Atak na siły amerykańskie nie mógłby się odbyć bez osobistej zgody rosyjskiego prezydenta.

„To było nieuniknione. Rosyjscy najemnicy zaatakowali zaawansowaną bazę w Syrii, gdzie, jak wiedzieli, byli amerykańscy doradcy. To był test. Nasi wojskowi potrafili go zdać” – pisze Ralph Peters, emerytowany oficer armii amerykańskiej w artykule dla The New York Post.

„Najważniejszą rzeczą w tym ataku na nasze wojska jest to, że nie mogłoby to wydarzyć bez osobistej zgody Władimira Putina” – twierdzi autor.

„Rdzeniem atakujących sił byli członkowie Grupy Wagnera, rosyjskiego odpowiednika amerykańskich zbirów, którzy pracowali dla firmy znanej wcześniej jako Blackwater” – pisze autor.

„I gdzieś od kilkudziesięciu do 200 osób z tych kremlowskich oddziałów pomocniczych zostało zabitych, a setki innych atakujących zostało rannych”

– twierdzi amerykański oficer.

„Co się stało? W zeszłym tygodniu grupa operacyjna dowodzona przez Rosję z czołgami i artylerią przekroczyła uzgodnioną linię konfliktu, oddzielającą terytorium Asada od terytorium wyzwolonego przez syryjskie siły demokratyczne czyli »naszych chłopców«. Rosjanie wiedzieli, że nasi doradcy tam są, ponieważ sami im o tym powiedzieliśmy. Po 5 milach wymarszu, Rosjanie, potajemnie zamaskowane jako siły reżimu, zaatakowali. To był bardzo zły pomysł” – opowiada autor.

„Nasze samoloty i drony błyskawicznie uderzyły w przeciwnika, aby chronić nasze wojska. A zasadniczą różnicą między naszymi pilotami a dżokejami odrzutowymi z Rosji jest to, że trafiliśmy w nasze cele. Ten dzień nie stał się triumfalnym dla Matki Rosji”

– zaznaczył Peters.

„Ale jasne jest, że Putin był gotów zaryzykować wielu swoich ludzi w nadziei, że zabiją wystarczającą liczbę amerykańskich doradców, aby zmusić nas do ucieczki z Syrii. To nie zadziałało, ale Putin się nie poddaje. W Syrii zapłacił znacznie wyższą cenę, niż początkowo oczekiwał, i chce zwrotu z inwestycji. Wypróbuje inne sposoby, by nas wypędzić, być może używając ataków terrorystycznych, by zabić Amerykanów” – sugeruje ekspert.

„Rosjanie toczą z nami wojnę, my również jesteśmy z nimi w stanie wojny, ale obie strony uznałyby to za niewygodne. Kontynuujemy więc dekonflezję ścieżek lotu i koordynację granic. . . podczas gdy Putinowskie sługusi kalkulują, jak najlepiej nas zranić, zaczynając od atakowania naszych wyborów i kończąc na próbach zabicia Amerykanów w mundurach” – twierdzi amerykański oficer.

„W ubiegłym tygodniu zdaliśmy test. Ale to był quiz, a nie egzamin końcowy”

– podkreślił Ralph Peters.

The New York Post, tłum. Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE:

Jak odpowie Putin? Jurasz: Dzieje się coś bardzo niebezpiecznego

Miażdżąca klęska Rosjan w Syrii. Nowa wersja: Kreml pozbywa się świadków (WIDEO)

Starcie z Amerykanami w Syrii zakończyło się druzgocącą klęską Rosjan. Nowe szczegóły

W Syrii zginęło 100 rosyjskich żołnierzy z prywatnej kompanii wojskowej „Wagner” – Girkin

Nowe straty rosyjskich najemników. Kolejne 15 Rosjan zginęło w Syrii

Szef Pentagonu skomentował zniszczenie rosyjskich najemników w Syrii (WIDEO)