Niemiecka kanclerz Angela Merkel powiedziała, że Rosja, jako sojusznik rządu Syrii, jest współodpowiedzialna za atak chemiczny w Dumie – informuje Reuters.

W tym samym czasie Merkel powiedziała, że nie przestanie utrzymywać kontaktów z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Kanclerz Niemiec dodała, że spodziewa się spotkać z Putinem w najbliższej przyszłości, ale jak dotąd nie uzgodniono terminu tego spotkania.

Wcześniej Merkel powiedziała, że niemiecki rząd popiera działania Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji, które w celu zniszczenia tajnego arsenału broni chemicznej Baszara al-Asada dokonały ataku rakietowego na wojskowe obiekty w Syrii.

Syria przekształciła się w ważny poligon wojskowy do testowania najnowszych rosyjskich systemów uzbrojenia. Wiceminister obrony FR Jurij Borisov poinformował o przeprowadzeniu 600 różnych testów nowego rosyjskiego sprzętu wojskowego.

„Lepszych manewrów wojskowych trudno sobie wyobrazić. Zasadniczo możemy tam ćwiczyć przez długi czas bez znacznych szkód dla naszego budżetu” – powiedział Putin podczas konferencji prasowej w grudniu 2015 roku.

Rezultat tych „ćwiczeń” dla mieszkańców Syrii jest znany – od początku konfliktu zbrojnego w Syrii zginęło ponad 400 tysięcy osób.

Kreml szykuje się do wojny z NATO. Po dorocznym orędziu Putina do obu izb rosyjskiego parlamentu w roku 2018, stało się jasne, że Rosja w ciągu ostatniej dekady starannie przygotowuje się do agresji przeciwko krajom Sojuszu Północnoatlantyckiego. Putin jasno i wyraźnie to zademonstrował.

To, co dzieje się obecnie w Syrii, może w niedalekiej przyszłości powtórzyć się w Europie. Amerykańska agencja analityczno-wywiadowcza Stratfor, specjalizująca się w prognozach geopolitycznych opublikowała raport, w którym prognozuje, że zeszłoroczne manewry „Zapad-2017” były preludium większego konfliktu z NATO.

Ruiny Aleppo i Wschodniej Guty są żywym dowodem na to, jaką taktykę Rosja stosuje w nowoczesnej wojnie. Powinne one przypominać nam o zagrożeniach pochodzących z głębin odradzającego się euroazjatyckiego imperium zła. Jeśli świat nie potrafi powstrzymać Putina i przyszłych spadkobierców jego agresywnej polityki imperialistycznej, obecna sytuacja w Syrii może stać się prototypem budowy nowej drogi do przyszłości Europy.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

Przypomnijmy, w rosyjskich nalotach prowadzonych w Syrii w ciągu dwóch lat zginęło niemal 8000 cywilów, wśród ofiar były blisko dwa tysiące dzieci i ponad tysiąc kobiet – informuje Fronda.pl powołując się na Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Należy to szczególnie podkreślić, że w przeciwieństwie do świeckiej Wolnej Armii Syrii walczącej przeciwko dyktatorowi, Rosjanie i reżim Baszszara al-Assada są sojusznikami irańskich islamistów – radykalnych fundamentalistów, których ostatecznym celem jest zbudowanie ogólnoświatowego „państwa islamskiego”.

Jak informowaliśmy wcześniej, prezydent USA Donald Trump oświadczył nazwał również syryjskiego przywódcę „zwierzęciem” oraz oskarżył Rosję i Iran o wspieranie go.

„Prezydent Putin, Rosja oraz Iran odpowiadają za wspieranie Asada. Słono za to zapłaci”

– napisał Trump na Twitterze.

Przypomnijmy, 8 kwietnia USA oskarżyły Rosję i jej pachołka – zbrodniarza wojennego Baszszara al-Asada o atak chemiczny na syryjskie miasto Duma. Departament Stanu podkreślił, że Rosja „naruszyła swoje zobowiązania wobec Organizacji Narodów Zjednoczonych jako gwaranta porozumień pokojowych” i zakwestionowała zaangażowanie Kremla w położenie kresu kryzysowi w Syrii – informuje „Agence France Presse”.

„Reżim Asada i jego zwolennicy powinni zostać pociągnięty do odpowiedzialności, wszelkie dalsze ataki należy natychmiast zatrzymać. Rosja, z jej nieugiętym poparciem dla reżimu, jest ostatecznie odpowiedzialna za te bestialskie ataki”

– oświadczyła rzeczniczka amerykańskiego Departamentu Stanu Heather Nauert.

Według niej Stany Zjednoczone dołożą wszelkich starań, aby ukarać sprawców ataków.

„Raporty te, jeśli zostaną potwierdzone, są szokujące i będą wymagały natychmiastowej reakcji ze strony społeczności międzynarodowej”

– powiedziała rzeczniczka Departamentu Stanu.

Ponadto Stany Zjednoczone wezwały Rosję, aby „natychmiast zaprzestała udzielać wyraźnego wsparcia” Damaszku i „współpracowała ze społecznością międzynarodową, aby zapobiec dalszym barbarzyńskim atakom z wykorzystaniem broni chemicznej”.

JAK ROZPOCZĘŁA SIĘ WOJNA W SYRII

Dynastia syryjskich dyktatorów Baszszara al-Asada i jego ojca Hafiza al-Asada nigdy nie cieszyła się poparciem większości Syryjczyków. Są przedstawicielami Alawitów, muzułmańskiego wyznania, które jest częścią islamskiego szyizmu, liczba których w Syrii nie przekracza 13 procent ludności.

Syria's war: Who is fighting and why

Syria's civil war has killed hundreds of thousands and displaced millions. To understand how Syria got to this place, it helps to start at the beginning.

Gepostet von Vox am Dienstag, 10. April 2018

Zdecydowana większość Syryjczyków to sunnici, których w kraju jest około 70 procent populacji. Reszta to chrześcianie i Kurdowie.

Hafiz al-Asad, ojciec współczesnego dyktatora Baszszara al-Asada brutalnie stłumił protesty sunnitów w mieście Hama, zabijając tysiące cywilów. Przy wsparciu ZSRR ustanowił brutalną dyktaturę. Tysiące opozycjonistów zostało uwięzionych.

Właśnie dlatego sunici nienawidzą rządzącej mniejszości, która uzurpowała sobie władzę w tym krajui, z pomocą terroru, ustanowiła brutalną dyktaturę.

Arabska wiosna w latach 2010-2012 pokazała słabość autorytarnych dyktatur. Monolitowe reżimy Tunezji, Egiptu, Jemenu oraz innych krajów arabskich wpadły jak domki z kart. Szereg konfliktów i wojen domowych doprowadziły do zmiany konfiguracji geopolitycznej w regionie. Wydarzenia te zainspirowały Syryjczyków, którzy mieli nadzieję na pokojowe przemiany w kraju. Dziesiątki tysięcy ludzi wyszły na ulice, by protestować przeciwko reżimowi znienawidzonego Baszszara al-Asada, ale w marcu 2011 r. dyktator zaczął strzelać do pokojowych demonstrantówm, które w zdecydowanej większości nie mieli nic wspólnego z radykalnym islamizmem. Tak rozpoczęła się wojna w Syrii.

Należy to szczególnie podkreślić, że w przeciwieństwie do świeckiej Wolnej Armii Syrii walczącej przeciwko dyktatorowi, Rosjanie i reżim Baszszara al-Assada są sojusznikami irańskich islamistów – radykalnych fundamentalistów, których ostatecznym celem jest zbudowanie ogólnoświatowego „państwa islamskiego”.

ALEPPO. PUTIN WRAZ Z ASADEM ZRUJNOWALI MIASTO, KTÓRE BYŁO DOMEM DLA PONAD 2 MILIONÓW LUDZI. CAŁA SYRIA LEŻY W GRUZACH…

Konflikt militarny w Syrii trwa od 2011 roku. Wojna została rozpętana przez znienawidzonego przez naród syryjski dyktatora Baszara al-Asada – kukiełkę Putina, który użył ciężkiej broni, strzelając do pokojowych demonstrantów. W operacjach wojskowych uczestniczą siły krwawego dyktatora Baszara al-Asada (SAR), umiarkowane opozycjoniści, radykalni islamiści, Kurdowie i inne siły. We wrześniu 2014 roku operacja przeciwko ISIS została rozpoczęta przez koalicję kierowaną przez Stany Zjednoczone. Rok po tym, we wrześniu 2015 r. Rosja przystąpiła do konfliktu po stronie Baszara al-Asada.

Rosyjscy imperialiści są w stanie udowodnić każdą agresję przeciwko suwerennym narodom. Warto tu w tym kontekście przywołać, jak udział armii FR w konflikcie syryjskim tłumaczył dyrektor rosyjskiego Centrum Badania Krajów Bliskiego Wschodu i Azji Środkowej Siemion Bagdasarow.

„Jest to nasza ziemia! Stąd właśnie do nas przyszła cywilizacja! Być może ktoś zapomniał? Tak w ogóle to z Antiochii przyszli do nas pierwsi mnisi. Duchowni na Rusi byli Syryjczykami. Z pochodzenia nie byli Grekami, lecz Syryjczykami. I w czasie obchodów 300-lecia rodu Romanowów całą liturgię odprawiała nie rosyjska Cerkiew prawosławna, lecz antiochijska Cerkiew prawosławna. Gdyby nie było Syrii, nie byłoby Antiochii, nie byłoby prawosławia i nie byłoby Rusi! Jest to nasza ziemia! Są to nasze święte miejsca!”

– histerycznie wołał rosyjski nadworny uczony przed kamerami w studiu telewizyjnym.

Według ONZ w czasie konfliktu zginęło ponad 400 000 osób, ponad 10 milionów zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. 4,8 miliona osób znalazło schronienie poza granicami kraju.

PRZECZYTAJ:

Ukaranie Zwierzęcia Asada! USA wraz z W. Brytanią i Francją dokonały nalotów w Syrii

WĘZEŁ GORDYJSKI BLISKIEGO WSCHODU

Globalna geopolityczna gra w regionie:

  • Arabia Saudyjska i Stany Zjednoczone wspierają syryjską opozycję i Kurdów;
  • Rosja, Iran (fundamentaliści islamscy), a także terroryści z Hezbollahu popierają krwawego dyktatora Baszszara al-Asada;
  • Turcja walczy jednocześnie przeciwko Kurdom wspieranych przez Amerykanów i przeciwko siłom kremlowskiej kukiełki Baszara al Asada
  • Izrael, unikając starcia z Rosją, jest przeciwny Iranowi i Hezbollahowi.

Konflikt interesów graczy globalnych: Rosja vs Stany Zjednoczone.

Sojusznicy sytuacyjni:

1. Rosja, Iran, terroryści z Hezbollahu, reżim syryjskiego dyktatora Baszszara al-Asada, rosyjska agentura w ISIS.

2. Stany Zjednoczone, Arabia Saudyjska, Izrael, Kurdowie, syryjska opozycja demokratyczna i niektóre ugrupowania islamskie.

Głównymi regionalnymi graczami są: Arabia Saudyjska, Izrael, Iran i Turcja.

Główna oś konfrontacji: Konflikt między regionalnymi potęgami (Iran vs Arabia Saudyjska).

Konflikt religijny: Szyici (Iran) przeciwko Sunnitom (Arabia Saudyjska).

Konflikty nie do pogodzenia: Iran (Hezbollah) vs Izrael; Organizacja Wyzwolenia Palestyny vs Izrael; Baas vs Izrael.

Jagiellonia.org