Uczestnicy konferencji naukowej „Dowiadujemy się więcej o Paderewskim” zwrócili się do władz miasta z prośbą o znalezienie możliwości wyjścia z impasu w sprawie budowy i odsłonięcia pomnika światowej sławy polskiego pianisty i męża stanu Ignacego Jana Paderewskiego, którego los był ściśle związany ze stolicą Wołynia Wschodniego.

Przypomnijmy, że budowa pomnika Paderewskiego przy ulicy Teatralnej w Żytomierzu trwała zaledwie dwa tygodnie. Rozpoczęła się 18 czerwca2015 roku, a już 2 lipca, jak poinformowała ówczesna p.o. przewodniczącego Żytomierskiej Rady Miejskiej Lubow Cymbaluk, prace zawieszono. Bezpośrednim powodem był list, jaki wpłynął do Rady od grupy mieszkańców, którzy wyrazili w nim swoje oburzenie „niechęcią władz w sprawie uzgodnienia ze społecznością Żytomierza wzniesienia pomnika polskiego męża stanu I. Paderewskiego w centrum miasta”.

Grupa inicjatywna zyskała sojusznika w postaci miejscowych przedstawicieli Kościoła rzymskokatolickiego. Pomnik ma stanąć przy skrzyżowaniu ulic Kijowskiej i Teatralnej, naprzeciwko kościoła pw. św. Jana z Dukli. Świątynia należy do Prowincji św. Michała Archanioła Zakonu Braci Mniejszych i kwestia wzniesienia monumentu naprzeciwko niej nie była z parafianami uzgadniana. „Polskie towarzystwo chce postawić pomnik przed kościołem osobie, która jest postrzegana przez społeczeństwo ukraińskie w sposób niejednoznaczny i nie wpisuje się w duchowość Kościoła katolickiego” – cytuje przedstawiciela kościoła, brata Patryka Olicha, katolickie wydanie CREDO. Katolicy zwracają uwagę, że gdy przechodzą obok świątyni, zawsze się przed nią żegnają, a kiedy powstanie pomnik, będą zmuszeni żegnać się przed nim. „Jesteśmy przeciwko temu, aby nas łamano siłą” – mówią oburzeni parafianie.

W celu przełamania impasu w negocjacjach o lokalizację pomnika Paderewskigo i uniknięcia ewentualnych prowokacji uczestnicy konferencji naukowej „Dowiadujemy się więcej o Paderewskim”: publicyści, intelektualiści, dziennikarze i działacze społeczni, we wniosku do prezydenta miasta zaproponowali, by pomnik słynnego Polaka postawić w centrum miasta lub w centrum społecznego życia Polaków Żytomierszczyzny, czyli w pobliżu Domu Polskiego noszącego imię Paderewskiego. Wniosek podpisali też niektórzy liderzy polskiej społeczności, wśród nich: dyrektor Domu Polskiego Irena Perszko, prezes żytomierskiego Zjednoczenia Szlachty Polskiej Natalia Kostecka-Iszczuk, prezes Studenckiego Klubu Polskiego Walentyna Jusupowa, prezes Teatru Polskiego Mikołaj Warfołomiejew i redaktor naczelny kwartalnika „Głos Polonii” Włodzimierz Iszczuk.

Zwracając się do władz miasta, naukowcy, dziennikarze i osoby publiczne podkreślili fakt, że antypolskie i antyukraińskie siły dokładają wszelkich starań, by skomplikować relacje polsko-ukraińskie. W tych warunkach przeciągająca się dyskusja w sprawie lokalizacji pomnika Paderewskiego może sprawić, iż z tej sytuacji skorzystają siły trzecie, które ostatnio robią wszystko, by sprowokować konflikt polsko-ukraiński.

Zdaniem redaktora Włodzimierza Iszczuka sytuacja wokół budowy pomnika zaostrzyła się z dwóch powodów. Pierwszym jest sztucznie wywoływana wrogość między Polakami a Ukraińcami, nie bez udziału strony trzeciej. „Źródła nieporozumienia w sprawie upamiętnienia Paderewskiego w Żytomierzu sięgają czasów Janukowycza, kiedy to służby specjalne Rosji i ich marionetki na Ukrainie starały się na wszelkie sposoby rozpalać wrogość między Polakami i Ukraińcami w przededniu szczytu w Wilnie, gdzie – jak wszyscy się spodziewali – miała zostać podpisana umowa stowarzyszeniowa Ukrainy z UE” – powiedział Iszczuk. Drugim powodem jest to, że od czasu podpisania przez Żytomierski Komitet Wykonawczy uchwały o budowie pomnika, inicjatorzy nie zrobili niczego, by rozpropagować postać wielkiego kompozytora i męża stanu wśród mieszkańców. „W czasie, jaki upłynął od października 2013 roku, nie zorganizowano potężnej kampanii informacyjnej, która by wyjaśniła społeczności miasta znaczenie osoby naszego rodaka dla kultury światowej. W Żytomierzu mało kto wie, że Paderewski ma swoją gwiazdę w hollywoodzkiej Alei Gwiazd, że był premierem i ministrem spraw zagranicznych Drugiej Rzeczypospolitej i że przyczynił się do tego, iż miliony mieszkańców Wołynia i Galicji Wschodniej zostało uratowanych przed stalinowskim ludobójstwem w latach 1932-1937” – podkreślił Iszczuk.

– Nie chcemy, żeby pomnik słynnego Polaka stał się bombą z opóźnionym zapłonem i był obiektem ewentualnych prowokacji, które mogą popsuć relacje między Polakami i Ukraińcami w Żytomierzu. Nie chcemy, żeby stał się przeszkodą na drodze pojednania i porozumienia polsko-ukraińskiego. Znając miejscową specyfikę, jesteśmy przekonani, że rosyjscy agenci wpływu już czekają na odsłonięcie pomnika Paderewskiego przy ulicy Teatralnej i marzą o sprowokowaniu pożytecznych idiotów lub prorosyjskich aktywistów do popełnienia aktu wandalizmu. Takie działania mogą wymierzyć potężny cios w proces polsko-ukraińskiego pojednania, ponieważ w tej sytuacji podejrzewani będą ukraińscy aktywiści, którzy publicznie sprzeciwiali się pomysłowi odsłonięcia pomnika Paderewskiego w pobliżu kościoła św. Jana z Dukli w Żytomierzu – dzieli się obawami Natalia Kostecka-Iszczuk. – Nie chcemy iść taką drogą w sprawie uhonorowania Ignacego Jana Paderewskiego. Z myślą o polskiej i ukraińskiej racji stanu zgodziliśmy się na kompromis w sprawie lokalizacji pomnika i wraz z naukowcami, intelektualistami i liderami społeczności polskiej zwróciliśmy się do władz miasta z wnioskiem o zmianę lokalizacji tego ważnego dla nas pomnika – zaznaczyła organizatorka konferencji „Dowiadujemy się więcej o Paderewskim”.

– Wyobrażam sobie sytuację, gdy w trakcie odsłonięcia tego pomnika wybuchną zamieszki przy udziale aktywistów i parafian sprzeciwiających się budowie pomnika Paderewskiego w tej lokalizacji  – mówi Włodzimierz Iszczuk. – Są siły, które chcą, żeby pomnik Paderewskiego stał się kością niezgody między Polakami i Ukraińcami. Co dziwne, niektórzy liderzy polskich stowarzyszeń świadomie lub nieświadomie swoimi działaniami jedynie zaostrzali konflikt, nie godząc się na kompromis i z maniakalnym uporem domagając się odsłonięcia pomnika wyłącznie w lokalizacji, która wywołuje tak wiele sporów. Czego oni chcą? Międzynarodowego skandalu? Popsucia relacji polsko-ukraińskich? W takich przypadkach zawsze zadajemy sobie pytanie: kto na tym skorzysta?

Przypomnijmy, że Biuro Bezpieczeństwa Narodowego Polski opracowało projekt Doktryny bezpieczeństwa informacyjnego RP. Dokument powstał jako odpowiedź na pojawiające się ostatnio na świecie zagrożenia hybrydowe. „Wśród istotnych zagrożeń związanych z obecnością RP w wymiarze międzynarodowym wymienić należy: inspirowanie konfliktu polsko-ukraińskiego na tle historycznym” – czytamy w dokumencie.

Jagiellonia.org

CZYTAJ TEŻ

Bez kompromisu. Spór wokół budowy pomnika Paderewskiego

Kogo nie zadowolił Paderewski

Ignacy Jan Paderewski – rzetelny polityk z Kresów