Prezes Rady Ministrów RP Mateusz Morawiecki powiedział, że aktualne pozostają słowa Lecha Kaczyńskiego o pełzającej rosyjskiej agresji. Zaznaczył, że na początku była Gruzja, potem Ukraina, a później mogą być Polska i kraje bałtyckie.

To oświadczenie złożył w piątek podczas konferencji prasowej w Wilnie po rozmowach z szefami rządów Litwy, Łotwy i Estonii – informuje korespondent Ukrinform.

„Przypomniałem moim kolegom słowa Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, że na początku była Gruzja, potem Ukraina, a później mogą być Polska i kraje bałtyckie. I rzeczywiście, bez wątpienia musimy być pokojowo nastawionymi, a jednak nie powinniśmy być naiwnymi, musimy budować i wzmacniać sojusz transatlantycki na wschodniej flance, na tym kierunku czynnie współpracujemy z naszymi partnerami z Litwy, Łotwy i Estonii”

– podkreślił zaś po spotkaniu z szefami rządów państw bałtyckich Mateusz Morawiecki.

W lutym 2018 r. szef polskiego rządu, Mateusz Morawiecki podczas swojej wizyty w Berlinie przypomniał, że Putin zaatakował Gruzję i Ukrainę, a rządzona przez niego Rosja stanowi źródło „hybrydowej agresji” wymierzonej przeciwko Stanom Zjednoczonym, a także Polsce i pozostałym krajom Unii Europejskiej.

Przypomnijmy, prawie 10 lat temu, podczas rosyjskiej agresji na Gruzję 12 sierpnia 2008 r., do Tbilisi przyleciał prezydent Polski Lech Kaczyński, a wraz z nim przywódcy: Ukrainy, Litwy, Łotwy i Estonii.

„Wiemy dobrze, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę! Byliśmy głęboko przekonani, że przynależność do NATO i Unii zakończy okres rosyjskich apetytów. Okazało się, że nie, że to błąd”

– powiedział śp. Lech Kaczyński, przemawiając na demonstracji w Tbilisi w obliczu wojennej agresji ze strony Rosji.

Polski prezydent zapewnił mieszkańców Gruzji, że nie zostali sami w walce z Rosją.

– Nasi sąsiedzi pokazali twarz, którą znamy od setek lat. Ci sąsiedzi uważają, że narody wokół nich powinny im podlegać. My mówimy: „Nie!”

– powiedział prezydent Kaczyński do ludzi na głównym placu stolicy Gruzji.

Jagiellonia.org

PRZECZYTAJ:

Morawiecki jasno o Rosji: Hybrydowa agresja przeciwko USA, Polsce i UE