– Wiemy, że Rosja często wykorzystywała tego rodzaju manewry, żeby jakieś swoje polityczne cele osiągać – mówił wiceminister obrony narodowej RP Michał Dworczyk w rozmowie z TV Republika pytany o zaplanowane na wrzesień manewry rosyjsko-białoruskie Zapad 2017.

– Nie wiemy jak dużo tych żołnierzy i sprzętu – bo to są połączone siły Federacji Rosyjskiej i wojsk białoruskich – będzie brało udział w manewrach Zapad. Wiemy, że Rosja często wykorzystywała tego rodzaju manewry, żeby jakieś swoje polityczne cele osiągać. W związku z tym trzeba bacznie monitorować sytuację za polską wschodnią granicą. To nie oznacza, że trzeba się bać. To jest zupełnie oddzielna kwestia. Polska jest krajem bezpiecznym – mówił Dworczyk. – Natomiast nie można lekceważyć tego i rzeczywiście w uzasadniony sposób nie tylko rząd polski obserwuje te wydarzenia.

– Polskie służby, szczególnie służby wojskowe, monitorują wszystkie wydarzenia za naszą wschodnią granicą – zapewnił wiceminister i zaznaczył, że również nasi sojusznicy z NATObacznie przyglądają się temu, co się dzieje za naszą wschodnią granicą. W związku z tym Polska, jak i inne kraje NATO są gotowe reagować „w każdej sytuacji”. Przypomniał, że za kilka dni przyjeżdża do Polski sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.
Jagiellonia.org / Kresy24.pl