Rosyjski dziennikarz śledczy Maksim Borodin, który ostatnio pisał o dużych stratach wagnerowców w Syrii, wyleciał przez okno ze swojego mieszkania na piątym piętrze bloku w Jekaterynburgu. Do zdarzenia doszło 12 kwietnia, zmarł po trzech dniach w szpitalu nie odzyskawszy przytomności – informuje portal Kresy24.pl.

Prokuratura i policja przyjęły wersję samobójstwa twierdząc, że nie ma żadnych śladów ingerencji osób trzecich. Ale Polina Rumiancewa, redaktor naczelna gazety „Nowy Dień”, gdzie Borodin pracował, nie wierzy, że Borodin mógł popełnić samobójstwo. Natomiast przyjaciel zmarłego, Wiaczesław Baszkow napisał na portalu społecznościowym, że rozmawiał z nim 11 kwietnia po południu i miał powiedzieć, że jego blok jest otoczony przez funkcjonariuszy służb ubranych w mundury polowe i maski.

Baszkow powiedział, że Borodin był tym zaniepokojony, ale nie był „w histerii albo pijany”. Uważał, że wcześniej jego mieszkanie miało być przeszukane i funkcjonariusze czekali tylko na decyzję sądu. Prosił Baszkowa o znalezienie adwokata. A godzinę później, według relacji, oddzwonił i powiedział, że to chyba był fałszywy alarm i oficerowie służb przeprowadzali jakieś ćwiczenia. (Źródło: Kresy24.pl)

W czasie prezydentury i rządów Putina 143 rosyjskich dziennikarzy zostało zabitych. Wśród nich Anna Politkowska, Jurij Szczekoczychin i wielu innych znanych dziennikarzy, którzy zginęli w wyniku działalności zawodowej.

Borodin w ostatnich tygodniach zajmował się sprawą śmierci nieoficjalnych rosyjskich żołnierzy – wagnerowców w starciu z Amerykanami w Syrii.

Jak informowaliśmy wcześniej, dyrektor CIA, kandydat na stanowisko Sekretarza Stanu USA Mike Pompeo potwierdził, że w amerykańskim ataku w Syrii zginęły setki Rosjan.

„W Syrii parę tygodni temu rosyjska kosa trafiła na kamień. Kilkuset Rosjan zostało zabitych”

– powiedział Pompeo zeznając przed komisją ds zagranicznych amerykańskiego Senatu.

Przypomnijmy, w lutym starcie z Amerykanami w Syrii zakończyło się druzgocącą klęską Rosjan. Koalicja kierowana przez Stany Zjednoczone zadała cios rosyjskim najemnikom w Syrii. Według nowych danych zginęło ponad 215 rosyjskich najemników z grupy Wagnera.

Na czele grupy stoi rosyjski pułkownik rezerwy Dmitrij Utkin, pseudonim Wagner. Urodzony na Ukrainie w 1970 roku. Jest zwolennikiem estetyki i ideologii Trzeciej Rzeszy, stąd pseudonim na cześć Wilhelma Richarda Wagnera – ulubionego kompozytora Adolfa Hitlera.

PRZECZYTAJ:

Psy wojny z Rosji. Media opublikowały zdjęcia siedziby „grupy Wagnera”

Według zespółu wolontariuszy InformNapalm, prywatna agencja wojskowa Wagnera (zarejestrowana w Argentynie) jest zamkniętą strukturą wojskowego typu, jej obóz treningowy mieści się w Molkino, Kraj Krasnodarski, na poligonie 10. brygady specjalnego przeznaczenia Głównego Zarządu Wywiadowczego Sztabu Generalnego Federacji Rosyjskiej. Z dużą wiarygodnością można przypuścić, że realizowany jest tutaj ten sam mechanizm tworzenia oddziałów ochotniczych rezerwy GRU Sztabu Generalnego Rosji.

Jak informowaliśmy wcześniej, aby nie przyćmić reelekcji Putina, Kreml ukrywał prawdę o klęskach i stratach w Syrii. Najemnik z „grupy Wagnera” opowiedział szczegóły o śmierci swoich towarzyszy:

„Ciała przybyły w stanie mięsa mielonego”

Władze rosyjskie w każdy możliwy sposób starają się ukryć informacje od krewnych „wagnerowców” – rosyjskich najemników, którzy zginęli w prowincji Deir al-Zor w Syrii, ponieważ obawiają się niepożądanego rezonansu w sieciach społecznościowych i mediach, który może przyćmić reelekcje Władimira Putina na kolejną kadencję prezydencką.

Tak szokujące informacje opowiedział „wagnerowiec” z Jekaterynburga w wywiadzie dla „France24” – informuje portal Expert.ua.

Zauważył, że Federacja Rosyjska straciła 218 najemników podczas ataku koalicji na Deir al-Zor. Znaleziono ciała zaledwie 150 „wagnerowców”, większość z nich w strasznym stanie.

„Szczątki 150 osób przybyły do bazy Wagnera w lodówkach ciężarówkach. W jakim stanie one były? Mięso mielone”

– powiedział dziennikarzom „France24” rosyjski najemnik.

Powiedział także, że ciała większości zmarłych nie zostały jeszcze przekazane krewnym. Wielu z nich nawet nie otrzymało informacji o śmierci swoich bliskich.

Jego zdaniem władze Rosji ukrywają od społeczności informację, aby nie przyćmić wyborów rosyjskiego prezydenta.

PRZECZYTAJ:

Putin jest gotów zrzucić na Moskwę bombę atomową, by zachować władzę – rosyjski politolog

Rosyjski opozycjonista: Putin to krwawy dyktator, a Rosja to jego majątek z chłopami pańszczyźnianymi

Przypomnijmy, koalicja kierowana przez Stany Zjednoczone zadała cios rosyjskim najemnikom w Syrii. Według nowych danych zginęło ponad 200 Rosjan. Duża liczba rannych, więc liczba ofiar może wzrosnąć.

Jak informowaliśmy wcześniej, jeszcze jeden najemnik z „grupy Wagnera”, który przeżył amerykańskie uderzenie z powietrza, opowiedział, że z jego punktu wisdzenia ogromne straty Rosjan w prowincji Deir al-Zor były skutkiem zdrady.

„Moja grupa okrążyła fabrykę od flanki. Koszmar zaczął się, gdy główne siły zbliżyły się do zakładu około 400-500 metrów – zostały trafione przez artylerię lufową. Po bombardowaniu zaczęło ciemnieć. Nie mieliśmy noktowizyjnych urządzeń i choc nie chcieliśmy atakować wroga na ślepo, jednak zdecydowaliśmy się kontynuować natarcie”

– powiedział.

PRZECZYTAJ:

The New York Post: Rosjanie toczą z nami wojnę. Putin miał zatwierdzić rosyjski atak na siły amerykańskie

Mężczyzna twierdzi, że siły koalicji z Amerykanami wiedzieli, że oddziały proasadowskie wraz z rosyjskimi najemnikami nie miały systemów obrony powietrznej.

„Miejscowi ludzie mogli zdradzić … świadomie lub nie świadomie, ale wróg wiedział na pewno, że nie ma obrony powietrznej w grupie bojowej”

– zaznaczył „wagnerowiec”.

PRZECZYTAJ:

Miażdżąca klęska Rosjan w Syrii. Nowa wersja: Kreml pozbywa się świadków

Według niego jednak podejrzenia padły nie tylko na syryjskich sojuszników, ale także na dowództwo rosyjskich sił zbrojnych w Moskwie.

„Tak jak mówiłem, zdradzili nas. Jeśli nie chłopcy z Arbackiego Okręgu Wojskowego (»Arbackim Okręgiem Wojskowym« w Rosji nazywano Ministerstwo Obrony i Sztab Generalny zlokakizowane w centrum Moskwy na Arbacie – red.), to miejscowi ze 100% pewnością. One mieli wszystko. Mieli PPZR (przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe– red.). Zostały wyposażone w te systemy w ogromnych ilościach. Nikt nie przyszedł nam z pomocą, gdy zaatakowały nas helikoptery”

– powiedział uczestnik bitwy w prowincji Deir al-Zor.

Ocenia, że na polu walki zginęło 200-250 rosyjskich najemników z „grupy Wagnera” i wojsk syryjskiego dyktatora Baszara al Asada.

Na pytanie, dlaczego nie ma rezonansu w sieciach społecznościowych i dlaczego krewni większości zabitych najemników milczą i nie reagują, powiedział, że ktoś się boi, ktoś otrzymał nagrodę za milczenie, a ktoś jest po prostu onieśmielony.

Z kolei, amerykański generał Jeffrey L. Harrigian opowiedział o szczegółach operacji obronnej w syryjskiej prowincji Deir al-Zor – informuje serwis internetowy Departamentu Obrony USA.

Twierdzi, że w dniu 7 lutego koalicja kierowana przez Stany Zjednoczone zaczęła ostrzeliwać siły syryjskiego dyktatora Baszara al Asada, które wcześniej w ciągu tygodnia atakowały i ostrzeliwały sojusznicze Amerykanom syryjskie siły demokratyczne. Generał powiedział również, że strona amerykańska natychmiast skontaktowała się z rosyjskim dowództwem, aby dowiedzieć się o położeniu rosyjskich żołnierzy w tej lokalizacji konfliktu.

Gen. Jeffrey L. Harrigian stwierdził, że negocjacje w sprawie zapobiegania incydentom w obszarze, w którym przeprowadzono tę operację, miały charakter profesjonalny. Kiedy strona rosyjska potwierdziła, że nie ma rosyjskich żołnierzy w tej lokalizacji, wtedy Stany Zjednoczone, w celu samoobrony, zadały masowy nalot na kolumnę bojowników, którzy nieuprawnie próbowali przejąć rafinerię ropy.

PRZECZYTAJ:

„Zdradzili nas”. Ocalały Rosjanin z „grupy Wagnera” opowiedział o szczegółach klęski najemników

Miażdżąca klęska Rosjan w Syrii. Nowa wersja: Kreml pozbywa się świadków

W ten sam czas, według informacji portalu kresy24.pl, rosyjskie media, nie tylko te niezależne, pełne są informacji o kolejnych rosyjskich ochotnikach walczących w Syrii, którzy zginęli bądź zostali ciężko ranni w amerykańskich nalotach.

Wywiadu jekaterynburskiemu portalowi Znak.ru udzieliła Jelena Matwiejewa zamieszkała w miejscowości Asbest w regionie swierdłowskim, która powiedziała, że w Syrii zginął jej mąż, Stanisław Matwiejew, lat 38. Nieoficjalnie pisze się, że ciała zabitych miały zostać przywiezione we wtorek do Rostowa nad Donem. Matwiejewa podejrzewa, że razem z jej mężem zginął znajomy, który również walczył w Syrii w tzw. grupie Wagnera.

Przypomnijmy, amerykański generał Jeffrey L. Harrigian opowiedział o szczegółach operacji obronnej w syryjskiej prowincji Deir al-Zor – informuje serwis internetowy Departamentu Obrony USA.

Twierdzi, że w dniu 7 lutego koalicja kierowana przez Stany Zjednoczone zaczęła ostrzeliwać siły syryjskiego dyktatora Baszara al Asada, które wcześniej w ciągu tygodnia atakowały i ostrzeliwały sojusznicze Amerykanom syryjskie siły demokratyczne. Generał powiedział również, że strona amerykańska natychmiast skontaktowała się z rosyjskim dowództwem, aby dowiedzieć się o położeniu rosyjskich żołnierzy w tej lokalizacji konfliktu.

Przypomnijmy, Rosjanie ponieśli największe straty po tym, jak Putin powiedział, że Rosja kończy operację wojskową w Syrii. Właśnie po tym czasie rosyjska armia i najemnicy doświadczyli serii miażdżących porażek.

PRZECZYTAJ:

The New York Post: Rosjanie toczą z nami wojnę. Putin miał zatwierdzić rosyjski atak na siły amerykańskie

15 lutego piętnaście rosyjskich najemników zginęło podczas eksplozji w magazynie amunicji – informuje The Guardian powołując się na Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

7 lutego 2018 r. koalicja kierowana przez Stany Zjednoczone zadała cios rosyjskim najemnikom w Syrii. Starcie z Amerykanami zakończyło się druzgocącą klęską Rosjan. Według nowych danych zginęło ponad 215 Rosjan. Jednostkę rosyskich najemników „Wagner” praktycznie zniszczono.

Kilka dni przed tym, 3 lutego w niebie nad Syrią zestrzelono najnowszy rosyjski samolot szturmowy Su-25SM (Frogfoot) o wartości około 50 milionów dolarów. Pilot został schwytany i zabity przez antyasadowskie syryjskie siły opozycyjne.

Na początku stycznia 2017 r. antyasadowskie siły zniszczyli 7 rosyjskich samolotów, zwłaszcza cztery samoloty bombowe Su-24, dwa myśliwce Su-35S i transportowy An-72 zostały zniszczone w wyniku ataku artyleryjskiego syryjskich bojowników na rosyjską bazę lotniczą Chmejmim.

JAK ROZPOCZĘŁA SIĘ WOJNA W SYRII

Dynastia syryjskich dyktatorów Baszszara al-Asada i jego ojca Hafiza al-Asada nigdy nie cieszyła się poparciem większości Syryjczyków. Są przedstawicielami Alawitów, muzułmańskiego wyznania, które jest częścią islamskiego szyizmu, liczba których w Syrii nie przekracza 13 procent ludności.

Syria's war: Who is fighting and why

Syria's civil war has killed hundreds of thousands and displaced millions. To understand how Syria got to this place, it helps to start at the beginning.

Gepostet von Vox am Dienstag, 10. April 2018

Zdecydowana większość Syryjczyków to sunnici, których w kraju jest około 70 procent populacji. Reszta to chrześcianie i Kurdowie.

Hafiz al-Asad, ojciec współczesnego dyktatora Baszszara al-Asada brutalnie stłumił protesty sunnitów w mieście Hama, zabijając tysiące cywilów. Przy wsparciu ZSRR ustanowił brutalną dyktaturę. Tysiące opozycjonistów zostało uwięzionych.

Właśnie dlatego sunici nienawidzą rządzącej mniejszości, która uzurpowała sobie władzę w tym krajui, z pomocą terroru, ustanowiła brutalną dyktaturę.

Arabska wiosna w latach 2010-2012 pokazała słabość autorytarnych dyktatur. Monolitowe reżimy Tunezji, Egiptu, Jemenu oraz innych krajów arabskich wpadły jak domki z kart. Szereg konfliktów i wojen domowych doprowadziły do zmiany konfiguracji geopolitycznej w regionie. Wydarzenia te zainspirowały Syryjczyków, którzy mieli nadzieję na pokojowe przemiany w kraju. Dziesiątki tysięcy ludzi wyszły na ulice, by protestować przeciwko reżimowi znienawidzonego Baszszara al-Asada, ale w marcu 2011 r. dyktator zaczął strzelać do pokojowych demonstrantówm, które w zdecydowanej większości nie mieli nic wspólnego z radykalnym islamizmem. Tak rozpoczęła się wojna w Syrii.

Należy to szczególnie podkreślić, że w przeciwieństwie do świeckiej Wolnej Armii Syrii walczącej przeciwko dyktatorowi, Rosjanie i reżim Baszszara al-Assada są sojusznikami irańskich islamistów – radykalnych fundamentalistów, których ostatecznym celem jest zbudowanie ogólnoświatowego „państwa islamskiego”.

ALEPPO. PUTIN WRAZ Z ASADEM ZRUJNOWALI MIASTO, KTÓRE BYŁO DOMEM DLA PONAD 2 MILIONÓW LUDZI. CAŁA SYRIA LEŻY W GRUZACH…

Konflikt militarny w Syrii trwa od 2011 roku. Wojna została rozpętana przez znienawidzonego przez naród syryjski dyktatora Baszara al-Asada – kukiełkę Putina, który użył ciężkiej broni, strzelając do pokojowych demonstrantów. W operacjach wojskowych uczestniczą siły krwawego dyktatora Baszara al-Asada (SAR), umiarkowane opozycjoniści, radykalni islamiści, Kurdowie i inne siły. We wrześniu 2014 roku operacja przeciwko ISIS została rozpoczęta przez koalicję kierowaną przez Stany Zjednoczone. Rok po tym, we wrześniu 2015 r. Rosja przystąpiła do konfliktu po stronie Baszara al-Asada.

Rosyjscy imperialiści są w stanie udowodnić każdą agresję przeciwko suwerennym narodom. Warto tu w tym kontekście przywołać, jak udział armii FR w konflikcie syryjskim tłumaczył dyrektor rosyjskiego Centrum Badania Krajów Bliskiego Wschodu i Azji Środkowej Siemion Bagdasarow.

„Jest to nasza ziemia! Stąd właśnie do nas przyszła cywilizacja! Być może ktoś zapomniał? Tak w ogóle to z Antiochii przyszli do nas pierwsi mnisi. Duchowni na Rusi byli Syryjczykami. Z pochodzenia nie byli Grekami, lecz Syryjczykami. I w czasie obchodów 300-lecia rodu Romanowów całą liturgię odprawiała nie rosyjska Cerkiew prawosławna, lecz antiochijska Cerkiew prawosławna. Gdyby nie było Syrii, nie byłoby Antiochii, nie byłoby prawosławia i nie byłoby Rusi! Jest to nasza ziemia! Są to nasze święte miejsca!”

– histerycznie wołał rosyjski nadworny uczony przed kamerami w studiu telewizyjnym.

Według ONZ w czasie konfliktu zginęło ponad 400 000 osób, ponad 10 milionów zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. 4,8 miliona osób znalazło schronienie poza granicami kraju.

PRZECZYTAJ:

Ukaranie Zwierzęcia Asada! USA wraz z W. Brytanią i Francją dokonały nalotów w Syrii

WĘZEŁ GORDYJSKI BLISKIEGO WSCHODU

Globalna geopolityczna gra w regionie:

  • Arabia Saudyjska i Stany Zjednoczone wspierają syryjską opozycję i Kurdów;
  • Rosja, Iran (fundamentaliści islamscy), a także terroryści z Hezbollahu popierają krwawego dyktatora Baszszara al-Asada;
  • Turcja walczy jednocześnie przeciwko Kurdom wspieranych przez Amerykanów i przeciwko siłom kremlowskiej kukiełki Baszara al Asada
  • Izrael, unikając starcia z Rosją, jest przeciwny Iranowi i Hezbollahowi.

Konflikt interesów graczy globalnych: Rosja vs Stany Zjednoczone.

Sojusznicy sytuacyjni:

1. Rosja, Iran, terroryści z Hezbollahu, reżim syryjskiego dyktatora Baszszara al-Asada, rosyjska agentura w ISIS.

2. Stany Zjednoczone, Arabia Saudyjska, Izrael, Kurdowie, syryjska opozycja demokratyczna i niektóre ugrupowania islamskie.

Głównymi regionalnymi graczami są: Arabia Saudyjska, Izrael, Iran i Turcja.

Główna oś konfrontacji: Konflikt między regionalnymi potęgami (Iran vs Arabia Saudyjska).

Konflikt religijny: Szyici (Iran) przeciwko Sunnitom (Arabia Saudyjska).

Konflikty nie do pogodzenia: Iran (Hezbollah) vs Izrael; Organizacja Wyzwolenia Palestyny vs Izrael; Baas vs Izrael.

Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE: