Polscy konserwatyści chcą ożywić ideę z czasów międzywojnia – przymierze państw położonych między Rosją a Niemcami. Twierdzą, że mogłoby w razie potrzeby zastąpić struktury unijne – pisze portal radia Deutschlandfunk.

Portal zwraca uwagę niemieckich czytelników na niedawne przemówienie Andrzeja Dudy w Kijowie. Polski prezydent nakreślił w nim wizję Trójmorza – sojuszu państw Europy środkowo-wschodniej, które stanowić mogłoby przeciwwagę do dominacji wielkich państw tego regionu.

Podobnie jak Piłsudski 80 lat wcześniej – tłumaczy niemieckim czytelnikom autor artykułu Florian Kellerman – prezydent Duda chce wzmocnienia współpracy wojskowej. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest polsko-litewsko-ukraińska brygada, która powstaje w Lublinie. Autor artykułu cytuje Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego „Gazety Polskiej”. Według niego najważniejsze w tym projekcie jest to, że państwa Trójmorza mogą powstrzymać rosyjski imperializm.

Deutschlandfunk przypomina w tym kontekście niedawne spotkanie 12 państw w Dubrowniku z udziałem między innymi Austrii: „To, że Chorwacja była gospodarzem spotkania, nie było przypadkiem, bo prezydent Kolinda Grabar–Kitarovic jest zwolenniczką idei Trójmorza”. Portal zaznacza, że w Dubrowniku uczestnicy spotkania postanowili, że będą ściśle współpracować w zakresie polityki energetycznej, aby zmniejszyć uzależnienie od rosyjskich dostaw energii.

Międzymorze zamiast Unii Europejskiej?

„Oficjalnie – pisze portal – nowa współpraca funkcjonować ma w ramach istniejących struktur Unii Europejskiej i NATO, jednak w Polsce myśli się jeszcze dalej”. Według Sakiewicza projekt niesie ze sobą szansę reformy Unii Europejskiej, która zaczyna się rozpadać. Jego zdaniem nie jest wykluczone, że w przyszłości powstanie zachodnia i wschodnia Unia Europejska.

Właśnie Intermarium (Międzymorze) lub Trimarium (Trójmorze) mogłoby w razie potrzeby zastąpić dotychczasowe struktury Unii Europejskiej w regionie – pisze Deutschlandfunk powołując się na niewymienionych z nazwiska rozmówców.
Autor artykułu zaznacza jednak, że także wielu przedstawicieli polskiej prawicy uważa ten pomysł za nierealny. Na poparcie Deutschlandfunk cytuje Pawła Lisickiego, redaktora naczelnego tygodnika „Do rzeczy”. Według niego państwa regionu mają zbyt rozbieżne interesy np. w stosunku do Rosji. Ponadto Deutschlandfunk zwraca uwagę na to, że także relacje Polski z Ukrainą obciążone są różnym podejściem do zaszłości historycznych takich jak rzeź Wołyńska i rola bojowników UPA.

Jagiellonia.org / dw.com / Deutschlandfunk
opr. Bartosz Dudek / Florian Kellerman

KOMENTARZ REDAKCJI

CZŁONKOSTWO W NATO I UNII EUROPEJSKIEJ NIE WYKLUCZA MOŻLIWOŚCI STWORZENIA BLOKU REGIONALNEGO W EUROPIE ŚRODKOWO-WSCHODNIEJ.

Sojusze regionalne w żaden sposób nie stoją w sprzeczności z członkostwem poszczególnych państw w innych paktach. Członkostwo w NATO i Unii Europejskiej nie wyklucza możliwości stworzenia bloku regionalnego w Europie Środkowo-Wschodniej.

Znaczenie bloków regionalnych w dzisiejszym świecie nabiera coraz większego znaczenia. Widzimy to na przykładzie Francji, która buduje unię śródziemnomorską (porozumienie państw południowej Europy i północnej Afryki) czy unię nordycką − sojusz Danii, Finlandii, Szwecji, Norwegii i Islandii.

Polska, Litwa i Ukraina także mogłyby wystąpić z inicjatywą utworzenia unii regionalnej, wzorowanej na historycznym dziedzictwie I Rzeczypospolitej. Stworzenie takiego sojuszu w obecnym układzie geopolitycznym mogłoby okazać się szczególnie cenną inicjatywą. Mocny sojusz państw Europy Środkowo-Wschodniej byłby stosowną odpowiedzią na ekspansję agresywnego Imperium Zła. Międzymorze może stać się niezawodną tarczą cywilizacji europejskiej i całego wolnego świata.

CZYTAJ TEŻ:

Tarcza Europy

Tarcza europy – Międzymorze

Projekt Intermarium a klęska europejskiej federacji

Armia Międzymorza budzi niepokój Moskwy

Blok państw Międzymorza

Stratfor: Rosję czeka upadek, Polskę rozkwit

Intermarum z perspektywy ukraińskiej (WIDEO)