Zbiegły rosyjski agent Wiktor Janukowycz, który w 2010 -2014 latach pełnił obowiązki prezydenta Ukrainy w szczycie Rewolucji Godności poprosił swoich ochroniarzy o wysłanie listu do prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina z prośbą o udzielenie pomocy wojskowej – powiedział były ochroniarz Janukowycza Serhij Biernacki podczas przesłuchania na posiedzeniu Obołońskiego sądu okręgowego w Kijowie, podaje ukraińska agencja prasowa Ukrinform.

Przypomnijmy, że w styczniu 2018 roku ukraińscy śledczy oficjalnie otrzymali kopię listu Wiktora Janukowycza do Władimira Putina z prośbą o wprowadzenie rosyjskich wojsk na Ukrainę.

Podczas posiedzenia sądowego Bernacki zauważył, że osobiście przedrukowywał tekst z rękopisu Janukowycza, ale potem wprowadzono do niego poprawki. Zaznaczył też, że wysłał list Janukowycza inny ochroniarz zbiegłego agenta – Wołodymyr Pawlienko.

Oprócz tego, Bernacki złożył zeznania na temat próby zabójstwa Janukowycza. Oświadczył też, że to miało się stać w Charkowie na Zjezdzie deputowanych wszystkich szczebli od Partii Regionów.

Również były ochroniarz twierdzi, że Wiktor Janukowycz negocjował z ówczesnym przywódcą „Prawego sektora” Dmytrem Jaroszem.

Według ukraińskiej Prokuratury Generalnej, Janukowycz jest podejrzany o popełnienie przestępstw przewidzianych w części 1 art. 111 (zdrada stanu), część 5 art. 27, część 3 art. 110 (pomoc w celowych działaniach mających na celu zmianę granicy państwowej Ukrainy), część 5 art. 27, część 3 art. 437 (pomoc w agresywnej wojnie) Kodeksu karnego Ukrainy.

Jagiellonia.org

W 2013 roku Putin był przekonany, że Ukraina wkrótce wpadnie w jego ręce jak dojrzały owoc, ponieważ prawie wszystkie stanowiska w tym państwie objęli agenci wpływu rosyjskich służb specjalnych. W celu odrodzenia potężnego imperium Rosja planowała wchłonięcie Ukrainy.

Gdyby nie Majdan, niezależna Ukraina już by nie istniała. Marionetki Moskwy, według oświadczeń szefa SBU Wałentyna Naływajczenki, od 2005 roku aktywnie wdrażały w życie tajną operację pod kryptonimem „Monolit”, opracowaną przez FSB. Kremlowski scenariusz przewidywał złamanie oporu i ustanowienie brutalnej dyktatury. Setki tysięcy opozycjonistów miały być wysłane do obozów koncentracyjnych. Wkrótce taki sam los miał spotkać Polaków i narody państw bałtyckich.

Obozy koncentracyjne dla dysydentów i okrutny despotyzm dla wszystkich pozostałych – taką przyszłość dla Europy przygotowywała Rosja, kontrolowana przez byłych funkcjonariuszy KGB. I gdyby nie rewolucja godności i zacięty opór Ukraińców w Donbasie, »uprzejme zielone ludziki« w najbliższej przyszłości pojawiłyby się na ulicach miast Europy Środkowo-Wschodniej. Rewolucja godności w Kijowie pokrzyżowała te plany. Na wschodzie Ukrainy trwa wojna o przyszłość cywilizacji europejskiej.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”