W Niemczech liczba osób, które odrzucają nowoczesne państwo niemieckie i uważają się za „Obywateli Rzeszy” wzrosła o 50 procent – informuje Die Welt powołując się na artykuł w gazecie „Focus”.Obecnie w Republice Federalnej Niemiec jest co najmniej 16 tysięcy aktywnych neonazistów, którzy knują zbrojną rebelię i przygotowują się do przejęcia władzy w Berlinie.

Dowód tożsamości „Obywatela Rzeszy Niemieckiej”

Dowód tożsamości „Obywatela Rzeszy Niemieckiej”

Według niemieckiej Federalnej Służby ds. Ochrony Konstytucji i Walki z Terroryzmem (BVT), od stycznia 2018 roku w kraju jest 16 000 zwolenników III Rzeszy, w większości w Bawarii – 3500. Jak wynika z informacji służb specjalnych, aktywiści regularnie organizują spotkania z niemieckimi wojskowymi. Ponadto mają dużą liczbę legalnej i nielegalnej broni. Według nich przygotowują się do „Dnia-X” – podaje „Focus” powołując na informację wyższego urzędnika.

BVT obawia się, że nie jest w stanie wyliczyć wszystkich „Reichsbürgerów”, ponieważ wielu z nich mogą ukrywać się i nie reklamować swoje prawdziwe poglądy.

„Obywatele Rzeszy” lub „Reichsbürgerczycy” uważają, że Republika Federalna Niemiec powstała na terytorium III Rzeszy nielegalnie, a Niemcy muszą istnieć w granicach 1937 roku. W październiku 2016 roku jeden z „Reichsbürgerów” zastrzelił niemieckiego policjanta – odtąd tajne służby uważnie obserwują wszystkich tzw. „Obywateli Rzeszy”.

Obywatele Rzeszy” („Reichsbürger”) nie uznają państwowości Republiki Federalnej Niemiec. Twierdzą, że do dziś istnieje niemiecka Rzesza w granicach z 1937 r., która jest okupowana przez Aliantów i przez nich wyzyskiwana. Ignorują przy tym konsekwentnie historyczne fakty.

Geneza powstania ruchu „Obywateli Rzeszy” („Reichsbürgerów”) nie jest w pełni wyjaśniona. Idea, że Republika Federalna Niemiec jest nielegalnym tworem państwowym, kursuje już od czasów jej powstania. Za naczelnego ideologa „Obywateli Rzeszy” uważa się często byłego pracownika Reichsbahn Wolfganga Ebela, który w połowie lat 80. XX w. ogłosił się „Kanclerzem Rzeszy” i w Berlinie stworzył „komisaryczny rząd Rzeszy”. Ebel był przekonany, że na zlecenie Aliantów może rządzić „Niemiecką Rzeszą”.

Niektórzy „Obywatele Rzeszy” Republikę Federalną Niemiec nazywają „BRD GmbH” (RFN sp. z o.o) i uważają ją za dzieło żydowsko-masońskiego spisku. Na samym poczatku Ebel szybko zdobył grono zwolenników, ale równie szybko kręgi te zaczęły się rozdrabniać. W konsekwencji w innych regionach Niemiec powstawały inne „rządy Rzeszy”.

Na pierwszy rzut oka ilość prorosyjskich zwolenników III Rzeszy w Niemczech może wydawać się niepoważne. Lecz tak samo niepoważna wydawała się zaledwie pół roku przed wybuchem wojny w Donbasie nieliczna grupka trzymająca flagi Republiki Donieckiej. Latem 2013 roku zwolenników Donieckiej Republiki Ludowej w Donbasie można było policzyć na palcach jednej ręki. Bo przecież na początku jesieni 2013 roku nikt nie był w stanie sobie wyobrazić rozpoczęcia tak krwawej wojny na wschodzie Ukrainy. Dlatego dzisiaj warto uważnie przyglądać się działalności marginalnych prorosyjskich ugrupowań we wszystkich krajach Unii Europejskiej.

Jagiellonia.org

PRZECZYTAJ:

Prorosyjscy neonaziści poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa państw Europy – La stampa

Nowy pakt Ribbentrop-Mołotow?

Antypolonizm. Zwyczajny rosyjski faszyzm

„Systema”. Tajna armia Putina w Europie

Rosyjski niedźwiedź staje się bardziej bezczelny – The Washington Post

Neonaziści wszystkich krajów, łączcie się z Rosją!

Nacjonaliści, puczyści, terroryści: Niebezpieczne serbskie związki prokremlowskich pseudonarodowców