Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa aktywnie omawia kwestię przystąpienia Ukrainy do NATO – oświadczył doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Białego Domu John Bolton podczas konferencji prasowej po rozmowach z przywódcami ukraińskimi w Kijowie. Według niego wiele zależy od samej Ukrainy – informuje „Europejska prawda”.

Administracja George’a W. Busha w 2008 r. zaproponowała przyspieszenie programu członkostwa w NATO dla Ukrainy i innych krajów. Ale z tym, niestety, europejscy koledzy się nie zgodzili. Tymczasem uważam, że teraz nasza administracja aktywnie rozważa tę kwestię w oparciu o interesy Ukrainy, podjęto kilka kroków, ale wiele zależy od Ukrainy – w jaki sposób spełni ona warunki, zarówno polityczne, jak i wojskowe. Ale jest postęp.

John R. Bolton

Doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego

Przypomnijmy, w 2017 r. ukraiński parlament uchwalił ustawę przywracającą kurs Ukrainy do członkostwa w NATO jako strategiczny cel polityki zagranicznej i polityki bezpieczeństwa.

Ukraina i NATO rozpoczęły dyskusję na temat możliwości przedstawienia planu działania na temat członkostwa Ukrainy w Sojuszu (Membership Action Plan, MAP).

Rok później członkowie NATO potwierdzili, że Ukraina jest krajem kandydującym – innymi słowy, państwem, które zadeklarowało swoje zainteresowanie wstąpieniem do Sojuszu.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko do 4 września planuje przedłożyć Radzie Najwyższej projekt Konstytucji, w którym kurs integracji euroatlantyckiej zostanie ustalony ustawowo.

Przypomnijmy, Julia Tymoszenko, która w tej chwili jest liderem rankingu listy kandydatów na prezydenta Ukrainy, również złożyła deklarację o przestrzeganie kursu integracji euroatlantyckiej.

Innymi słowy, na poziomie oświadczeń i deklaracji wszystko wygląda dobrze, jednak, jakie będą rzeczywiste działania i postępowania ukraińskich urzędników, zobaczymy w najbliższej perspektywie.

Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE:

USA: „Chcemy, aby Ukraina stała się członkiem NATO”