„Sen Kremla i Putina to mała zwycięska wojna przeciwko NATO. Chociaż Kreml rozumie, że jest to niezwykle ryzykowna gra. Niemniej jednak nie wykluczałbym krótkiej akcji militarnej niektórych uzbrojonych ludzi bez znaków rozpoznawczych w obszarach przygranicznych państw bałtyckich, pod jakimś pretekstem: ucisku rosyjskojęzycznych obywateli lub prowokacji NATO”

pisze na swoim blogu na portalu Obozrevatel.com Konstantin Eggert, rosyjski dziennikarz i politolog.

Ekspert zauważa, że Rosjanie mogą liczyć na to, że odbędzie się błyskawiczna akcja militarna trwająca 1-2 godziny, która doprowadzi do tego, że NATO po prostu nie będzie miało czasu na adekwatną reakcję. A postfaktum Grecy, Włosi, Francuzi zaczną pytać: „Dlaczego powinniśmy zaczynać III Wojnę Światową wyłącznie z tego powodu, że niewiadomi napastnicy opanowali i w ciągu godziny utrzymywali posterunki policji?”.

Politolog twierdzi, że skuteczna realizacja takiego scenariusza byłaby szczytem wieloletnich marzeń Kremla, ponieważ podważyłoby to skuteczność artykułu piątego, który mówi o tym, iż każdy atak na któregoś z członków Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego powinien być interpretowany przez pozostałe państwa członkowskie jako atak na nie same (casus foederis).

Російський шабаш у Латвії

Російський шабаш у Латвії. Є відомі обличчя, наприклад Марія Ципко, заслужена одеситка, мати-героїня, кримчанка, киянка, тепер – рижанка.

Gepostet von Баба і кіт am Donnerstag, 5. April 2018


Jak już informowaliśmy
, sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg podczas swojej wizyty w Ottawie zapewnił, że obecność wielonarodowych batalionów bojowych NATO w krajach bałtyckich całkowicie wyklucza możliwość powtórzenia „krymskiego scenariusza” w regionie.

„Coś takiego, jak to, co stało się na ukraińskim Krymie lub wschodniej Ukrainie, nie może się zdarzyć w krajach bałtyckich, ponieważ stacjonuje tam NATO, zapewniające gwarancje bezpieczeństwa i potężne odstraszanie”

– powiedział Stoltenberg.

Według niego, jeśli nastąpi inwazja na kraje bałtyckie, „NATO błyskawicznie zareaguje, ponieważ już rozmieściło swoje siły”.

PRZECZYTAJ:

Szczyt w Waszyngtonie. USA przyjdą Bałtom z pomocą, jeśli Kreml zaryzykuje agresję

Przypomnijmy, 2 stycznia 2016 roku jeden z najbliższych współpracowników Putina, sekretarz Rady Bezpieczeństwa FR Nikołaj Patruszew w wywiadzie udzielonym „Gazecie Rosyjskiej” zagroził: „Doprowadzimy do wojny w Europie Środkowo-Wschodniej”. Oświadczył też, że wojska rosyjskie przeprowadzą inwazję na państwa bałtyckie. „Zajmiemy je całkowicie, szybko i bez żadnych strat” – zapowiedział.

ZOBACZ TAKŻE:

Po Ukrainie, Putin może zaatakować kraje bałtyckie i Polskę

Aleksandr Dugin: Na eurazjatyckim kontynencie dla Polski miejsca nie ma

Amerykańscy analitycy: Rosja w ciągu tygodnia może zmobilizować wojska i przejąć państwa bałtyckie

Amerykańska agencja analityczno – wywiadowcza Stratfor, specjalizująca się w prognozach geopolitycznych opublikowała kolejny raport, w którym prognozuje, że manewry „Zapad-2017” są preludium większego konfliktu z NATO.

Kreml dojrzał do konfliktu globalnego i grozi NATO wojną. Liczy, że państwa członkowskie Sojuszu Północnoatlantyckiego, obawiając się ataku nuklearnego, nie odważą się przeciwstawić rosyjskiej agresji w Europie Środkowo-Wschodniej.

ZOBACZ TAKŻE:

Szantaż! Moskwa grozi NATO bronią nuklearną

Moskwa rzuca miliardy dolarów na potrzeby wojny psychologicznej

Według poprzednich szacunków ekspertów, tworzone rosyjskie ugrupowanie do 2020 roku będzie całkiem przezbrojone i gotowe do zmasowanej inwazji na sąsiadujące kraje. Sądząc po składzie zjednoczeń wojskowych i tworzonej dla nich infrastrukturze, planowana głębokość inwazji w granicach 500 km.

Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE:

Wróg u bram

Patruszew: Doprowadzimy do wojny w Europie Środkowo-Wschodniej

NATO ostrzega: Polska najbardziej zagrożonym rejonem po Donbasie

Żyrinowski: Los krajów bałtyckich i Polski jest przesądzony. Zostaną zmiecione. Nic tam nie pozostanie.