Ponad 200 zwłok, okropne okaleczenie i kupa pozostałości. Jednostkę rosyskich najemników „Wagner” praktycznie zniszczono.

Przypomnijmy, koalicja kierowana przez Stany Zjednoczone zadała cios rosyjskim najemnikom w Syrii. Według nowych danych zginęło ponad 200 Rosjan. Duża liczba rannych, więc liczba ofiar może wzrosnąć.

O dużych stratach w szeregach rosyjskich najemników zameldował Mark Feigin na swoim profilu w Twitterze.

„Człowiek komunikujący się z najemnikami poinformował, że liczba ofiar śmiertelnych w dolinie Eufratu przekroczyła 215 osób. Podeszli do kurdyjskiego umocnionego obszaru, rozmieścili artylerię, oddali salwę, a następnie zostali zbombardowani przez Amerykanów” – zaznaczył Feigin.

Pierwszy o dużych stratach rosyjskich najemników w Syrii napisał były prowodyr terrorystów samozwańczej „DRŁ”, były oficer FSB Igor Strełkow-Girkin.

Teraz sami najemnicy nie chcą milczeć i ukrywać prawdy. Piszą w sieciach społecznościowych o ogromnych stratach i strasznych ranach. Twierdzą, że prywatna firma wojskowa „Wagner” jest faktycznie zniszczona w wyniku nalotu Amerykanów.

Najemnicy twierdzą, że byli pod obstrzałem wroga przez 4 godziny.
Zgodnie z ich informacjami ranni najemnicy, którzy doznali strasznych obrażeń, zostali już zabrani do Rosji. Przesyłano też stosy szczątków – wszystko, co pozostało z członków grupy.