Fałszywe konta aktywistów Black Lives Matter na Facebooku i Twitterze są powiązane z Kremlem i miały za zadanie zwiększyć napięcia na tle rasowym podczas wyborów prezydenckich w USA – podała telewizja CNN.

Dwa anonimowe źródła zaznajomione ze sprawą powiedziały CNN, że z tych kont prowadzono jako „Blacktivist” (czarny aktywista) kampanie w mediach społecznościowych. Regularnie udostępniano materiały, które miały wywołać oburzenie wśród odbiorców, m.in. filmy wideo pokazujące brutalność policji wobec Afroamerykanów.

Według CNN konta „Blacktivist” to kolejny dowód na to, że profile w mediach społecznościowych powiązane z Rosją wykorzystały istniejące napięcia społeczne na tle rasowym w USA, by zgodnie z celem Moskwy jeszcze bardziej podzielić Amerykanów i wywołać chaos podczas zeszłorocznej kampanii prezydenckiej.

Na tych profilach propagowano także co najmniej siedem demonstracji i wieców w 2016 r. na terenie całego kraju. Namawiano między innymi do uczestnictwa w 50. rocznicy Partii Czarnych Panter (Black Panther Party). W większości przypadków wydarzenia te były organizowane przez inne grupy, a konta „Blacktivist” pracowały nad zwiększeniem liczby ich uczestników.

CNN podał w środę, że co najmniej jedna kampania reklamowa zakupiona na Facebooku przez Rosję w trakcie kampanii prezydenckiej odnosiła się do BLM i była specjalnie przygotowana, by dotrzeć do społeczności w Ferguson w stanie Missouri oraz Baltimore w stanie Maryland. W tych dwóch miastach doszło do brutalnych protestów przeciwko brutalności policji wobec Afroamerykanów.

Stacja wskazuje, że można było zauważyć, iż konta „Blacktivist” prowadzone są przez inne osoby niż te, za które się podają. W wielu tweetach używane były dziwne sformułowania, których nie użyłaby osoba posługująca się językiem angielskim jako ojczystym.

Anonimowe źródło powiedziało CNN, że konta „Blacktivist” na Facebooku znajdowały się na liście 470 kont w mediach społecznościowych powiązanych z Kremlem, która została przekazana w tym miesiącu Kongresowi. Facebook miał przekazać Twitterowi listę zidentyfikowanych profili powiązanych z Rosją, co pozwoliło Twitterowi na znalezienie ich 22 odpowiedników oraz 179 kont z nimi powiązanych.

CNN pisze na swym portalu, że wszystkie reklamy wykupione przez rosyjskie konta, które zostały przekazane Kongresowi, były powiązane z podejrzaną agencją Internet Research Agency. Amerykański wywiad wojskowy opisał tę agencję jako „organizację finansowaną przez państwo, która zajmuje się pisaniem blogów oraz tweetów w imieniu Kremla”.

Stacja nie była w stanie potwierdzić, kiedy konta „Blacktivist” zostały otwarte na Facebooku; te na Twitterze zaczęły działalność w kwietniu 2016 roku.

Jagiellonia.org / wGospodarce.pl / PAP