Rosja już się nie kryje i otwarcie grozi Zachodowi… W sieci pojawił się propagandowy filmik „To ja, twój ruski okupant”, w którym narrator wychwala „misję cywilizacyjną” Rosji i tłumaczy, jak „marny” los spotkał dawne kraje ZSRR po odzyskaniu przez nie niepodległości.

„Witam. Jestem ruskim okupantem. To jest mój zawód. Tak się ukształtowało historycznie. […] Nie potrzebuję waszej dwulicowej wolności, zgniłej demokracji, obce mi jest wszystko, co nazywacie wartościami Zachodu. – Mam inne interesy. I grzecznie uprzedzam po raz ostatni. Nie zadzierajcie ze mną! […] Jestem okupantem od urodzenia, jestem agresorem i krwawym potworem. Bójcie się mnie”, – mówi narrator.

Trzyminutowy filmik pojawił się na youtube 27 lutego 2015 roku. Największy rozgłos zaczął zdobywać jednak po tym, jak na swoim koncie na Twitterze opublikował wicepremier Rosji Dmitrij Rogozin. Filmik obejrzały już miliony osób.

Wkrótce w sieci pojawiło się ukraińskie wideo, które historię okupanta pokazuje z zupełnie innej strony.

„Kremlowska propaganda próbowała tym filmem usprawiedliwić wszystkie zbrodnie przeciw ludzkości. My proponujemy, by Rosjanie zobaczyli jak naprawdę widzi ich świat.” – piszą ukraińscy autorzy. – Jestem rosyjskim okupantem i więcej nie będę tego ukrywać – lektor zaczyna tymi samymi słowami co pierwowzór. Dalej jednak historia toczy się zupełnie inaczej. Ukraińcy punktują, że po wyjściu okupanta z Afganistanu, kraj ten stał się najgorętszym miejscem na ziemi, gdzie handluje się bronią i narkotykami. Gdy wyrzucono okupanta z Finlandii, Finowie zaczęli produkować telefony, odzież i produkty, których nie można kupić w kraju okupanta. – To ja podbiłem Warszawę. Wyrzucono mnie stąd. Dziś poziom życia przeciętnego Polaka jest cztery razy wyższy niż przeciętnego Rosjanina. Porównanie Japonii z Sachalinem i Wyspami Kurylskimi także wypada na niekorzyść okupanta. Autorzy przypominają także, że Rosja stała się sojusznikiem Hitlera i to ona odpowiada za rozpętanie II wojny światowej, a także krwawe stłumienie powstań w Budapeszcie, Pradze, Wilnie…

W końcu Ukraińcy upominają się także o swoją historię. – To ja wywołałem Wielki Głód na Ukrainie, podczas którego zginęły miliony ludzi.

A jak w filmiku wygląda współczesna Rosja? Lektor ironizuje – świetne drogi, zaawansowana technika i wysoka jakość odzieży…

– Wszystko, co potrafię robić to zadawać ból i siać nienawiść. I dziś idę po was. Bo jestem okupantem – kończy lektor.

Rosjanie z pewnością nie pozostaną obojętni na przesłanie tego filmu. Tym bardziej, że dotyka kwestii niezmiernie ważnej dla rosyjskiej tożsamości – współpracy z faszystowskimi Niemcami i Hitlerem. II wojna światowa, nazywana w Rosji Wielką Wojną, jest powodem do dumy. Przypominanie Rosjanom, że byli w tej wojnie agresorami z pewnością nie spotka się ze zrozumieniem „okupanta”.