miód. Ale był w nich antypolski jad…

Dmowski był adwokatem imperialnej Rosji i działał w jej interesie. Nastawiał Polaków przeciw Ukraińcom. Przeciwstawiał się zjednoczeniu narodów byłej I Rzeczpospolitej w walce przeciwko wspólnemu wrogowi. W swojej pracy „Kwestia ukraińska” bez uzasadnienia próbował przekonać Polaków, iż jakoby głównym zagrożeniem dla Polski nie była agresywna Rosja, ale przymierze Niemiec z Ukrainą. I to po trzech rozbiorach Polski, inicjowanych właśnie przez Rosję w porozumieniu z Niemcami!

To znaczy, zamiast jednoczyć narody I Rzeczypospolitej do wspólnej walki przeciwko wspólnym wrogom – niemieckiemu i rosyjskiemu zaborcy, Dmowski stanął po stronie despotycznego imperium, które było głównym inicjatorem podziałów Polski!

Moskwa boi się powstania Międzymorza. Stworzenie regionalnego sojuszu państw Europy Środkowo-Wschodniej oznaczałoby kres marzeń o odbudowie Imperium Rosyjskiego. Właśnie dlatego Rosja od ponad dwustu lat bezkompromisowo prowadzi geopolityczną wojnę przeciwko narodom dawnej I Rzeczpospolitej.

Wojna hybrydowa wciąż trwa. Moskwa ma kolosalne doświadczenie w skłócaniu narodów byłej I Rzeczpospolitej. Jako historyczny spadkobierca polityki Bizancjum po mistrzowsku opanowała imperialną zasadę divide et impera – „dziel i rządź”.

Istnieje legenda, że Juliusz Cezar po podbiciu kolejnego narodu powiedział do swoich dowódców: „Myślicie, że zdobyliśmy ten naród, zająwszy jego terytorium? Nie! Zwyciężymy go dopiero wtedy, gdy będziemy pisać jego historię”. W 1834 roku po powstaniu listopadowym Rosja wraz z innymi zaborcami zajęła się fałszywym programowaniem pamięci historycznej narodów byłej I Rzeczypospolitej. W tym celu została powołana Komisja Archeograficzna, która niszczyła, manipulowała i falsyfikowała dokumenty historyczne ziem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Wkrótce wszystkie te manipulacje zostały włączone do nauki historycznej i systemu oświaty Imperium Rosyjskiego.

Rosja dołożyła wszelkich starań, aby narody byłej I Rzeczypospolitej były podzielone kłótniami i sprzecznościami, aby narodowowyzwoleńcze ruchy Polaków, Litwinów i Ukraińców pod żadnym pozorem nie zjednoczyły się w walce z zaborcami. Ukraińskie porzekadło mówi, iż „Cudzymi rękoma łatwiej zagarniać żarzące się węgle”. Szczucie Polaków na Ukraińców i Ukraińców na Polaków w ciągu ostatnich dwustu lat było głównym narzędziem rosyjskiej imperialnej polityki. Taka polityka szybko wydała owoce.

Jeśli ta destrukcyjna koncepcja geopolityczna opanuje opinią publiczną, to wtedy Polska mianowicie I Rzeczpospolita o której wspominała Katarzyna II naprawde zniknie w samych Polakach. Będzie to największa historyczna, geopolityczna i cywilizacyjna katastrofa w dziejach kontynentu europejskiego.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

Przypomnijmy, Roman Dmowski był prorosyjskim działaczem, postulującym zjednoczenie wszystkich ziem polskich w ramach Imperium Rosyjskiego. Dmowski starał się przekonać Rosję o swej i Polaków lojalności do Imperium Rosyjskiego. Uczynił to, stając po stronie ruchu neoslawistycznego. Dmowski zaprezentował pogląd, że Rosja umożliwia polityczne zjednoczenie narodu polskiego zaznając jednocześnie, że „rozwiązanie kwestii polskiej leży w rękach Rosji”.

Wielu Polaków było zszokowanych jego postawą i prorosyjskim nastawieniem, co spowodowało, że wówczas z Ligi Narodowej odeszło około 20% członków, a wiele pobocznych organizacji zerwało z nią kontakty. W wyniku serii rozłamów w latach 1907–1911 endecja utraciła wpływ na młode pokolenie, jednak Dmowski zadecydował o utrzymaniu kursu pojednania z Rosją.

Bardzo dobrze przyjął deklarację złożoną 8 sierpnia 1914 roku w Dumie Państwowej przez swojego przyjaciela i posła Wiktora Jarońskiego, dotyczącą solidarności narodu polskiego z Rosją w jej walce z Niemcami. Napisał o niej później: „Nigdy w życiu żaden nasz krok polityczny tak mię nie ucieszył”.

Od wybuchu I wojny światowej konsekwentnie działał na rzecz Rosji, utworzył w Warszawie Komitet Narodowy Polski, stojący na gruncie manifestu wielkiego księcia Mikołaja Mikołajewicza Romanowa do Polaków z 14 sierpnia 1914. W odpowiedzi na deklarację wodza naczelnego wojsk rosyjskich wielkiego księcia Mikołaja Mikołajewicza Romanowa z 14 sierpnia 1914 roku, podpisał telegram dziękczynny, głoszący m.in., że krew synów Polski, przelana łącznie z krwią synów Rosyi w walce ze wspólnym wrogiem, stanie się największą rękojmią nowego życia w pokoju i przyjaźni dwóch narodów słowiańskich.

Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE:

Pułapka Dmowskiego

Nowy pakt Ribbentrop-Mołotow?

Wirtualna „polska prawica”. Rosyjskie trolle na YouTube

Żyrinowski: Trzeba domagać się, aby Polska mówiła po rosyjsku (wideo)

Polska ‘wróci’ w skład Rosji – zapewnia rosyjski polityk

Dugin: Rosyjski car powinien stać się carem ogólnoeuropejskim [WIDEO]

Dr Jerzy Targalski: Większość Polaków będzie grała w rosyjskim teatrze marionetek

Polityka antyukraińska jest samobójstwem – Targalski

Za rozkręcanie polsko-ukraińskiej nienawiści są odpowiedzialne środowiska kresowe, neoendeckie i rosyjska agentura – dr Jerzy Targalski

Targalski: Rosyjska agentura w Polsce tylko czeka, aby takie wypadki nagłaśniać i kreować agresywne zachowania wobec Ukraińców

Krecia robota

Prorosyjska geopolityka Dmowskiego jest „bombą zegarową” położoną pod polską niepodległość

Krecia robota. Kto wpędził Polskę w dyplomatyczną katastrofę

Jan Olszewski: Wątek ukraiński w ustawie o IPN ma charakter czegoś pomiędzy obsesją a dywersją

Dziel i rządź. Prof. Żurawski vel Grajewski o wpływu Rosji na relacje polsko-ukraińskie

Dorota Kania: „Problem jest bardzo poważny. Co chwilę dowiadujemy się, że rosyjska agentura działa”

Targalski: Łubianka nadchodzi w szacie patrioty

Wojciech Mucha: Arena wojny hybrydowej. Relacje polsko-ukraińskie „najcieńszym lodem”

BBC: Polska jest celem intensywnych prób wpływania przez Kreml na opinię publiczną

Komunikat ABW: Rosja prowadzi wojnę informacyjną przeciw Polsce

Kreml doskonale wykorzystuje „pożytecznych idiotów” – Edward Lucas

Jak rozpoznać ruskiego trolla?

Rosja chce skłócić Polaków i Ukraińców